Tłuszcze nasycone pod lupą naukowców. Cholesterol wzrósł, ale zmieniło się też coś jeszcze

Tłuszcze nasycone od lat budzą kontrowersje w kontekście cholesterolu i zdrowia serca. W norweskim badaniu z udziałem osób z otyłością dieta bogata w ten rodzaj tłuszczów podniosła poziom cholesterolu LDL, ale jednocześnie obniżyła trójglicerydy i zwiększyła stężenie HDL. Wyniki wymagają jednak ostrożnej interpretacji.

Naukowiec trzyma model serca i naczynie z tłuszczem. O wpływie diety na cholesterol przeczytasz na Poradnik Zdrowie.
Autor: AI/ Wygenerowane przez AI AI wygenerowany obraz do artykułu
  • Nowe badanie z Norwegii rzuca nowe światło na wpływ diety bogatej w tłuszcze nasycone na zdrowie serca.
  • Wbrew obawom, naukowcy zaobserwowali poprawę kluczowych parametrów krwi u osób z otyłością.
  • Odkrycia sugerują, że nadszedł czas, by na nowo spojrzeć na rolę tłuszczów nasyconych w naszej diecie. Badanie ma jednak ograniczenia.

Dieta bogata w tłuszcze nasycone. Wyniki z Norwegii

Nowe badanie przeprowadzone przez norweskich naukowców może zmienić nasze postrzeganie wpływu tłuszczów nasyconych na zdrowie serca. Wyniki opublikowane w prestiżowym magazynie "EBioMedicine" sugerują, że dieta obfitująca w ten rodzaj tłuszczów może korzystnie wpływać na ważne parametry krwi, takie jak poziom trójglicerydów i tak zwanego "dobrego" cholesterolu HDL.

Zaobserwowano jednocześnie niewielki wzrost tak zwanego "złego" cholesterolu LD. To odkrycie jest istotne dla wielu osób zmagających się z nadwagą i otyłością, a także dla każdego, kto zastanawia się nad optymalną dietą.

Badacze z Uniwersytetu w Bergen nie tylko zaobserwowali poprawę wskaźników ryzyka chorób sercowo-naczyniowych, ale również nie wykryli wyraźnego zwiększenia odkładania się wapnia w tętnicach, co jest kluczowym elementem w rozwoju miażdżycy.

Kardiologia prewencyjna. Co zrobić, by skutecznie chronić serce? Dr Agnieszka Graczyk–Szuster

Jak przebiegało badanie?

Naukowcy podjęli się ambitnego zadania, podając uczestnikom badania znacznie większe ilości tłuszczów nasyconych niż zazwyczaj zalecane i monitorując ich stan przez długi czas. W ich projekcie prawie jedna trzecia dostarczanej energii pochodziła właśnie z tłuszczów nasyconych, podczas gdy standardowe wytyczne mówią o mniej niż jednej dziesiątej. W sumie 193 dorosłych osób z otyłością wzięło udział w eksperymencie.

Zostali oni losowo przypisani do jednej z trzech grup. Przez dwa lata uczestnicy w jednej grupie stosowali dietę bogatą w tłuszcze nasycone i jednocześnie o niskiej zawartości węglowodanów (poniżej 10 proc. kalorii). Osoby z dwóch pozostałych grup jadły zgodnie ze standardowymi zaleceniami, przy czym jedna dieta zawierała więcej rafinowanych węglowodanów, a druga mniej.

Kaloryczność diet była taka sama - 2500 kalorii dziennie dla mężczyzn i 2000 dla kobiet. Podobna była także zawartość białka, dodanego cukru oraz warzyw.

Co się stało z cholesterolem LDL?

Po wprowadzeniu diety wysokotłuszczowej, poziom tak zwanego "złego" cholesterolu LDL wzrósł o 5 do 10 procent. Okazało się jednak, że ten wzrost wynikał głównie ze zwiększenia liczby większych i mniej gęstych cząstek LDL. Naukowcy wyjaśnili, że według wcześniejszych badań to właśnie mniejsze, gęste cząstki LDL - wraz z cząstkami ApoB - są związane z większym ryzykiem chorób serca.

Ich liczba w badaniu nie zmieniła się w istotnym stopniu. Jednocześnie uległo poprawie kilka innych analizowanych parametrów profilu lipidowego. Należały do nich:

  • poziom trójglicerydów, który spadł aż o 20-35 proc.,
  • poziom tak zwanego "dobrego" cholesterolu HDL, który wzrósł o 5-18 proc.

Te parametry są ściśle związane z insulinoopornością, cukrzycą typu 2 i zespołem metabolicznym.

W grupach stosujących diety o większej zawartości węglowodanów, wspomniane wartości pozostały praktycznie bez zmian. - Interesującym wynikiem było to, że na diecie wysokotłuszczowej poziom cholesterolu LDL wzrósł jedynie nieznacznie, co można wyjaśnić obecnością większych, mniej gęstych cząstek LDL.

Jednocześnie kilka innych parametrów lipidowych krwi zmieniło się w korzystnym kierunku - podkreśliła Cathrine Loddervik z Uniwersytetu w Bergen, pierwsza autorka badania. - Pokazuje to, jak ważne jest uwzględnianie więcej niż jednego czynnika ryzyka przy ocenie wpływu tłuszczów nasyconych, węglowodanów i ogólnie diety na organizm.

Czy tętnice są bezpieczne?

Badacze wykonali jeszcze jeden kluczowy test. Na początku eksperymentu oraz po 12 miesiącach stosowania różnych diet, z pomocą tomografii komputerowej sprawdzili ewentualne zmiany w ilości złogów wapnia w tętnicach wieńcowych.

Wyniki były obiecujące: w żadnej z grup nie stwierdzono wyraźnego wzrostu ilości tych złogów. - Badanie dostarcza nam ważnej wiedzy na temat tego, jak organizm reaguje na zastąpienie węglowodanów tłuszczami używanymi jako główne źródło energii - zaznaczył profesor Simon Dankel, kierujący pracami, również z Uniwersytetu w Bergen. - Kluczowy wniosek jest taki, że wzrostu poziomu cholesterolu LDL nie należy interpretować w oderwaniu od innych parametrów.

Ważne zastrzeżenia i przyszłość badań

Warto jednak pamiętać o pewnych zastrzeżeniach. Po 12 miesiącach z badania odpadło 70 proc. uczestników, a po 24 miesiącach łącznie aż 84 proc. Najważniejsze korzystne zmiany obserwowano głównie w pierwszych 9-12 miesiącach. - Nie możemy jednoznacznie stwierdzić, że umiarkowany wzrost poziomu cholesterolu LDL nie ma znaczenia.

Pokazuje to jednak, że musimy lepiej zrozumieć, co dzieje się z cząstkami cholesterolu w kontekście wielu innych lipidów we krwi oraz ogólnego stanu zdrowia metabolicznego, na który wpływają również węglowodany - podkreśliła Cathrine Loddervik.

Naukowcy dodali, że potrzebne będą dalsze badania, które pozwolą ustalić, jakie znaczenie dla długoterminowego zdrowia mają łączne zmiany różnych czynników ryzyka. - Badanie to podważa twierdzenie, że większe spożycie tłuszczów nasyconych samo w sobie ma negatywny wpływ na ogólne ryzyko zachorowania.

Nie można wykluczyć, że dieta niskowęglowodanowa, bogata w tłuszcze, jest dobrą, a nawet lepszą alternatywą dla wielu osób, jeśli zmniejsza ogólne ryzyko chorób, przynajmniej w przypadku osób z otyłością - podsumował wyniki profesor Simon Dankel.

Siła Kobiet
CELIAKIA – choroba o której nikt nie wie. SIŁA KOBIET