Ponad 20 tysięcy Polaków rocznie słyszy diagnozę: rak prostaty. I choć medycyna potrafi dziś skutecznie walczyć z tym nowotworem, w Polsce wciąż zbyt wielu mężczyzn przegrywa tę walkę przez jedno słowo: „później”. Większość zachorowań wykrywana jest zbyt późno, bo panowie unikają badań jak ognia. A wystarczy prosty test PSA dostępny bezpłatnie w programie NFZ, by wykryć chorobę we wczesnym stadium. Wtedy szanse na wyleczenie są naprawdę duże.
Epidemia, o której się nie mówi
Rak gruczołu krokowego jest najczęściej diagnozowanym nowotworem złośliwym u polskich mężczyzn i jedną z głównych przyczyn zgonów onkologicznych w tej grupie. Statystyki nie pozostawiają złudzeń - każdego roku diagnozę otrzymuje ponad 20 tysięcy pacjentów, przy czym zdecydowana większość z nich przekroczyła 50. rok życia.
Dane epidemiologiczne budzą niepokój specjalistów. Nowotwory prostaty charakteryzują się obecnie najwyższą dynamiką wzrostu zachorowalności spośród wszystkich nowotworów u mężczyzn. Szczególnie niepokojące jest przyspieszenie tempa wzrostu obserwowane w ostatniej dekadzie. Choć zachorowalność rośnie wraz ze starzeniem się społeczeństwa, co jest zjawiskiem naturalnym, śmiertelność nie spada w takim tempie, jak pozwalałby na to postęp w diagnostyce i terapii.
Medycyna potrafi skutecznie leczyć, ale pod warunkiem...
Eksperci onkologiczni są zgodni: rak prostaty to dziś choroba, z którą medycyna potrafi sobie radzić. Warunkiem sukcesu terapeutycznego jest jednak wczesne wykrycie nowotworu oraz sprawnie funkcjonujący system opieki zdrowotnej.
We wczesnych stadiach zaawansowania możliwe jest leczenie radykalne, dające szansę na całkowite wyleczenie. Nawet w chorobie zaawansowanej współczesna onkologia dysponuje terapiami, które wydłużają życie pacjentów i znacząco poprawiają jego jakość. Problem w tym, że postęp medyczny nie przekłada się automatycznie na realne korzyści dla chorych, jeśli zawodzi organizacja systemu opieki onkologicznej i mechanizmy finansowania innowacyjnych metod leczenia.
Męska mentalność to główna przeszkoda
Największą barierą w walce z rakiem prostaty okazuje się jednak sam pacjent. Nowotwór gruczołu krokowego przez długi czas rozwija się bezobjawowo lub daje niespecyficzne dolegliwości, które mężczyźni bagatelizują. Wielu panów latami odkłada wizytę u urologa, unika wykonania prostego badania poziomu PSA czy podstawowej konsultacji lekarskiej.
Konsekwencje takiej postawy są dramatyczne – rozpoznanie pada często wtedy, gdy choroba jest już znacznie zaawansowana, a możliwości leczenia ograniczone. I dotykają nie tylko samego pacjenta, ale całej jego rodziny.
– Mój tato zmarł z powodu zbyt późno rozpoznanego nowotworu gruczołu krokowego. Ciężka operacja, przerzuty do kości, a potem do płuc. Dziewięć lat życia z rozprzestrzeniającym się rakiem. Kiedy choroba onkologiczna wchodzi do domu, zmienia się życie nie tylko osoby chorej, ale całej rodziny – mówi Beata Borucka, twórczyni Silver TV, córka pacjenta z rakiem prostaty.
Podobne doświadczenia przeżywa Joanna, której ojciec zmaga się z nowotworem: – O tym, że tata choruje na raka prostaty, dowiedziałam się dopiero po kilku latach od diagnozy. Tata kurczowo trzymał się informacji, że jeszcze nie trzeba działać. Dziś choroba zaczęła postępować. Widzę, jak trudno jest mu pytać lekarzy o to, co naprawdę ważne. Gdybym wiedziała wcześniej, próbowałabym interweniować.
Bezpłatny program NFZ – klucz do wczesnego wykrycia
Narodowy Fundusz Zdrowia oferuje narzędzie, które może zmienić te dramatyczne scenariusze – program „Moje Zdrowie". To kompleksowy, bezpłatny bilans zdrowia skierowany do wszystkich ubezpieczonych dorosłych Polaków, którzy ukończyli 20. rok życia.
Z programu można skorzystać regularnie: co 5 lat w przedziale wiekowym 20-49 lat oraz co 3 lata po ukończeniu 50. roku życia. Dla mężczyzn w grupie wiekowej 50+ szczególne znaczenie ma fakt, że pakiet badań obejmuje oznaczenie poziomu PSA – podstawowego biomarkera wykorzystywanego w diagnostyce raka prostaty.
Program przewiduje również wykonanie morfologii krwi, oznaczenie stężenia glukozy, kreatyniny, lipidogramu oraz – w zależności od wieku pacjenta i indywidualnych czynników ryzyka – badań rozszerzonych. Procedura uczestnictwa jest prosta: wystarczy wypełnić ankietę zdrowotną (dostępną online przez Internetowe Konto Pacjenta lub stacjonarnie w przychodni POZ), wykonać zlecone badania laboratoryjne i odbyć podsumowującą wizytę u lekarza pierwszego kontaktu. Jej efektem jest przygotowanie spersonalizowanego planu zdrowotnego.
Przełomowa terapia wciąż niedostępna dla Polaków
Jednym z najważniejszych osiągnięć współczesnej onkologii w leczeniu zaawansowanego raka prostaty jest terapia radioligandowa – metoda wykorzystująca dorobek medycyny nuklearnej. Polega ona na precyzyjnym dostarczeniu dawki promieniowania jonizującego bezpośrednio do komórek nowotworowych.
Mechanizm działania opiera się na wykorzystaniu antygenu PSMA (prostate-specific membrane antigen), który w dużych ilościach występuje na powierzchni komórek raka prostaty. Terapia radioligandowa znajduje zastosowanie u pacjentów z rozsianym rakiem prostaty opornym na kastrację, u których wyczerpano standardowe opcje terapeutyczne.
Wyniki badań klinicznych oraz praktyka kliniczna z krajów Europy Zachodniej potwierdzają skuteczność metody. Terapia radioligandowa wydłuża życie pacjentów, opóźnia progresję choroby, zmniejsza natężenie dolegliwości bólowych i pozwala zachować lepszą jakość życia przy jednocześnie korzystnym profilu bezpieczeństwa.
W wielu państwach europejskich – między innymi w Niemczech, Francji, Włoszech czy krajach skandynawskich – terapia radioligandowa jest refundowana ze środków publicznych i stanowi element standardowej opieki onkologicznej. W Polsce dostęp do tej innowacyjnej metody jest możliwy wyłącznie w ramach procedury Ratunkowego Dostępu do Technologii Lekowych (RDTL), co oznacza długą, niepewną i wysoce zindywidualizowaną ścieżkę administracyjną dla każdego pacjenta.
Apel organizacji pacjenckich
– Terapia radioligandowa to jeden z największych przełomów w leczeniu zaawansowanego raka prostaty. W wielu krajach Europy jest już standardem, a w Polsce wciąż pozostaje wyjątkiem. Ale pacjenci z rakiem prostaty nie mają czasu czekać – dla nich każdy miesiąc ma znaczenie. Dlatego liczymy na jak najszybszą refundację i realne udostępnienie tej nowoczesnej metody leczenia chorym w Polsce – podkreśla Anna Kupiecka, prezes Fundacja OnkoCafe.
– Postęp medycyny nie poprawi statystyk przeżyć, jeśli nie pójdą za nim decyzje systemowe. Potrzebujemy równocześnie profilaktyki, sprawnej diagnostyki i dostępu do nowoczesnego leczenia – inaczej dziadkowie nadal będą przegrywać z chorobą, jaką jest rak prostaty – dodaje.
Najważniejszy prezent dla dziadka
Kluczową rolę w dbaniu o zdrowie starszych mężczyzn mogą odegrać członkowie rodziny, w tym coraz częściej wnuki. – Zabierz dziadka na badania, pomóż mu wypełnić ankietę programu Moje Zdrowie, porozmawiaj z nim o PSA. Profilaktyka to prezent, który naprawdę może uratować życie – apeluje Anna Kupiecka.
Dzień Dziadka to doskonała okazja do rozpoczęcia rozmowy, która może zmienić przyszłość całej rodziny. W przypadku raka prostaty czas odgrywa kluczową rolę, a współczesna medycyna – jeśli tylko otrzyma szansę wczesnej interwencji – dysponuje naprawdę skutecznymi narzędziami.