8-letnia dziewczynka skarżyła się tylko na jeden objaw. Kilka godzin później nie żyła

2024-02-27 13:44

Ośmioletnia dziewczynka zmarła w nocy. Tuż przed śmiercią skarżyła się na jeden objaw. Pogrążeni w ogromnej rozpaczy rodzice zamieścili w mediach społecznościowych wzruszający list pożegnalny. Jego treść chwyta za serce.

8-letnia dziewczynka skarżyła się tylko na jeden objaw. Kilka godzin później nie żyła
Autor: Getty Images 8-letnia dziewczynka skarżyła się tylko na jeden objaw. Kilka godzin później nie żyła

Dziewczynka skarżyła się na ból głowy

Ośmioletnia mieszkanka Australii, Zali June Breitkreutz, 5 lutego zmarła w środku nocy. Dzień przed swoją śmiercią miał u niej wystąpić łagodny ból głowy. Zrozpaczony ojciec dziewczynki, Sean Breitkreutz, oraz jego żona nie mogą pogodzić się z tragedią, jaka ich spotkała. Mężczyzna wyznał w rozmowie z portalem „Daily Mail Australia”, że „nic nie można było zrobić”. – Żadnych objawów, tylko lekki ból głowy – dodał mężczyzna.

Rodzice przekazali dramatyczne wieści w mediach społecznościowych. W poruszającym wpisie podali, że ich ostatnie dni opanował mrok i cisza po tym, jak światełko ich córeczki zgasło na zawsze.

„Otrzymaliśmy wiele miłości i wsparcia od naszych najbliższych i najdroższych, którzy sprawili, że ostatnie kilka dni było dla nas nieco łatwiejsze” – czytamy w poście udostępnionym na Facebooku.

Zali zapisze się w ich sercach jako uśmiechnięte, szczęśliwe i pełne energii dziecko. Miała też naturalną umiejętność do rozśmieszania innych. Uwielbiała w wolnym czasie tańczyć i śpiewać.

Poradnik Zdrowie: udar mózgu - pierwsza pomoc

Podano przyczynę śmierci dziewczynki

Ojciec dziewczynki wyjaśnił, że jego ośmioletnia córeczka zmarła z powodu krwotoku śródmózgowego (inaczej wylewu krwi do mózgu), który był „spowodowany pęknięciem malformacji tętniczo-żylnej”. Przekazał, posiłkując się informacjami w Wikipedii, że wady naczyniowe tego typu występują u 2,5 na 10 tys. osób rocznie. 44 proc. osób, które przeszły wylew, umiera w ciągu niespełna miesiąca.

„Nieprawdopodobny pech” – stwierdził Sean.

Malformacje naczyniowe, czyli bardzo rzadkie wady budowy naczyń, powstają jeszcze na etapie życia płodowego. W przypadku ośmiolatki zmiana, która stanowiła realne zagrożenie dla jej życia, powstała w obrębie mózgu. Tego typu nieprawidłowości dają o sobie znać bólami głowy, ale też mogą nasilić występowanie napadów padaczkowych czy prowadzić do niedowładów i innych zaburzeń ze strony układu nerwowego.

Według szacunków na dolegliwości bólowe głowy może skarżyć się zaledwie kilka procent pacjentów, u których doszło do rozwoju malformacji naczyniowych.

15 lutego odbył się pogrzeb dziewczynki. „Była promykiem w naszym życiu” – tymi słowami pożegnali ją rodzice i brat Tanner.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki