Lider Luxtorpedy i Arki Noego ujawnia skutki COVID-19. Stracił węch na zawsze
Robert „Litza” Friedrich w szczerej rozmowie ujawnia utrata węchu po COVID-19 i codzienne skutki anosmii. Lider Luxtorpedy i współtwórca Arki Noego wrócił też do Acid Drinkers 2025. Co dokładnie powiedział w wywiadzie „Mój Świat”, jak opisuje brak smaku i zapachu oraz co wiemy o leczeniu długotrwałej utraty węchu?

W najnowszej rozmowie muzyk opisał, że po czterokrotnym przechorowaniu COVID-19 całkowicie utracił zmysł węchu, a smak rozpoznaje jedynie w podstawowym zakresie. Padły też słowa o szczepieniach – i reakcjach otoczenia na jego decyzję. „Wiele razy słyszałem, że ktoś mnie nazywa ‘szurem’, albo, że ‘O, nie szczepił się’. Ale to jest tak zero-jedynkowe, że kiedy mówiłem, że się nie szczepię, to były reakcje ‘Nie wierzę w COVID’. A co tu jest to wierzenia? Byłem cztery razy chory, straciłem bezpowrotnie węch. To cholerstwo istniało, było zagrożeniem dla życia - powiedział na kanale ‘Mój Świat’.”
Robert „Litza” Friedrich i utrata węchu po COVID-19
Brak węchu i pełnego smaku to dla artysty nie tylko ograniczenie kulinarne, ale też wyzwanie w relacjach i życiu rodzinnym. „(...) A spróbuje powiedzieć, że ci obiad smakował. Przecież to będzie kompletnie niewiarygodne. Moja żona strasznie nie lubi takich niewiarygodnych komplementów. Nie mogę powiedzieć, że ładnie wygląda. Muszę powiedzieć np., że korzystne światło - żartował.”
Muzyk opisał również, że podstawowe bodźce smakowe rozróżnia, ale nie wyczuwa aromatów – dlatego często prosi o pomoc wnuki. „Czuję słony, słodki kwaśny, gorzki. (...) Jak piję coś czerwonego, to mi wnuki mówią: ‘Wiśnia’. A ja: ‘O dzięki’. Bo może to być cokolwiek czerwonego. Możesz mi tam nalać sok z buraka... Jakby był kiszony burak, to rozpoznałbym, że jest to kiszone, ale aromatu nie poznaję - opowiadał w wywiadzie.”
Robert Friedrich – jak radzi sobie lider zespołu Luxtorpeda
W emocjonalnym fragmencie rozmowy Litza nazwał rzeczy, których brak doskwiera mu najbardziej. „Ale to jest mało istotne. Istotny jest węch. Poczuć zapach swojej żony, poczuć zapach wiosny, poczuć zapach miasta Poznania... (...) To jest minus - ubolewał.”
Anosmia po COVID-19 – co wiemy?
Utrata węchu była jednym z najbardziej charakterystycznych objawów COVID-19. Dla wielu chorych węch wraca w ciągu kilku miesięcy, ale u części pacjentów deficyt utrzymuje się długo, a nawet latami. Badania kohortowe wskazują, że zaburzenia powonienia mogą dotyczyć znacznego odsetka zakażonych i u części utrzymują się po roku i dłużej. W praktyce klinicznej, poza farmakoterapią dobieraną indywidualnie przez lekarza, stosuje się trening węchowy – systematyczną stymulację powonienia zestawem zapachów – który ma rosnące podstawy naukowe. Pojawiają się też doniesienia o terapiach eksperymentalnych (np. PRP), ale ich dostępność i skuteczność wciąż są przedmiotem badań. W przypadku przewlekłej anosmii decyzje terapeutyczne należy podejmować z otolaryngologiem.
Polecany artykuł: