Rak to nie wyrok tylko choroba przewlekła

2014-01-22 11:41 Anna Jarosz

Z choroby śmiertelnej rak stał się chorobą przewlekłą. Osoby z rozpoznanym nowotworem żyją coraz dłużej – kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt lat. Czy to tylko szczęśliwy zbieg okoliczności, czy też rzeczywiście udaje nam się pokonać tę chorobę?

Chorzy na raka żyją coraz dłużej

W ciągu ostatnich 20 lat istotnie wydłużyło się życie osób, u których rozpoznano chorobę nowotworową. Co najmniej 5 lat od rozpoznania choroby żyje ok. 70 proc. osób. Jednak czas przeżycia po rozpoznaniu choroby nowotworowej w bardzo dużym stopniu zależy od typu nowotworu. Do raków najlepiej rokujących u mężczyzn należą nowotwory jądra i tarczycy, a u kobiet – trzonu macicy i czerniaki.

Najgorzej rokującymi nowotworami u mężczyzn są rak płuca, przełyku i żołądka, u kobiet – rak płuca. Ponad 5 lat z chorobą nowotworową w Polsce żyje 37 proc. mężczyzn i 53 proc. kobiet.

Coraz lepiej pod tym względem wyglądamy też na tle innych państw Europy. Generalnie 5-letnie przeżycia w Europie wynoszą ogółem (mężczyźni i kobiety) 52 proc. – w Polsce zaś 45,5 proc. Najbardziej widoczna poprawa przeżyć 5-letnich dotyczy raka gruczołu krokowego i pęcherza moczowego (mężczyźni) oraz raka nerki, pęcherza moczowego i czerniaków (kobiety). Wstydliwą statystyką nadal pozostają zbyt liczne przypadki zachorowań na raka szyjki macicy.

Na jakie nowotwory najczęściej chorują Polacy?

Z najnowszych danych epidemiologicznych dotyczących nowotworów złośliwych wynika, że w Polsce żyje blisko 360 tys. osób z chorobą nowotworową rozpoznaną w ciągu ostatnich pięciu lat.

W 2010 r. do Krajowego Rejestru Nowotworów (KRN) zgłoszono ponad 70 tys. pierwszorazowych zachorowań na nowotwory złośliwe u mężczyzn i blisko 71 tys. u kobiet. W tym samym roku z powodu nowotworów złośliwych zmarło ok. 52 tys. mężczyzn i ok. 41 tys. kobiet.

Spośród 100 typów nowotworów rozpoznawanych każdego roku zaledwie kilka stanowi aż 60 proc. wszystkich zachorowań. Wsród mężczyzn dominuje rak płuca (21 proc.), gruczołu krokowego (13 proc.). jelita grubego (11 proc.), pęcherza moczowego (7 proc.) i żołądka (5 proc.); pozostałe 41 proc. stanowią inne nowotwory.

U kobiet największym problemem nadal jest rak piersi (23 proc.), rak jelita grubego (10 proc.), rak płuca (9 proc.), rak trzonu macicy (7 proc.), rak jajnika (5 proc.) i rak szyjki macicy (4 proc.); pozostałe nowotwory stanowią 42 proc. zachorowań. Zdaniem ekspertów z KRN, taka tendencja utrzyma się przez najbliższe lata.

To ci się przyda

16% chorych na raka doświadcza epizodów znacznej depresji

Niezwykle ważnym problemem jest stan psychiczny chorych. Na kongresie Amerykańskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej (ASCO), który odbył się w czerwcu 2013 r. w Atlancie, zaprezentowano wyniki badania dotyczącego bezrobocia wśród mężczyzn po amputacji jądra. Okazało się, że znaczna część nie pracuje, a czas spędza przed telewizorem. Zwykle są otyli i mają nadciśnienie.

Z badania GLOBOCAN wynika natomiast, że epizodów znacznej depresji doświadcza 16 proc., a niepokoju i stanów lękowych 10 proc. osób na wczesnym etapie leczenia choroby nowotworowej. Nie jest znany stan psychiczny osób poddanych skutecznemu leczeniu.

Niestety, tylko niewielka część pacjentów chce korzystać z pomocy psychoonkologów, chociaż są informowani, że stres nie sprzyja zdrowieniu. Kolejnym wyzwaniem dla onkologów są seniorzy obarczeni wieloma schorzeniami przewlekłymi. Do niedawna niechętnie poddawano ich chemioterapii, ponieważ uważano, że choroby nienowotworowe będą komplikowały leczenie raka. Dziś, korzystając z nowych terapii celowanych, i tę grupę chorych można skutecznie leczyć.

Im wcześniej wykryty rak, tym większa szansa na jego wyleczenie

Współczesna medycyna dysponuje wieloma metodami diagnostycznymi, które pozwalają dokładnie określić cechy nowotworu. Dzięki nim chorobę da się wykryć na różnym etapie jej rozwoju. Możliwe jest wykrycie zmian w metabolizmie komórek poprzez oznaczanie tzw. markerów. Patomorfologiczna ocena makro- i mikroskopowa umożliwia poznanie biologicznych właściwości nowotworu, sprawdzenie, czy jest to zmiana złośliwa czy nie.

Można się też dowiedzieć, z jakiej tkanki powstał nowotwór i jaki jest stopień jego zaawansowania. Badania cytologiczne, histopatologiczne, doskonała diagnostyka obrazowa, mikroskopia elektronowa wpływają nie tylko na możliwość opracowania coraz skuteczniejszych terapii, ale i na długość życia chorych.

Żadne metody diagnozowania nie będą przydatne, jeśli pacjenci nie będą korzystali z badań przesiewowych (np. mammografii, cytologii, kolonoskopii), jeśli będą lekceważyć ostrzeżenia lekarzy przed zagrożeniem nowotworami zależnymi od palenia tytoniu czy otyłości. Dla przyszłości chorego wczesne wykrycie raka ma ogromne znaczenie.

Rak staje się chorobą przewlekłą dzięki nowoczesnym lekom

Postęp wiedzy, opracowanie nowych leków, ale także lepsze poznanie samych nowotworów pozwala mieć nadzieję, że rak stanie się chorobą przewlekłą. Warto wiedzieć, że niektóre nowotwory (rak tarczycy, piersi) zawsze wiązały się z długoletnim przeżyciem.

Niestety, były i są nadal takie, które nie dają choremu takiej szansy (rak trzustki). Ale i tu coś się zmienia, o czym poinformowano uczestników spotkania Amerykańskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej (ASCO), które odbyło się w czerwcu tego roku w Atlancie. Przedstawiono im wówczas wyniki leczenia raka nerki nowym lekiem (Temsirolimus), który w porównaniu ze standardową terapią o ponad 3 miesiące wydłuża życie chorego. Wydaje się, że to niewiele. Są jednak testowane kolejne leki (Sunitinib) dla chorych, u których żadna ze znanych terapii nie dawała efektu.

Dostępne są także nowe leki (Lapatinib) dla chorych na raka piersi, u których doszło do przerzutów. Wyniki leczenia za jego pomocą uznano za rewelacyjne.

Powikłania po leczeniu nowotworów

Regularne przyjmowanie leków przeciwnowotworowych łączy się z pojawianiem się nowych schorzeń, które nie ujawniłyby się, gdyby nie samo leczenie nowotworu. Są to poważne dolegliwości gastryczne, uszkodzenia w układzie krążenia, oddechowym, moczowym czy hormonalnym. Dlatego współczesne leczenie chorób nowotworowych wymaga od lekarzy znacznie szerszej wiedzy internistycznej niż kiedyś.

Po wyleczeniu raka regularnie odwiedzaj poradnię onkologiczną

Osoby, które przeszły chorobę nowotworową, zawsze będą pacjentami o podwyższonym ryzyku ponownego zachorowania na raka. Dlatego też muszą regularnie kontrolować swój stan zdrowia.

Czy zawsze powinno się to odbywać w poradni onkologicznej? Specjaliści twierdzą, że z merytorycznego punktu widzenia nie ma takiej konieczności. Ale rzeczywistość dyktuje własne warunki. Lekarze POZ niechętnie przejmują opiekę nad takimi chorymi, bo nie zawsze są do tego przygotowani.

Poza tym, często nie mają możliwości zlecania potrzebnych choremu badań kontrolnych. Np. pacjentki po wcześnie wykrytym raku piersi po zakończeniu leczenia mają raz w roku wykonać mammografię, a że lekarz POZ nie ma prawa wystawić takiego skierowania, więc muszą iść do onkologa. Nie mogą też skorzystać z badań przesiewowych, ponieważ miały rozpoznaną chorobę nowotworową.

miesięcznik "Zdrowie"

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE
gustaw
|

Zeby cos pisać o raku, to najpierw trzeba coś więcej dowiedzieć aniżeli czytać bzdury na idiotycznych forach. Oczywiście, ze rak jest choroba przewlekłą, która rozwija się co najmniej kilka-kilkanaście lat w organizmie, bo jest to niezwykle skomplikowany proces fizjologiczny. Problem polega na tym rak jest wykrywany w bardzo już późnych stadiach, kiedy to już doszło do rozsiewu (przerzutów), które upośledzają poprawne funkcjonowanie organizmu. W początkowych fazach rak z reguły nie zadnych charakterystycznych objawów. Czy nikomu tutaj nigdy nie zdarzyło się mieć zlewne poty w nocy, jest to nie tylko typowy objaw u uosób chorych na tarczycę, cukrzycę, grypę itp. ale również białaczki i chłoniaki . Najczęściej tutaj wmawiamy sobie przegrzanie ciała, stres i tym podobne rzeczy i przechodzimy wobec tego faktu bez emocji Mógłbym podać tysiące przykładów, kiedy ludzie nawet nie wiedze mają w sobie rozwijającego się raka i zyją jak zdrowi ludzie. Choroby wirusowe i bakteryjne nie są tak dupowate jak rak, bo od razu atakują cały organizm z cała mocą.-wystarczy nawet kilka-kilkanaście godzin aby wybrać się na tamten świat.- zapalenie otrzewnej. Mało, kto wie, ze taka choroba jak wścieklizna jest w 100% śmiertelna, jeśli dojdzie do rozsiewu do układu nerwowego. Reasumując ,profilaktyka i czujność onkologiczna przede wszystkim i do książek poważnych książek naukowych a nie wypocin internetowych filozofów.

majka
|

Moja mam miała wykryty rak w grudniu 2015 r. ( kolonoskopia).
W styczniu `16 była operacja jelita,węzłów chłonnych, ma teraz stomię. Miała chemię do poczatku maja ( 9 razy), potem- w maju- PET - nie stwierdzono przerzutów. Schudła 22 kg, teraz od kilku miesięcy "przytyła" 8 kg. Drugi PET był w lutym `2018 i nie stwierdzono żadnego ogniska. Wierzę, że nareszcie możemy odetchnąc. Mama czuje sie naprawde dobrze. ma dietę, która przestrzega, oczyszcza wątrobe ziolami, bierze codziennie kurkuminę ( za zgoda lekarza).
Za 2 lata planowany jest PET kontrolny , skończy wtedy 55 lat.

jakozak
|

Brednie! Mój mąż miał malutki przerzut w jamie brzusznej. Tak długo go "badano" (5 miesięcy) nie lecząc, aż raczysko rozpełzło się po całym organizmie. Po czym stwierdzono, że jest już za późno. Umarł po dalszych dwóch i pół miesiąca w cierpieniach i upokorzeniu. Przez te 7 i pół miesiąca zdążono mu podać 1 sesję naświetlania mózgu pod koniec października 1 Nivolumab pod koniec listopada. Proszę mi nie wypisywać głupot o rzekomej przewlekłości. Polska medycyna nie ma na celu leczenia pacjenta, tylko dojenie pieniędzy z NFZ na nie kończące się badania i wycofanie się, gdy już nie da się leczyć.

marcin32
|

Bzdury i jeszcze raz bzdury.
Moja żona zmarła rok temu a po rozpoznaniu choroby lekarze od razu skazali ją na straty a miała zaledwie 36 lat.

naiwnosc
|

ludzie smiertelnie chorzy traktowani sa dzis jak smieci,nie traktuje sie ich tak jak na to zasługuja,oni nie oczekuja cudu,maja swiadomosc ze nie jest to choroba wyleczalna ,oni naprawde potrafia czytac i zdobywac wiedze na temat swej choroby.ale nie o to w tym wszystkim chodzi .Oni do konca swych ciezkich dni chca zostac i czuc sie jak ktos wazny , wartosciowy ,potrzebny,potrzebuja pomocy nie cudotworcy ,lecz zwykłych oddanych lekarzy,nie zaprogramowanych bezdusznych pracujacych za kare maszyn.Rozumiem ze nie jest to łatwy fak ,ale kazdy z nas podejmuje swiadomie swoj wybor i nie moze byc tak ,ze robimy cos bez miłosci i odddania tylko i wyłacznie do kasy

jola
|

Wierzyłam w te bzdury, bo chciałam wierzyć. Już nie wierzę. To jakieś brednie. Renomowany Instytut Onkologii w Polsce, któremu ufalismy bezgranicznie zabił już prawie mojego męża (umiera) swą opieszałością. Z maleńkich przerzutów po pół roku idiotycznych badań i oczekiwań na kolejne terminy... kolejnych badań okazało się, że stan jest beznadziejny. To, co ja w tej chwili przechodzę, a i mój mąż jeszcze bardziej utwierdziło mnie w jednym: gdy dostanę taką diagnozę, od razu schodzę z tego świata, żeby nie przechodzić tych mąk i upokorzeń. Człowiek to jest człowiek, a nie przypadek numer 15789.

Brat chorego
|

Ktoś kto uważa że rak jest choroba przewlekłą jest nienormalny pisanie takich bzdur doprowadza do tragicznych skutków !!!

oszołomiona
|

rak staje się choroba przewlekla? tak może powiedzieć ktoś kto ma wczesne rozpoznanie nowotworu,bez przerzutów dającego się wyleczyć.to nie przeziębienie i żaden lek na to nie pomoze. masa ludzi zmarla po radioterapiach , chemioterapiach a tu tak idiotyczny artykul

tdk
|

..............." Lekarze POZ niechętnie przejmują opiekę nad takimi chorymi, bo nie zawsze są do tego przygotowani" - a czym rozni sie wizyta u onkologa , od wizyty w POZ ? Badania daja te same, bo na te drozsze kasy nie ma.