U osób z łuszczycowym zapaleniem stawów otyłość może iść w parze z gorszymi efektami leczenia i dodatkowymi problemami, takimi jak nadciśnienie, wysoki cholesterol czy cukrzyca. Dlatego lekarze sprawdzają, czy warto jednocześnie leczyć samą chorobę reumatyczną i nadmierną masę ciała. W badaniu TOGETHER-PsA lek biologiczny połączono z terapią inkretynową stosowaną w leczeniu otyłości. Takie podejście przyniosło lepsze wyniki niż sam lek biologiczny, a reumatolodzy zwracają uwagę, że poprawa stanu zdrowia może u części chorych oznaczać także konieczność zmiany leczenia nadciśnienia, cukrzycy czy zaburzeń lipidowych.
Łuszczycowe zapalenie stawów a otyłość
Punktem wyjścia jest badanie TOGETHER-PsA, pierwsza kontrolowana próba, w której u osób z aktywnym łuszczycowym zapaleniem stawów i nadmierną masą ciała połączono lek biologiczny z lekiem inkretynowym działającym na receptory GIP i GLP-1. W badaniu uczestniczyło 271 dorosłych z ŁZS oraz otyłością albo nadwagą współistniejącą z przynajmniej jednym problemem zdrowotnym związanym z masą ciała. Jedna grupa otrzymywała lek biologiczny blokujący interleukinę 17A razem z terapią inkretynową, druga sam lek biologiczny. Obie grupy otrzymały również zalecenia dotyczące diety i aktywności fizycznej. Po 36 tygodniach 31,7 proc. osób leczonych dwoma lekami osiągnęło jednocześnie co najmniej 50-procentową poprawę według kryteriów ACR oraz minimum 10-procentową redukcję masy ciała. W grupie stosującej wyłącznie leczenie biologiczne taki wynik uzyskało 0,8 proc. uczestników. Korzystniej wypadały również oceny aktywności choroby, zmęczenia, sprawności fizycznej i części parametrów związanych ze zdrowiem metabolicznym.
Leki GLP-1 i leczenie biologiczne ŁZS
Wyniki zwróciły uwagę także dlatego, że poprawa dotycząca stawów była większa niż przy samym leczeniu biologicznym. Badacze analizują więc, czy znaczenie ma wyłącznie utrata kilogramów, czy leki inkretynowe działające m.in. na receptor GLP-1 mogą również wpływać na procesy zapalne. To nadal przedmiot badań, a nie rozstrzygnięta kwestia. Dr Catherine Bakewell zwraca przy tym uwagę, że podobny kierunek badań pojawia się już szerzej w reumatologii. Powstają rejestry obejmujące osoby z chorobami reumatycznymi rozpoczynające leczenie inkretynowe, a naukowcy przyglądają się między innymi zmianom ciśnienia tętniczego, poziomu cholesterolu i ryzyka zdarzeń sercowo-naczyniowych. Zainteresowanie nie kończy się na chorobie łuszczycowej. Podobne pytania dotyczą reumatoidalnego zapalenia stawów, choroby zwyrodnieniowej stawów, spondyloartropatii, a nawet toczniowego zapalenia nerek. Dr Elizabeth Perkins zaznacza jednak, że reumatolodzy nadal chcą lepiej zrozumieć mechanizm stojący za obserwowanymi efektami. Dane z TOGETHER-PsA wskazują już natomiast, że jednoczesne leczenie ŁZS i nadmiernej masy ciała może przynosić większą poprawę niż samo leczenie biologiczne.
Leczenie ŁZS i otyłości
Dr Perkins zwraca uwagę na jeszcze jeden efekt, który pojawia się u części leczonych pacjentów. Gdy wraz ze spadkiem masy ciała poprawiają się ciśnienie tętnicze, poziom cholesterolu czy kontrola cukrzycy, może pojawić się potrzeba zmiany dotychczasowych leków stosowanych z powodu tych chorób. Nie oznacza to jednak, że można je samodzielnie odstawić. Dr Bakewell przytacza przypadki osób, które odwodniły się, ponieważ przy poprawiających się wynikach nie zmniejszono odpowiednio szybko dawek leków obniżających ciśnienie. Dlatego terapia wymagająca jednoczesnego leczenia choroby reumatycznej i otyłości powinna iść w parze z regularną kontrolą innych parametrów zdrowotnych. Perkins podkreśla, że częste wizyty u reumatologa mogą pomóc wychwycić takie zmiany wcześniej i odpowiednio skorygować leczenie.
Nowe leczenie łuszczycowego zapalenia stawów
W praktyce wyzwaniem nie jest wyłącznie dobór dwóch leków. Dr Perkins zwraca uwagę, że pacjenci trafiają do gabinetu z bardzo różnymi oczekiwaniami. Jedni chcą rozpocząć leczenie inkretynowe natychmiast, inni obawiają się go po sprzecznych informacjach pojawiających się w mediach. Jej podejście polega na traktowaniu tych preparatów tak samo jak innych leków: trzeba omówić możliwe korzyści, działania niepożądane i ryzyko, a następnie wspólnie zdecydować, czy leczenie jest odpowiednie dla konkretnej osoby. Podczas kolejnych wizyt można jednocześnie omawiać sposób żywienia i dostosowywać dawki, zamiast traktować leczenie otyłości jako całkowicie osobny problem. Kameillia, pacjentka uczestnicząca w rozmowie z lekarkami, przyznaje, że zanim znalazła skuteczne leczenie, przeszła przez osiem różnych terapii. Za kluczowe uważa zaufanie do lekarza, możliwość zadawania pytań i gotowość do szukania kolejnych rozwiązań, jeśli poprzednie nie działają. Zwraca też uwagę, że w leczeniu ŁZS nie powinno się patrzeć wyłącznie na stawy i skórę. Znaczenie ma funkcjonowanie całego człowieka, w tym jego zdrowie psychiczne.