Ma 31 lat, ale wygląda o wiele starzej. Wszystko przez rzadką chorobę. "Sprawia, że jestem wyjątkowa"

2022-11-29 14:43

Koreańska modelka Sara Geurts otworzyła się na temat samoakceptacji. Od dzieciństwa cierpi na rzadki zespół Ehlersa-Danlosa, który sprawia, że jej skóra ma charakterystyczny wygląd. Doceniła swoją wyjątkowość dopiero po latach. "Nie wstydzę się już pokazać w bieliźnie" - wyznała w jednym z wywiadów. Mimo poważnej choroby realizuje marzenia, odnosi sukcesy w modelingu i jednocześnie jest ogromną inspiracją dla wielu osób.

Sara Geurts
Autor: Instagram Koreańska modelka Sara Geurts

31-letnia modelka Sara Geurts jest doskonałym przykładem, że poważna choroba nie przeszkadza w realizacji ambitnych marzeń. Gdy miała 10 lat, zdiagnozowano u niej rzadką chorobę genetyczną, ukrywającą się pod nazwą zespół Ehlersa-Danlosa (ang. Ehlers-Danlos syndrome, w skrócie EDS). Wywołany jest defektami kolagenu lub białek z nim współpracujących, przez co powoduje charakterystyczny wygląd skóry i nadmierną wiotkość stawów. Lekarze mają bardzo często problem z jego rozpoznaniem.

Jej skóra ma charakterystyczny wygląd z powodu choroby

Niewątpliwie ta choroba utrudnia życie. O trudach opowiedziała Sara Geurts. Jej skóra postarzała się, gdy była małą dziewczynką. Wyznała, że przez bardzo wiele lat nie mogła zaakceptować tego, dlaczego jej skóra jest obwisła i rozciągnięta, a do tego ma liczne zmarszczki. Oprócz tego musiała borykać się z innym objawem tego schorzenia, jakim jest rozluźnienie stawów.

W jednym wywiadzie dla brytyjskiego portalu "The Sun" koreańska modelka wyjawiła, że choroba był dla niej ogromnym powodem do wstydu. Nosiła zazwyczaj luźne i długie ubrania, aby ukryć niedoskonałości skóry. "Próbowałam ciągle zakrywać ciało" – mówiła. Musiało minąć kilka lat, nim Sara Geurts doceniła swoja wyjątkowość.

Poradnik Zdrowie: Żyję z EB

Teraz dostrzega piękno swojego ciała. "Jestem wyjątkowa"

"Zrozumiałam, że moje zmarszczki sprawiają, że jestem wyjątkowa. Dostrzegam piękno mojego ciała i nie wstydzę się już pokazać w bieliźnie" – dodała. Teraz nie boi się o tym mówić głośno, ale zaakceptowała swój wygląd, oraz to, że kocha swoją skórę i każdą zmarszczkę na ciele. Zyskała odwagę i siłę, by promować ruch "body positive".

Choć schorzenie uprzykrzyło nieraz życie tej młodej kobiecie, miała w sobie tyle samozaparcia, iż postanowiła walczyć o spełnienie swoich marzeń. Kilka lat temu Sara Geurts zadebiutowała w modelingu, a dziś spełnia się z powodzeniem w tym zawodzie i osiąga wiele sukcesów.

Obecnie 31-latka prężnie działa w mediach społecznościowych, a jej poczynania obserwują internauci z całego świata. Jej historia oraz postawa są niezwykłą inspiracją dla innych osób. Wysyła mocno sprecyzowane przesłanie w świat, iż mimo różnych kolei losu i przeżyć nigdy nie warto odpuszczać i dążyć do realizacji celów.