- Z przewlekłą obturacyjną chorobą płuc może się mierzyć około 10 procent Polaków po 40 roku życia
- Skierowania na stacjonarną rehabilitację pulmonologiczną na NFZ nie może wystawić lekarz podstawowej opieki zdrowotnej
- Technika oddychania przez zasznurowane usta zauważalnie zmniejsza częstość oddechów i poprawia natlenienie organizmu w spoczynku
- Oddychanie przeponowe u chorych z ciężką postacią schorzenia może paradoksalnie nasilić uczucie duszności
Skala POChP w Polsce. Dlaczego trzeba zadbać o rehabilitację oddechową?
Przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP) według szacunków dotyka nawet co dziesiątego Polaka powyżej czterdziestki. Problem polega na tym, że aż 80 procent chorych ma łagodną lub umiarkowaną postać choroby, przez co ogromna większość przypadków w ogóle nie jest diagnozowana. Ludzie latami przypisują swoje zadyszki wiekowi, słabej kondycji czy paleniu, nie wiedząc, że za ich problemami kryje się konkretne schorzenie wymagające leczenia.
Tymczasem statystyki są bezwzględne: choroby płuc to czwarta najczęstsza przyczyna zgonów w Polsce, a POChP przoduje w tym niechlubnym zestawieniu. To nie powód do paniki, ale do działania. Oprócz leków, które przepisuje lekarz, warto wdrożyć codziennie proste ćwiczenia oddechowe. Regularny trening płuc poprawia przepływ powietrza w oskrzelach i – co czuć już po kilku tygodniach – przywraca komfort normalnego funkcjonowania.
Skierowanie na rehabilitację pulmonologiczną na NFZ. Kto może je wystawić?
Dobra wiadomość jest taka, że w Polsce masz prawo do bezpłatnej stacjonarnej rehabilitacji pulmonologicznej finansowanej przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Taki turnus trwa zazwyczaj do trzech tygodni, choć w uzasadnionych przypadkach lekarz specjalista może zdecydować o jego wydłużeniu.
Jest jednak ważny haczyk: skierowania na ten rodzaj rehabilitacji nie wypisze lekarz podstawowej opieki zdrowotnej. Może to zrobić wyłącznie specjalista z jednego z poniższych miejsc:
- oddziału pulmonologicznego, kardiologicznego lub chorób wewnętrznych,
- poradni gruźlicy i chorób płuc,
- poradni rehabilitacyjnej lub alergologicznej,
- oddziału chirurgii klatki piersiowej lub onkologii.
Kiedy już masz skierowanie w ręku, nie zwlekaj z zapisem do ośrodka – kolejki potrafią być długie. Jeśli jednak wyjazd nie wchodzi w grę z powodów rodzinnych, zawodowych czy zdrowotnych, spokojnie – możesz z bardzo dobrym skutkiem ćwiczyć w domu. Wystarczy poznać kilka technik oddechowych, które fizjoterapeuci polecają pacjentom z POChP.
Oddychanie przez zasznurowane usta. Jak to ćwiczenie pomaga przy duszności?
Nagły brak powietrza to jedno z bardziej przerażających doznań. Naturalna reakcja to panika, która – niestety – tylko pogarsza sytuację. Na szczęście specjaliści od chorób płuc uczą prostej metody, która pozwala szybko opanować narastającą duszność: oddychania przez zasznurowane usta.
Ta technika działa w kilku wymiarach jednocześnie: zauważalnie spowalnia oddech, poprawia natlenienie krwi i zapobiega zapadaniu się dróg oddechowych. Dzięki temu powietrze, które zalega w płucach, może swobodnie wydostać się na zewnątrz.
Jak ćwiczyć? Usiądź wygodnie, rozluźnij szyję i ramiona, a potem:
- Weź powolny wdech przez nos przy zamkniętych ustach.
- Ułóż wargi tak, jak do gwizdania albo zdmuchiwania świeczki.
- Powoli i spokojnie wypuść całe powietrze przez tak ułożone usta.
- Zadbaj o to, żeby wydech trwał dłużej niż wdech.
Powtarzaj ten cykl, aż oddech wróci do normy. Na początku ćwicz tę technikę wyłącznie wtedy, gdy czujesz się dobrze – przeznacz na nią od 5 do 10 minut dziennie. Dopiero gdy opanujesz ją „na zimno", zacznij stosować ją w trudniejszych chwilach, gdy duszność faktycznie się pojawi.
Oddychanie przeponowe w POChP. Kiedy ten popularny trening może ci zaszkodzić?
Drugą powszechnie polecaną metodą jest oddychanie przeponowe, zwane też brzusznym. Polega na tym, że nabierasz powietrze przez nos tak, żeby brzuch unosił się jak balon, a klatka piersiowa pozostawała niemal nieruchoma. Wydech prowadzisz powoli przez usta, trzymając dłoń na brzuchu, żeby kontrolować ruch mięśni.
Jednak tu pojawia się ważne zastrzeżenie. Choć technika ta jest szeroko promowana, brakuje wystarczających dowodów naukowych potwierdzających jej skuteczność u wszystkich pacjentów z POChP. Co więcej – badania kliniczne wykazały, że u osób z bardzo ciężką postacią choroby oddychanie przeponowe może wręcz zwiększyć zapotrzebowanie organizmu na tlen i nasilić uczucie duszności, zamiast je łagodzić.
Dlatego zasada jest prosta: jeśli podczas tego ćwiczenia poczujesz się gorzej albo oddychanie zacznie cię wyraźnie wysilać, natychmiast przerwij i porozmawiaj z lekarzem prowadzącym. Rehabilitacja ma pomagać, nie dokładać problemów.
Rehabilitacja domowa czy ośrodek stacjonarny? Gdzie ćwiczenia na POChP dają lepsze efekty?
Kilkutygodniowy wyjazd do szpitala czy odległego centrum rehabilitacyjnego to dla wielu osób bariera nie do przeskoczenia. Dobra wiadomość: wcale nie musisz tam jechać, żeby osiągnąć dobre efekty. Aktualne badania naukowe dowodzą, że domowa telerehabilitacja pozwala utrzymać wydolność i jakość życia na porównywalnym poziomie, co ćwiczenia w placówce medycznej.
Pacjenci ćwiczący w domu – z pomocą materiałów wideo i prostych wskazówek fizjoterapeuty – osiągają świetne wyniki w testach sprawnościowych i przez długi czas nie mają nawrotów objawów.
Jest jeszcze jeden ważny argument za domowym treningiem: samodzielne ćwiczenia skutecznie zmniejszają ryzyko zaostrzeń choroby i – co potwierdzają badania – są niezależnym czynnikiem obniżającym prawdopodobieństwo nagłych wizyt na szpitalnym oddziale ratunkowym. Zamiast więc biernie czekać w kolejce do ośrodka, poproś swojego specjalistę o instruktaż i zacznij ćwiczyć płuca w swoim własnym salonie. Bezpiecznie, regularnie i z realnym efektem.
Zobacz galerię: Najczęstsze objawy raka płuc
Źródła:
- Journal of Rehabilitation Research and Development
- American Lung Association
- European Respiratory Journal (European Respiratory Society)
- koordynowana.nfz.gov.pl