Niewielkie skrzywienie prącia zwykle nie jest powodem do niepokoju. Penis może naturalnie lekko wyginać się podczas erekcji i według specjalistów odchylenie do około 15 stopni uznaje się za normalne. Problem zaczyna się wtedy, gdy wygięcie staje się wyraźniejsze, pojawia się ból albo seks zaczyna sprawiać trudność. Wielu mężczyzn długo ignoruje pierwsze objawy, bo zakłada, że „tak po prostu wygląda ich ciało”. To właśnie dlatego choroba Peyroniego często zostaje zauważona dopiero wtedy, gdy skrzywienie zaczyna wpływać na życie seksualne albo relacje.
Czy wygięty penis jest normalny? Lekarze wyjaśniają, kiedy zaczyna się problem
„Choroba Peyroniego to zasadniczo proces bliznowacenia, w którym część normalnej tkanki prącia zostaje zastąpiona włóknistą blaszką” - wyjaśnia Amarnath Rambhatla. Powstająca blizna ciągnie tkanki prącia, co prowadzi do charakterystycznego wygięcia podczas erekcji. „To jest charakterystyczny objaw choroby Peyroniego” - podkreśla lekarz.
Specjalista tłumaczy, że stopień skrzywienia ma ogromne znaczenie. „Jeśli skrzywienie jest mniejsze niż 30 stopni, uznaje się je za łagodne. Do 60 stopni to skrzywienie umiarkowane. Jeśli przekracza 60 stopni, mówimy o znacznym wygięciu, które może realnie wpływać na aktywność seksualną” - mówi dr Rambhatla. Choroba najczęściej pojawia się u mężczyzn po czterdziestce, pięćdziesiątce i sześćdziesiątce, choć może rozwinąć się również wcześniej.
Dlaczego penis się wygina? Lekarze wskazują na mikrourazy i blizny
Dokładna przyczyna choroby Peyroniego nadal nie jest całkowicie jasna. Lekarze podejrzewają jednak, że duże znaczenie mają tzw. mikrourazy, czyli niewielkie uszkodzenia tkanki prącia powstające z czasem podczas seksu, aktywności fizycznej albo codziennych urazów. „Z biegiem czasu może to prowadzić do bliznowacenia” - tłumaczy Amarnath Rambhatla. Ryzyko choroby zwiększa również złamanie prącia.
Schorzenie rozwija się powoli. Najpierw pojawia się tzw. faza ostra, która trwa zwykle od sześciu do dwunastu miesięcy. W tym czasie pod skórą tworzy się twarda blaszka, a organizm reaguje stanem zapalnym. Właśnie wtedy najczęściej pojawia się ból. „Na początku pojawia się proces zapalny, kiedy rozwija się blizna, a stan zapalny czasami powoduje ból i dyskomfort” - mówi dr Rambhatla. Dyskomfort może występować zarówno podczas seksu, jak i samej erekcji.
Lekarze zwracają uwagę, że niektórzy mężczyźni są bardziej podatni na rozwój choroby Peyroniego. Dotyczy to między innymi osób z rodzinną historią schorzenia oraz pacjentów cierpiących na zaburzenia tkanki łącznej, takie jak przykurcz Dupuytrena. Choroba może też współwystępować z zaburzeniami erekcji, co dodatkowo wpływa na komfort psychiczny i relacje.
Czy choroba Peyroniego boli? Kiedy skrzywienie prącia wymaga leczenia
Najbardziej niepokojące objawy to nasilający się ból, problemy z erekcją oraz sytuacje, w których skrzywienie zaczyna utrudniać współżycie. Wielu mężczyzn odwleka wizytę u lekarza z powodu wstydu. Część całkowicie wycofuje się z życia seksualnego. Inni próbują przeczekać problem, licząc, że zniknie sam. Lekarze podkreślają jednak, że dzieje się tak bardzo rzadko.
„U bardzo niewielkiego odsetka mężczyzn problem może poprawić się sam, ale u większości będzie się utrzymywał, a czasami nawet pogarszał z biegiem czasu” - zaznacza dr Rambhatla. Specjaliści apelują, by nie ignorować pierwszych objawów i zgłaszać się do urologa wcześniej, a nie dopiero wtedy, gdy seks staje się niemożliwy albo bardzo bolesny.
Leczenie zależy od stopnia skrzywienia i fazy choroby. W ostrej fazie lekarze często zalecają niesteroidowe leki przeciwzapalne, takie jak ibuprofen, które pomagają ograniczyć ból. Jeśli objawy utrudniają współżycie, stosowane są między innymi zastrzyki z kolagenazy oraz terapia trakcyjna. „Kolagenaza to enzym, który pomaga rozkładać blaszki odpowiedzialne za wygięcie” - tłumaczy dr Rambhatla. Xiaflex, czyli collagenase clostridium histolyticum, pozostaje obecnie jedyną terapią zatwierdzoną przez FDA dla mężczyzn ze skrzywieniem przekraczającym 30 stopni.
Terapia trakcyjna polega na używaniu specjalnego urządzenia rozciągającego prącie w kierunku przeciwnym do wygięcia. Według badań może poprawić skrzywienie nawet o około 25 stopni. Operacja zwykle pozostaje ostatecznością. „Mężczyźni zazwyczaj nie potrzebują operacji, aby skorygować ten problem” - mówi specjalista. Zabiegi chirurgiczne wykonuje się najczęściej dopiero wtedy, gdy choroba przejdzie w fazę przewlekłą i skrzywienie przestanie się pogłębiać.
Problemy z erekcją i choroba Peyroniego. Wielu mężczyzn wstydzi się o tym mówić
Eksperci zwracają uwagę, że choroba Peyroniego wpływa nie tylko na zdrowie seksualne, ale również psychikę. Wstyd, stres i lęk przed oceną sprawiają, że wielu pacjentów przez lata nie zgłasza się po pomoc. Według badań opublikowanych w czasopiśmie PLOS ONE problem może dotyczyć nawet jednego na dziesięciu mężczyzn. „Prawdopodobnie i tak zaniżamy rzeczywistą skalę problemu, częściowo dlatego, że mężczyźni wstydzą się o tym mówić” - podkreśla dr Rambhatla.
Lekarz zaznacza, że ogromne znaczenie ma wsparcie partnerki lub partnera. „Mężczyźni, którzy najlepiej radzą sobie z tą chorobą, to zwykle ci, którzy mają wspierających partnerów w domu” - mówi specjalista. Zachęca też do szczerej rozmowy o problemie. Jeśli erekcja powoduje ból albo seks staje się trudny, warto powiedzieć o tym wprost, zamiast pozwalać, by partnerka lub partner uznali wycofanie z życia seksualnego za utratę zainteresowania.
Część pacjentów doświadcza również lęku, obniżonego nastroju i problemów z samooceną. W takich sytuacjach pomocna może być terapia seksualna albo konsultacja psychologiczna. Dr Rambhatla zaleca także wizytę u urologa specjalizującego się w zaburzeniach seksualnych. „Czasami ogólni urolodzy nie leczą tylu przypadków choroby Peyroniego, co urolodzy mający specjalizację w tej konkretnej dysfunkcji seksualnej” - wyjaśnia lekarz. „To coś, z czym specjaliści mają do czynienia każdego dnia i istnieją bardzo skuteczne opcje leczenia”.
Lekarze podkreślają, że największym błędem jest ignorowanie pierwszych objawów i odkładanie wizyty u specjalisty. Im wcześniej rozpocznie się leczenie, tym większa szansa na ograniczenie skrzywienia i zachowanie funkcjonalnej erekcji.
www.menshealth.com