Naczelna Izba Lekarska wydała zalecenia na czas tridemii. Tak ochronisz się przed chorobą

2023-01-10 11:13

Wolne z powodu choroby, ale bez zwolnienia od lekarza, masowe szczepienia, testowanie chorych i ich izolacja to zdaniem ekspertów z Naczelnej Izby Lekarskiej skuteczne sposoby na zmniejszenie liczby infekcji wirusowych. - My nie mamy mocy, żeby decydować, ale jesteśmy jako lekarze najbliżej problemów, najbliżej naszych pacjentów. Widzimy, gdzie te problemy leżą, stąd też naturalnym jest, że proponujemy rozwiązania – wyjaśnia lekarz Łukasz Jankowski, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej.

Naczelna Izba Lekarska wydała zalecenia na czas tridemii. Tak ochronisz się przed chorobą
Autor: Getty Images Naczelna Izba Lekarska wydała zalecenia na czas tridemii. Tak ochronisz się przed chorobą

Obecnie gwałtownie rośnie liczba przypadków grypy i RSV, ale coraz więcej osób zaraża się również koronawirusami, a także rino-, rota- czy adenowirusami.

- Mamy do czynienia z potrójną epidemią: grypy, RSV, koronawirusa i niski odsetek zaszczepionej populacji szczepieniem przeciwko grypie i jeśli chodzi o szczepienia przypominające przeciwko COVID-19, mamy przepełnione gabinety podstawowej opieki zdrowotnej i system – trzeba powiedzieć to wprost – oparty na pracujących ponad siły lekarzach rodzinnych, którzy starają się jak mogą te niedomogi systemowe załatać. - mówi dr Łukasz Jankowski.

Dodaje, że środowisko lekarskie zaproponowało rozwiązania, które pozwolą zmniejszyć narastającą liczbę infekcji wirusowych dróg oddechowych.

Poradnik Zdrowie: Tridemia - covid-19, grypa, RSV

Eksperci NIL apelują: szczepmy się i testujmy zakażonych

- Najbardziej oczywiste zalecenie to powszechne szczepienia przeciwko grypie. Jest to jedyna uznana metoda zapobiegania zachorowaniu. Jest to niezwykle ważne ze względu na to, że mimo że epidemia już się rozpoczęła, to szczepienie nawet w środku tej epidemii przynosi zdecydowaną korzyść. Jest to również niezwykle ważne, ponieważ spodziewamy się drugiej fali zachorowań na grypę w okresie wiosennym. - stwierdziła prof. Ewa Barcz, ginekolog-położnik.

Równie ważne jest uaktualnienie szczepienia przeciw COVID-19, a więc przyjęcie kolejnej dawki szczepionki – to pozwoli zmniejszyć ryzyko powikłań związanych z zakażeniem koronawirusem, ale też możliwym jednoczesnym zakażeniem COVID-19 i grypą.

Każdy chory powinien być również przetestowany pod kątem wirusa, który wywołał infekcję.

- Z racji tego, że wszystkie te trzy infekcje, czyli grypa, SARS Cov-2 oraz RSV mają bardzo podobny przebieg, to oczywistym jest, że musimy mieć do dyspozycji jako lekarze metody diagnostyczne – czyli musimy mieć możliwość korzystania z testów diagnostycznych, najlepiej szybkich testów antygenowych, najoptymalniej z testów typu combo. Rekomendujemy, aby było ich szerokie rozpowszechnienie, najchętniej z refundacją i w POZ, i w izbach przyjęć, i w szpitalnych oddziałach ratunkowych – mówiła  dr hab. n. med. Magda Wiśniewska, przewodnicząca Rady Ekspertów NIL.

Eksperci rekomendują również, by nadal obowiązywało zalecenie noszenia maseczek w aptekach, przychodniach i ośrodkach opieki zdrowotnej, noszenie maseczek zalecają również tym, którzy z uwagi na stan zdrowia są szczególnie narażeni na ciężki przebieg grypy i Covid-19, a także na powikłania tych chorób.

Źle się czujesz? Zostań w domu bez zwolnienia

Każdy chory powinien zostać w domu przynajmniej do chwili ustąpienia objawów. Ponieważ niezwykle trudno jest się teraz dostać do lekarza, jedną z rekomendacji ekspertów jest to, by każdy, kto ma objawy infekcji, mógł legalnie zostać w domu bez oficjalnego zwolnienia lekarskiego.

- Krótko mówiąc, pacjent bez konieczności udania się do lekarza w momencie, kiedy się czuje źle, tak jak w takiej sytuacji, kiedy ten system jest rzeczywiście bardzo mocno przeciążony, powinien móc zgłosić pracodawcy niedyspozycję zdrowotną. W cudzysłowie mówimy o zwolnieniu – bo nie będzie to zwolnienie, tylko zgłoszenie. Będziemy apelować, by ustawodawca uwzględnił możliwość wprowadzenia takiego rozwiązania w Kodeksie pracy i w umowach z pracodawcami – dodała prof. Ewa Barcz.

Pomysł ten sprawdza się m.in. w Stanach Zjednoczonych i w Wielkiej Brytanii – w Polsce niedawno rekomendował go również samorząd lekarski.

Lekarze zalecają również ograniczenie odwiedzin w placówkach opieki zdrowotnej oraz kontaktów z tymi, którzy wyraźnie są chorzy – to pozwoli zredukować ryzyko dalszej transmisji choroby. Zaleceniem, którego powinni przestrzegać zwłaszcza rodzice małych dzieci, jest zaś niedopuszczanie do dziecka nikogo, kto ma objawy infekcji z uwagi na możliwość zakażenia wirusem RS, które u starszych dzieci i dorosłych najczęściej przebiega jak zwykłe przeziębienie.