- Co roku blisko 90 tysięcy Polaków doświadcza udaru mózgu, a choroba ta staje się coraz większym problemem społecznym.
- Udar nie dotyczy już tylko seniorów - statystyki pokazują, że coraz częściej atakuje także osoby młode, w pełni produktywnym wieku.
- Eksperci alarmują o potrzebie pilnego wdrożenia zintegrowanego systemu opieki udarowej, który zapewni pacjentom wsparcie na każdym etapie leczenia.
Udar mózgu - cichy zabójca, który dotyka tysiące Polaków
W Polsce co roku blisko 90 tysięcy osób staje w obliczu udaru mózgu - dramatycznego wydarzenia, które drastycznie zmienia życie. To nie tylko jedna z głównych przyczyn zgonów, ale także najczęstsza przyczyna trwałej niepełnosprawności wśród dorosłych.
Konsekwencje są dalekosiężne, dotykając nie tylko pacjentów zmagających się z lękiem, zaburzeniami emocjonalnymi czy poznawczymi, ale również ich rodziny, które często wymagają długotrwałej pomocy i rehabilitacji dla bliskich. Statystyki są alarmujące: więcej niż co dziesiąty pacjent po udarze doświadcza kolejnego incydentu w ciągu zaledwie sześciu miesięcy od wypisu z ośrodka udarowego.
Te dane skłoniły ekspertów z Polskiego Towarzystwa Neurologicznego do apelu o pilne wprowadzenie zintegrowanego systemu opieki udarowej. Ich zdaniem, taki system, obejmujący wszystko - od profilaktyki, przez ratownictwo, po nowoczesne terapie i długofalową rehabilitację - jest niezbędny, by znacząco poprawić rokowanie pacjentów i zmniejszyć ogromne koszty społeczne i ekonomiczne związane z tą chorobą.
Udar atakuje coraz młodszych. Czy jesteś w grupie ryzyka?
Udar mózgu przestał być chorobą wyłącznie osób starszych. Coraz częściej dotyka także pacjentów w młodszym, produkcyjnym wieku. Szacuje się, że już około 30 procent osób trafiających na oddziały udarowe ma mniej niż 65 lat.
To zjawisko potęguje społeczne i ekonomiczne obciążenia związane z utratą samodzielności, ograniczeniem aktywności zawodowej i koniecznością długoterminowej opieki. "Udar mózgu nie jest już chorobą tylko seniorów, coraz częściej dotyczy także młodszych pacjentów. To pokazuje, jak bardzo potrzebne są działania profilaktyczne - zarówno w obszarze prewencji pierwotnej, jak i wtórnej.
Bo udar jest chorobą, której można w dużej mierze zapobiec - jeśli kontrolujemy ciśnienie krwi, poziomy cholesterolu i glukozy, nie palimy, dbamy o aktywność fizyczną i zdrową dietę" - wyjaśnia prof. Alina Kułakowska, prezes Polskiego Towarzystwa Neurologicznego.
Jak zapobiegać udarowi? Klucz tkwi w profilaktyce
Jednym z najważniejszych kierunków działań Polskiego Towarzystwa Neurologicznego (PTN) jest rozwijanie profilaktyki chorób mózgu. Przykładem jest inicjatywa "10-tka Zdrowia", opracowana wspólnie z Polskim Towarzystwem Kardiologicznym i Polskim Towarzystwem Onkologicznym.
Jej założeniem jest promowanie uniwersalnych zasad zdrowego stylu życia i ograniczania czynników ryzyka, które są kluczowe nie tylko w zapobieganiu udarom, ale także chorobom sercowo-naczyniowym i nowotworowym. "Nie ma osobnej profilaktyki dla mózgu, serca czy chorób nowotworowych. Te same codzienne wybory decydują o naszym zdrowiu, które mamy przecież jedno.
Dlatego działania promujące profilaktykę powinny być prowadzone w sposób spójny i interdyscyplinarny, i nie mogą się one ograniczać do okazjonalnych kampanii edukacyjnych. Powinny stać się stałym elementem polityki zdrowotnej i edukacji społeczeństwa" - podkreśla prof. Alina Kułakowska. Tylko wówczas mogą przynieść największe korzyści zdrowotne w skali całego społeczeństwa.
Liczy się każda minuta! Jak rozpoznać objawy udaru?
Obok profilaktyki, drugim kluczowym filarem w walce z udarami mózgu jest edukacja zdrowotna. Musimy wiedzieć, jak rozpoznać pierwsze objawy udaru i jak prawidłowo zareagować. "Nagłe opadnięcie kącika ust, osłabienie lub drętwienie ręki albo nogi po jednej stronie ciała, zaburzenia mowy, widzenia czy równowagi wymagają natychmiastowego wezwania zespołu ratownictwa medycznego pod numerem 112 lub 999.
Nie wolno czekać, aż objawy ustąpią - nawet przemijające mogą wymagać pilnej oceny" - przestrzega prof. Halina Sienkiewicz-Jarosz, prezes-elekt Polskiego Towarzystwa Neurologicznego. Szybka reakcja znacząco zwiększa szanse na skuteczne wdrożenie leczenia.
Oto objawy, na które należy zwrócić szczególną uwagę:
- Nagłe opadnięcie kącika ust
- Osłabienie lub drętwienie ręki albo nogi po jednej stronie ciała
- Zaburzenia mowy
- Zaburzenia widzenia
- Zaburzenia równowagi.
Postępy w leczeniu udarów w Polsce. Gdzie jest jeszcze miejsce na poprawę?
W ostatnich dwóch dekadach w Polsce powstała rozbudowana sieć wyspecjalizowanych oddziałów udarowych, co znacząco poprawiło dostępność nowoczesnego leczenia. Według danych NFZ opublikowanych pod koniec 2025 roku, sieć obejmowała 189 oddziałów udarowych i około 40 ośrodków wykonujących trombektomię mechaniczną.
Trombektomia mechaniczna to zabieg polegający na mechanicznym usunięciu skrzepliny z zablokowanego naczynia krwionośnego. Co ważne, około 90 procent hospitalizowanych pacjentów z udarem trafia na wyspecjalizowane oddziały udarowe. Systematycznie rośnie także dostępność leczenia.
Jeszcze kilka lat temu trombolizę (rozpuszczenie skrzepliny blokującej naczynie przy pomocy leków) stosowano u zaledwie 10-12 procent pacjentów z udarem niedokrwiennym. Dziś odsetek ten przekracza 20 procent. Z kolei odsetek chorych leczonych trombektomią mechaniczną zbliżył się do 7 procent. Jest to znaczący postęp, również na tle innych krajów.
Nadal jednak istnieje przestrzeń do poprawy, zwłaszcza w zakresie kwalifikacji pacjentów do terapii, skracania czasu do rozpoczęcia leczenia oraz zapewnienia równego dostępu do terapii we wszystkich regionach kraju. "Nasz obecny cel to poprawa organizacji opieki w takim stopniu, aby 25 proc. pacjentów z udarem niedokrwiennym było leczonych trombolitycznie, a 10 proc. trombektomią mechaniczną.
Dlatego - obok postępu medycyny i technologii - potrzebne są zmiany organizacyjne" - podkreśla prof. Sienkiewicz-Jarosz. Prof. Bartosz Karaszewski, konsultant krajowy w dziedzinie neurologii, zaznacza, że niezbędne jest doposażenie jednostek leczących ostrą fazę udaru w najnowsze, sprawdzone technologie. "Chcemy, by ścieżka pacjenta z podejrzeniem udaru była wyznaczana na podstawie algorytmu uwzględniającego bieżące dane logistyczne.
Zakładamy, że już na poziomie ostrej hospitalizacji u każdego chorego będziemy określać etiologię udaru i na tej podstawie będziemy, konsyliarnie, wyznaczać długofalowy plan postępowania i cele prewencji wtórnej" - wyjaśnia specjalista. Dodaje, że ważnym postulatem jest też niezwłoczne rozpoczynanie spersonalizowanej rehabilitacji motorycznej i poznawczej. Taka systematyzacja pracy ośrodków mogłaby znacznie poprawić rokowanie chorych.
Największa luka w systemie: opieka po udarze
Za największą lukę systemową w opiece nad pacjentami po udarze eksperci uznali brak odpowiednio zorganizowanej opieki poudarowej. Dane NFZ z 2025 roku pokazują, że tylko co czwarty pacjent rozpoczyna rehabilitację neurologiczną w ciągu dwóch tygodni od wypisu ze szpitala.
W niektórych województwach odsetek ten wynosi zaledwie około 15 procent. "Rehabilitacja neurologiczna jest niezbędnym elementem procesu zdrowienia. Powinna być odpowiednio wcześnie rozpoczynana, dostosowana do indywidualnych potrzeb chorego i obejmować nie tylko usprawnianie ruchowe, ale również terapię zaburzeń mowy, funkcji poznawczych, połykania czy trudności emocjonalnych" - zaznacza prof. Sienkiewicz-Jarosz.
Plan dalszej rehabilitacji i opieki powinien być ustalany jeszcze podczas hospitalizacji, tak aby po wypisie pacjent i jego bliscy wiedzieli, gdzie i kiedy zgłosić się po dalszą pomoc. "Brak dostępu do rehabilitacji może ograniczać możliwość odzyskania samodzielności, nawet jeśli leczenie w ostrej fazie zakończyło się sukcesem.
Dlatego rozwój nowoczesnych terapii musi być uzupełniony odpowiednią organizacją rehabilitacji, opieki ambulatoryjnej i długoterminowej" - podkreśla neurolożka. Integralnym elementem kompleksowej opieki poudarowej powinno być, obok fizjoterapii, także wsparcie psychologiczne i logopedyczne, dostępne już od wczesnego etapu leczenia i kontynuowane w zależności od indywidualnych potrzeb pacjenta.
Nawroty udarów i systemowe wyzwania. Inwestycja w zdrowie to oszczędność
Jednym z najbardziej alarmujących problemów jest wysoka nawrotowość udarów mózgu - ponad 10 procent pacjentów wypisanych z ośrodków udarowych w Polsce doświadcza kolejnego incydentu w ciągu sześciu miesięcy. Kolejny udar często wiąże się z cięższym przebiegiem oraz większym ryzykiem trwałej niepełnosprawności lub śmierci.
Dlatego kluczowe znaczenie ma ustalenie przyczyny udaru i wdrożenie odpowiednio dobranej profilaktyki wtórnej, czyli działań zapobiegających kolejnemu incydentowi. Prof.
Karaszewski zwraca uwagę na dodatkowe wyzwania:
- braki kadrowe w neurologii i rehabilitacji neurologicznej,
- nierównomierne rozmieszczenie ośrodków zapewniających świadczenia,
- brak systemu koordynowanego prowadzenia pacjenta po ostrej hospitalizacji, np. w zakresie leczenia późnych powikłań udaru.
Eksperci Polskiego Towarzystwa Neurologicznego oceniają, że każdy pacjent, u którego uda się zapobiec udarowi, ograniczyć jego następstwa lub uniknąć kolejnego incydentu, to nie tylko wymierny zysk zdrowotny, ale również mniejsze koszty rehabilitacji, opieki długoterminowej i świadczeń społecznych.
Rozwój zintegrowanej opieki udarowej należy więc postrzegać jako inwestycję o wybitnie dużym potencjale społecznym i ekonomicznym.