- W polskiej stomatologii narastają obawy o przyszłość opieki nad pacjentem, jeśli pilne reformy systemowe nie zostaną wprowadzone.
- Eksperci alarmują, że obecny system kształcenia i podziału odpowiedzialności zawodowej jest niejednolity i wymaga ujednolicenia.
- Zmiany są kluczowe, by sprostać wyzwaniom demograficznym, zwłaszcza rosnącej liczbie seniorów potrzebujących specjalistycznej opieki.
Dlaczego polska stomatologia potrzebuje pilnych zmian?
Polska stomatologia stoi przed wyzwaniem, które może wpłynąć na jakość opieki dentystycznej dla każdego z nas. Podczas niedawnej debaty, zorganizowanej przez Okręgową Izbę Lekarską, eksperci jednogłośnie podkreślili, że bez gruntownych reform systemowych przyszłość leczenia zębów w naszym kraju może być zagrożona.
Kluczowe postulaty to: ujednolicenie standardów kształcenia wszystkich zawodów stomatologicznych oraz precyzyjne określenie, kto i za co odpowiada.
Choć w codziennej praktyce, współpraca między lekarzami dentystami, higienistkami i technikami dentystycznymi w gabinetach układa się dobrze, specjaliści alarmują o potrzebie natychmiastowych działań. Chodzi o doprecyzowanie kwalifikacji zawodowych oraz jasne wyznaczenie granic odpowiedzialności prawnej, co jest fundamentalne dla bezpieczeństwa pacjentów i efektywności pracy.
Kto ma decydujące słowo w gabinecie dentystycznym?
Przedstawiciele samorządu lekarskiego stanowczo podkreślają, że lekarz dentysta pełni kluczową rolę w procesie leczenia i podejmowaniu najważniejszych decyzji terapeutycznych. Grzegorz Kwitkiewicz, wiceprezes Okręgowej Rady Lekarskiej i przewodniczący Komisji ds. Lekarzy Dentystów ORL w Warszawie, jednoznacznie zaznacza:
"Stanowisko samorządu jest niezmienne - czynności takie jak badanie, diagnozowanie i leczenie mogą wykonywać wyłącznie osoby po wydziale Lekarsko-Dentystycznym, które zdały odpowiednie egzaminy i uzyskały uprawnienia. Samorząd nie neguje zawodu higienistek czy techników, ale wskazuje na konieczność jasnego podziału odpowiedzialności."
Oznacza to, że choć higienistki i technicy dentystyczni są nieocenionym wsparciem, to właśnie lekarz ponosi pełną odpowiedzialność za diagnozę i plan leczenia.
Niejednolite kształcenie i "srebrne tsunami" - co to oznacza dla pacjentów?
Eksperci zidentyfikowali kilka kluczowych obszarów wymagających pilnego doprecyzowania. Dotyczy to przede wszystkim zakresu samodzielności zawodowej higienistek i techników dentystycznych. Podkreśla się również brak spójnych standardów w ich kształceniu, co prowadzi do sytuacji, gdzie osoby o różnym poziomie wykształcenia - od szkół policealnych po studia wyższe - wykonują podobne zadania.
Prof. dr hab. n. med. Agnieszka Mielczarek, dziekan Wydziału Lekarsko-Stomatologicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, zwróciła uwagę na te dysproporcje, a także na nowe wyzwania demograficzne:
"Musimy poszukać rozwiązań systemowych, które po pierwsze ujednolicą system kształcenia. Mamy na rynku techników i higienistki o różnym poziomie wykształcenia - od szkół policealnych po studia pierwszego stopnia - a dedykowane im zadania są niezróżnicowane. Dodatkowo czeka nas tzw. srebrne tsunami.
Szkolenie podyplomowe i przygotowanie kadr powinno iść w kierunku pracy z trudnym pacjentem geriatrycznym, który wymaga zupełnie innej opieki."
Termin "srebrne tsunami" odnosi się do gwałtownego wzrostu liczby starszych pacjentów, którzy z wiekiem często zmagają się z wieloma schorzeniami i wymagają specjalistycznej, kompleksowej opieki stomatologicznej. Przygotowanie kadr do pracy z takimi pacjentami jest jednym z najważniejszych wyzwań na najbliższe lata.
Technicy dentystyczni czekają na uregulowanie. Co jeśli zmiany nie nadejdą?
Chociaż w 2023 roku weszła w życie ustawa, która uporządkowała status i zakres obowiązków higienistek oraz asystentek stomatologicznych - wprowadzając między innymi obowiązkowy rejestr uprawnień i wymóg ciągłego doskonalenia zawodowego - to niestety pominęła ona jedną ważną grupę. Technicy dentystyczni pozostają jedynym zawodem w stomatologii, którego praca i zakres odpowiedzialności prawnej wciąż nie zostały jasno uregulowane.
Środowisko stomatologiczne apeluje o szybkie wdrożenie dedykowanych rozwiązań systemowych dla techników. Zdaniem uczestników debaty, brak szybkich i zdecydowanych decyzji w tej kwestii grozi poważnym kryzysem organizacyjnym w polskiej stomatologii. Może to prowadzić do dalszych dysproporcji w jakości usług i niejasności co do odpowiedzialności, co ostatecznie odbije się na bezpieczeństwie i komforcie pacjentów.