Chorzy na raka czekają na leczenie do 2027 roku. W Łodzi wybuchła burza wokół programów lekowych

Choroba nowotworowa wymaga szybkiej reakcji, a każda zwłoka może mieć znaczenie dla rokowania. Pacjenci onkologiczni z Łodzi mieli usłyszeć, że na rozpoczęcie leczenia w ramach programu lekowego mogą czekać nawet do 2027 r. Sprawa wywołała pytania o dostęp do terapii raka i finansowanie leczenia onkologicznego w Polsce.

Pielęgniarka pokazuje dokument pacjentowi w szpitalu. O problemach z terminami leczenia przeczytasz na Poradnik Zdrowie.
Autor: AI/ Wygenerowane przez AI AI wygenerowany obraz do artykułu
  • Centralny Szpital Kliniczny w Łodzi, jedna z kluczowych placówek w regionie, miał wstrzymać przyjmowanie nowych pacjentów do programów lekowych, w tym w onkologii.
  • Doniesienia gazety "Rzeczpospolita" ujawniły przypadek pacjentki chorej na raka piersi, której odroczono leczenie na ponad dwa lata z powodu braku finansowania.
  • Sprawa wywołała poważne pytania o dostęp do ratujących życie terapii i stabilność systemu opieki zdrowotnej w Polsce.

Alarmujące doniesienia o wstrzymaniu przyjęć

W Łodzi, w Centralnym Szpitalu Klinicznym Uniwersytetu Medycznego (CSK UMED), pojawiły się poważne zarzuty dotyczące ograniczenia dostępu do leczenia dla nowych pacjentów. Jak ustaliła "Rzeczpospolita", placówka miała zawiesić przyjmowanie chorych do kluczowych programów lekowych, w tym tych skierowanych do pacjentów onkologicznych.

To potencjalnie dramatyczna wiadomość dla osób zmagających się z nowotworami, dla których szybkie rozpoczęcie terapii jest często kluczowe dla życia i zdrowia. Pierwsze sygnały, wskazujące na problemy z dostępnością leczenia w CSK UMED, zaczęły docierać do redakcji gazety kilka dni temu.

Pacjenci, którzy zgłaszali się do szpitala w Łodzi, byli kierowani do Łódzkiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (OW NFZ), by dowiedzieć się, gdzie mogą znaleźć pomoc i kontynuować leczenie.

Gadaj Zdrów: Rak piersi

Odroczenie leczenia do 2027 roku. Co zawiera pismo ze szpitala?

Gazeta "Rzeczpospolita" dotarła do dokumentu, który rzuca światło na skalę problemu. Pismo z pieczątką poradni onkologicznej CSK UMED w Łodzi, skierowane do pacjentki z rakiem piersi, informuje o niemożności rozpoczęcia leczenia w ramach programu lekowego. W treści dokumentu czytamy, że: "z uwagi na brak możliwości sfinansowania kolejnych świadczeń w ramach programu lekowego rozpoczęcie leczenia nie jest obecnie możliwe".

Co więcej, podano tam również szokujący termin: "planowany termin rozpoczęcia leczenia przypada na I kwartał 2027 r., o ile wcześniej nie nastąpi zmiana warunków finansowania programu". Oznacza to potencjalnie ponad dwuletnie odroczenie terapii, co w przypadku chorób nowotworowych może mieć katastrofalne konsekwencje.

Interwencja NFZ i poszukiwanie alternatyw

Łódzki Oddział NFZ, zapytany przez dziennikarzy o sytuację w CSK UMED, potwierdził, że 14 lipca zgłosiło się do niego dwóch pacjentów, którzy potrzebowali informacji o dostępnych programach lekowych. W odpowiedzi na ich zapytania, Fundusz skierował ich do innych placówek - Szpitala im. Mikołaja Kopernika oraz Szpitala Bonifratrów w Łodzi. Jest to wyraźny sygnał, że problem jest realny i dotyka chorych poszukujących ratunku.

Brak oficjalnych informacji i dementi szpitala

Co istotne, Łódzki OW NFZ podkreśla, że nie otrzymał żadnej oficjalnej informacji od Centralnego Szpitala Klinicznego Uniwersytetu Medycznego o wstrzymaniu przyjęć pacjentów do programów lekowych. Pytania dotyczące tej sprawy zostały również skierowane bezpośrednio do placówki medycznej, jednak do momentu publikacji artykułu online nie uzyskano odpowiedzi. Sytuacja uległa zmianie po nagłośnieniu sprawy przez media.

CSK UMED w Łodzi wydał oficjalne stanowisko, w którym dementuje informacje o wstrzymaniu przyjęć pacjentów do programów lekowych. To zaprzeczenie stawia pod znakiem zapytania rozbieżności między doniesieniami gazety, doświadczeniami pacjentów a stanowiskiem szpitala, jednak nie rozwiewa obaw o dostępność i finansowanie kluczowych terapii.

SuperZdrowi
L4 na zdrowie psychiczne - co trapi Polaka w pracy? Gość: psycholog Bibianna Muszyńska. SuperZdrowi