Spis treści
- Cichy złodziej sprawności. Czym jest choroba Parkinsona?
- Parkinson w Polsce – skala problemu rośnie
- Leki – fundament terapii, który z czasem traci moc
- Elektrody w mózgu, stymulator pod obojczykiem. Jak działa DBS?
- "W piątek uruchomiono mi stymulator, a już w sobotę zacząłem tańczyć"
- Refundacja i dostępność – co warto wiedzieć
- Choroba Parkinsona – 10 ćwiczeń, które poprawią sprawność
Cichy złodziej sprawności. Czym jest choroba Parkinsona?
Parkinson należy do najczęściej diagnozowanych chorób neurodegeneracyjnych na świecie. Jej istota tkwi w postępującym obumieraniu komórek nerwowych produkujących dopaminę, neuroprzekaźnik niezbędny do prawidłowej kontroli ruchu. Objawy choroby Parkinsona pojawiają się podstępnie i narastają latami, co sprawia, że wielu chorych przez długi czas nie łączy ich z poważną chorobą neurologiczną.
– Do najbardziej charakterystycznych objawów należą drżenie spoczynkowe, sztywność mięśni oraz spowolnienie ruchowe. Wraz z postępem choroby pojawiają się również trudności w utrzymaniu równowagi czy wykonywaniu codziennych czynności – wyjaśnia prof. dr hab. n. med. Ryszard Czepko, ordynator Klinicznego Oddziału Neurochirurgii w Szpitalu św. Rafała w Krakowie, Scanmed.
Światowy Dzień Choroby Parkinsona, obchodzony corocznie 11 kwietnia, to ważny moment, by przypomnieć zarówno o skali problemu, jak i o tym, że współczesna medycyna dysponuje coraz skuteczniejszymi narzędziami terapeutycznymi.
Parkinson w Polsce – skala problemu rośnie
W Polsce na chorobę Parkinsona choruje obecnie blisko 100 tys. osób, a każdego roku diagnozę słyszy kolejne około 8 tys. pacjentów. To najczęstsze schorzenie neurodegeneracyjne wieku podeszłego, ale dane pokazują niepokojący trend – szacuje się, że osoby przed 50. rokiem życia stanowią już od 7 do 10 proc. wszystkich chorych.
Około 15 tys. pacjentów zmaga się z zaawansowaną postacią choroby, wymagającą specjalistycznej opieki. Nieco częściej chorują mężczyźni.
Eksperci wskazują kilka przyczyn rosnącej liczby zachorowań. Najważniejszą jest starzenie się społeczeństwa – wiek pozostaje najsilniejszym czynnikiem ryzyka. Coraz lepsza diagnostyka, w tym większa świadomość wczesnych objawów, takich jak utrata węchu, pozwala na szybsze wykrywanie choroby. Rolę odgrywają też czynniki środowiskowe, w tym narażenie na zanieczyszczenia i styl życia. Wszystko wskazuje na to, że w kolejnych dekadach skala problemu będzie tylko rosła.
Leki – fundament terapii, który z czasem traci moc
W początkowym stadium choroby standardem postępowania jest leczenie farmakologiczne. Główną rolę odgrywa tu lewodopa – substancja, która uzupełnia niedobór dopaminy w mózgu i początkowo przynosi wyraźną ulgę w objawach. Wielu pacjentów przez pierwsze lata od diagnozy funkcjonuje stosunkowo dobrze właśnie dzięki tej terapii.
Problem pojawia się z czasem. Długotrwałe stosowanie leków może prowadzić do stopniowego obniżania ich skuteczności oraz pojawienia się powikłań, takich jak mimowolne ruchy czy fluktuacje ruchowe. To właśnie w takich przypadkach lekarze rozważają rozszerzenie terapii o metody interwencyjne – w tym głęboką stymulację mózgu, czyli DBS (ang. Deep Brain Stimulation).
Elektrody w mózgu, stymulator pod obojczykiem. Jak działa DBS?
Głęboka stymulacja mózgu to zaawansowana procedura neurochirurgiczna, która w ostatnich dekadach stała się jedną z najbardziej przełomowych metod leczenia zaawansowanego Parkinsona. Polega na precyzyjnym wszczepieniu elektrod do ściśle określonych struktur mózgu odpowiedzialnych za regulację ruchu.
– Elektrody łączone są ze stymulatorem umieszczonym pod obojczykiem. Urządzenie generuje impulsy elektryczne, które modulują nieprawidłową aktywność mózgową i redukują objawy choroby – tłumaczy prof. dr hab. n. med. Ryszard Czepko.
Zabieg przeprowadzany jest obustronnie i wymaga starannego planowania oraz współdziałania wielodyscyplinarnego zespołu – neurologów, neurochirurgów, neuropsychologów i specjalistów od rehabilitacji. Kluczowym elementem całego procesu jest właściwa kwalifikacja pacjenta: nie każdy chory na Parkinsona jest kandydatem do DBS, jednak u odpowiednio dobranych osób efekty mogą być spektakularne.
"W piątek uruchomiono mi stymulator, a już w sobotę zacząłem tańczyć"
Żadne dane kliniczne nie oddają istoty DBS tak dobrze, jak relacje samych pacjentów. Pan Mariusz choruje na Parkinsona od kilkunastu lat. Po zabiegu przeprowadzonym w Szpitalu św. Rafała Scanmed w Krakowie jego życie zmieniło się diametralnie.
– W piątek uruchomiono mi stymulator, a już w sobotę zacząłem tańczyć. Wiedziałem, że to działa, że to naprawdę pomaga – mówi pan Mariusz.
Dziś porusza się samodzielnie i realizuje swoje pasje – coś, co jeszcze niedawno wydawało się niemożliwe.
– Dzięki tym operacjom dostałem nowe życie. Jakość mojego życia znacznie się poprawiła – dodaje.
Refundacja i dostępność – co warto wiedzieć
Ekspert Scanmed podkreśla, że zabieg DBS nie jest metodą odpowiednią dla każdego pacjenta, jednak w niektórych przypadkach stanowi jedną z najskuteczniejszych form leczenia zaawansowanej choroby Parkinsona. Dobra wiadomość jest taka, że procedura jest dostępna w Polsce w ramach publicznego systemu ochrony zdrowia – zabieg DBS w Szpitalu św. Rafała jest w pełni refundowany przez Narodowy Fundusz Zdrowia.
Dynamiczny rozwój neurochirurgii funkcjonalnej sprawia, że współczesna medycyna potrafi nie tylko łagodzić objawy Parkinsona, ale w wybranych przypadkach realnie przywracać pacjentom kontrolę nad własnym ciałem i codziennym funkcjonowaniem. To zmiana, która dla wielu chorych oznacza odzyskanie tego, co, wydawałoby się, choroba bezpowrotnie im zabrała.
Choroba Parkinsona – 10 ćwiczeń, które poprawią sprawność