ŚMIERĆ MÓZGU - orzekanie. Jak stwierdza się śmierć mózgu?

2014-11-14 6:46 Monika Majewska

Śmierć mózgu to wciąż kontrowersyjny temat. Niektórzy twierdzą, że śmierć mózgu nie jest ostateczną śmiercią człowieka, często błędnie utożsamiając ten stan ze śpiączką. Jednak lekarze przekonują, że śmierć mózgu jest procesem nieodwracalnym i oznacza śmierć całego organizmu. Czym dokładnie jest śmierć mózgu? Jak można stwierdzić śmierć mózgu?

Śmierć mózgu to trwałe i nieodwracalne ustanie czynności całego mózgu. Śmierć mózgu jako całości można stwierdzić dopiero wtedy, gdy zdiagnozuje się śmierć pnia mózgu, czyli trwałe i nieodwracalne ustanie jego funkcji (co niekoniecznie oznacza natychmiastową śmierć wszystkich komórek mózgu). Jej stwierdzenie jest warunkiem koniecznym, ale i wystarczającym, aby uznać śmierć człowieka.

Pień mózgowy to część mózgu, która kontroluje podstawowe funkcje życiowe, takie jak oddychanie czy krążenie. Pień mózgu jest bardzo wrażliwy na niedotlenienie. Niedobór tlenu powoduje jego obumarcie już po ok. 4 minutach. Tylko podjęcie działań ratunkowych w okresie 3-4 minut od ustania funkcji oddychania i krążenia umożliwia przywrócenie jego funkcji bez ryzyka uszkodzenia neuronów, a co za tym idzie - przywrócenie życia.

Jak stwierdza się śmierć mózgu?

Śmierć mózgu stwierdza jednomyślnie komisja, w której skład wchodzą specjaliści z różnych dziedzin medycyny: anestezjologii i intensywnej terapii oraz w dziedzinie neurologii i neurochirurgii, a także medycyny sądowej. Nie mogą oni brać udziału w pobieraniu i przeszczepianiu narządów. Ich jedynym zadaniem jest stwierdzenie śmierci.

Śmierć mózgu - orzeczenie

Rozpoznanie śmierci mózgu składa się z 2 etapów: wysunięcia podejrzenia śmierci pnia mózgu i wykonania badań potwierdzających diagnozę. Aby zaszło podejrzenie śmierci mózgu, należy stwierdzić, że:

  • chory jest w śpiączce;
  • nie ma własnego oddechu (jest sztucznie wentylowany);
  • rozpoznano przyczynę śpiączki (należy ustalić, co spowodowało uszkodzenie mózgu);
  • wykazano strukturalne uszkodzenie mózgu oraz to, że uszkodzenie to jest nieodwracalne i wyczerpano wszystkie możliwości terapeutyczne;
Ważne

Na tym etapie lekarze muszą dokonać wielu wykluczeń. Zgodnie z przepisami muszą wykluczyć hipotermię lub zatrucie lekami (usypiającymi, zwiotczającymi, neuroleptykami) czy narkotykami. Są to stany, które objawami mogą naśladować śmierć mózgu. Trzeba również wykluczyć zaburzenia metaboliczne czy endokrynologiczne, w postaci zaburzeń elektrolitowych czy glukozy, która jest niezbędna do funkcjonowania mózgu. Takiej diagnostyki i stwierdzania śmierci mózgu nie przeprowadza się u noworodków poniżej 7. dnia życia.

Spełnienie powyższych kryteriów pozwala na wysunięcie podejrzenia śmierci mózgu, a co za ty idzie – na rozpoczęcie badań potwierdzających rozpoznanie. Postępowanie diagnostyczne jest bardzo szczegółowe. Obejmuje ono 2-krotne wykonanie w odstępach 3-godzinnych badań stwierdzających:

  • nieobecność odruchów pionowych;
  • bezdech (brak reaktywności układu oddechowego);
  • brak reakcji źrenic na światło;
  • brak odruchu rogówkowego;
  • brak ruchu gałek ocznych spontanicznych;
  • brak reakcji na ból;
  • brak odruchów wymiotnych i kaszlowych;
  • brak odruchu oczno-mózgowego;

Pewność uzyskuje się dzięki badaniu aktywności elektrycznej mózgu na elektroencefalografie (EEG) przez 12-24 godzin. Inne badania to ocena krążenia mózgowego i multimodalne potencjały wywołane.

Śmierć mózgu a odłączenie od respiratora

Kiedy dojdzie do śmierci mózgu, podstawowe funkcje życiowe mogą być podtrzymywane przez respirator, aby później narządy mogły zostać użyte do przeszczepów dla osób potrzebujących. Jednak czas przebywania osoby zmarłej na oddziale intensywnej terapii wpływa na pogorszenie czynności serca, płuc, nerek itd. Dzieje się tak, ponieważ śmierć człowieka jest procesem zdysocjowanym – pierwszy umiera mózg, potem inne narządy (z tego powodu narządy najlepiej pobrać w ciągu 24 godzin od stwierdzenia śmierci mózgu). W końcu serce przestaje bić samoistnie, nawet jeśli funkcje życiowe pacjenta są podtrzymywane przez aparaturę. Dlatego jeśli rodzina nie wyrazi zgody na pobranie narządów, lekarze (ci sami, którzy wchodzili w skład komisji orzekającej śmieć) podejmują decyzję o odłączeniu pacjenta od respiratora, co często spotyka się ze sprzeciwem najbliższych. Podłączenie do urządzenia podtrzymującego życie daje im złudną nadzieję, że pacjent wróci do zdrowia. Nie zdają sobie oni sprawy, że śmierć mózgowa nie jest śpiączką i odłączenie od respiratora spowoduje ustanie oddychania, ponieważ ośrodek oddechowy, który znajduje się w pniu mózgu, jest zniszczony.

Źródło: Ministerstwo Zdrowia

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W numerze 9/2019 "Zdrowia": jak leczyć schorzenia stóp, fakty o chorobie Hashimoto, czerniak pokonany, miłość w jesieni życia, co mówią nasze sny, pomidory palce lizać. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i praktycznych wskazówek!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 9/2019
KOMENTARZE
Sceptyczna
|

Jest sprzeczność w tym artykule co najmniej dwukrotna: skoro narządy najlepiej pobrać w ciągu 24 h od... (właśnie - od czego?), bo "pogarsza się ich stan", to jak to się ma do 24 h obserwacji na EEG, i jeśli to prawda, i potem serce samo przestaje bić, bez względu na "podłączenie", to po co odłączać od respiratora? I jeszcze jedno: prawo jest takie, że na przeszczep nie jest wymagana zgoda uprawnionych, ale - aby nie być potraktowanym jako dawca na zasadzie tzw. zgody domniemanej należy się zgłosić do Centralnego Rejestru Sprzeciwów na stronie Polstransplantu https://www.poltransplant.o... Formularz należy pobrać i wydrukować, wypełnić i wysłać na wskazany adres. To ważne, bo po wypadku można być uznanym za dawcę czasem nawet pomimo sprzeciwu rodziny.

Kamila
|

Moja Mama zmarła rok temu na tętniaka mózgu jak i ciocia i pra babcia . Kiedy trafiła do szpitala i lekarz powiedział nam że to tętniak zamarliśmy wiedzieliśmy co będzie dalej choć w głębi serca była nadzieja. Lekarz stwierdził że nie nadaje się do operacji więc czekaliśmy na neurochirurga który w tym czasie prowadził operacje . Kiedy wkońcu do nas przyszedł była już 23 i stwierdził że nadaje się do operacji i że muszą ją przewieść do innego szpitala . Na karetkę nie musieliśmy czekać długo jako że nie mogliśmy pojechać z nią stwierdziliśmy że pojedziemy tam rano. Zaufaliśmy że ją tam zabiorą jednak następnego dnia gdy dzwoniliśmy do szpitala w którym powinna być powiedzieli nam że jej tam nie ma ! Przywieżli ją kolo 9 rano już bez oznaków życia i stwierdzili że poczekają aż obrzęk mózgu choć trochę zmaleje i tam dowiedzieliśmy się że są dwa tętniaki z czego jeden z nich pękł. Czekaliśmy tak tydzień aż tu nagle z nienacka dzwonią do nas w niedziele że Mama zostanie operowana. Po operacji było niby lepiej w poniedziałek a w środe moja siostra jechała i lekarze powiedzieli jej że u Mamy stwierdzono obmarcie mózgu i że sami nie wiedzą kiedy to się stało podejrzewali że już od dwóch dni nie żyje . Moja kuzynka narobiła rabanu i powiedzieli jej że utrzymują ją tylko dla narządów tak byliśmy źli tak wściekli a oni jeszcze nie chcieli nam dać się z nią porzegnać !!!!! Po błaganiach pozwolili nam przyjechać w piątek . Kumacie to w piątek gdzie ona już nie żyła od wtorku i stwierdzili zgon dopiero po odłączniu od respiratora czyli w piątek ! Przecież to jest jakaś masakra! Pytam gdzie ta zasrana komisja była ????!!!!!!

Jan.
|

Mojej Córce od chwili stwierdzenia śmierci mózgu przez neurologa,dano dobę na oznaki życia.Po tym czasie komisja miała stwierdzić na 101 procent śmierć mózgu,nie wiem czy komisja się zebrała.Córka zmarła o 2 w nocy,nie wiem czy zmarła? czy została odlaczona od respiratora.

kasia111
|

dzis u mamy mojego meza stwierdzili smierc mozgowa

paula
|

Zrozpaczona cyt ,,to co najmniej sześć godzin wstępnej obserwacji od momentu, w którym wysunięto podejrzenie śmierci mózgu, i okres 24 godzin pomiędzy kolejnymi dwoma seriami badań klinicznych. . Decydują kryteria oparte o badania kliniczne. Jeśli są jakiekolwiek wątpliwości albo nie ma możliwości wykonania niektórych badań klinicznych, zawsze należy wykonać badanie instrumentalne, które ma potwierdzić, że nie ma przepływu krwi przez mózg, a więc mózg obumarł. Dopiero po wykonaniu tej serii potwierdzeń, wykluczeń, badań klinicznych, ewentualnie badań obrazowych, trzyosobowa komisja ocenia dokumentację, przebieg leczenia, stan tej osoby i może stwierdzić jej śmierć.,,
Proszę się przyjrzeć tej sprawie
Moje wyrazy współczucia

Zrozpaczona
|

witam
miesiąc temu lekarze odłączyli nie pytając się nas o zgodę mojego 28 letniego syna od respiratora. Był podłączony tylko 3 godziny. Stwierdzili, że nastąpiło zatrzymanie akcji serca. Był reanimowany i to przyczyniło się do podłączenia. Po tych trzech godzinach serce Jego też stanęło, "nastąpiła druga reanimacja i nie uratowano Go" (to są słowa lekarki). Tylko coś mi się nie zgadza. Skoro był podłączony do respiratora, bo serce nie funkcjonowało, to jak mogło samo się ponownie zatrzymać? Przecież respirator oddychał za Niego i pompował krew do serca! Druga sprawa: wyniki sekcji zwłok niczego nie wykazały. Wątroba zdrowa, serce zdrowe, śledziona, płuca i inne organy zdrowe, odpowiednie do wieku. Lekarze orzekli, że nastąpiła śmierć mózgu. Stwierdzili to w trzy godziny ? Trafił do szpitala karetką o pierwszej w nocy z bólem gardła, wymiotował, a o 7:50 już nie żył... To pytam się: czy w trzy godziny od podłączenia pacjenta do respiratora lekarze mogą stwierdzić śmierć mózgu i odłączyć Go?

Mazur
|

Więc w takiej sytuacji mimo iż zespół specjalistów stwierdza śmierć mózgu. Należy nadal podtrzymywać funkcję życiowe. Ze względów na to by jak wspominano. Serce i płuca przestały pracować naturalnie.