Śmiertelne zagrożenie czai się w braku snu
Naukowcy z Kumamoto University w Japonii opublikowali na łamach czasopisma „Circulation Reports” przełomowe wnioski dotyczące zdrowia serca. Zbyt krótki odpoczynek nocny został bezpośrednio powiązany z wyższym ryzykiem wystąpienia migotania przedsionków (AF) u osób w wieku produkcyjnym. To najpowszechniejsze zaburzenie rytmu serca na świecie jest niezwykle groźne – może prowadzić do udaru mózgu oraz niewydolności serca.
Zdaniem autorów publikacji, wysokiej jakości sen to jeden z filarów zdrowia układu krążenia. Niestety, współczesne tempo życia, nadmiar obowiązków i przewlekły stres sprawiają, że drastycznie skracamy czas przeznaczony na regenerację.
Przełomowe badanie z użyciem Holtera
Japońscy badacze poddali analizie grupę 36 363 osób. Podzielono ich na dwie kategorie: osoby w wieku produkcyjnym (ok. 50 lat i nieco więcej) oraz seniorów w wieku emerytalnym (70 lat i więcej). Aby uzyskać precyzyjne dane, zastosowano obiektywne badanie EKG metodą Holtera.
Pacjenci przez tydzień nosili przenośne urządzenia rejestrujące pracę serca, wyposażone w akcelerometry. Dzięki temu naukowcy mogli dokładnie ocenić nie tylko rytm serca, ale i rzeczywisty czas snu badanych
Każda minuta snu jest na wagę złota
Analiza wyników przyniosła zaskakujące wnioski. U dorosłych aktywnych zawodowo krótszy sen był wyraźnie skorelowany z wyższym ryzykiem migotania przedsionków. Co niezwykle istotne, każda dodatkowa minuta snu wiązała się z mierzalnym spadkiem ryzyka tej arytmii. Co ciekawe, podobnej zależności nie zaobserwowano u osób starszych, u których nadmiar snu nie przynosił już dodatkowych korzyści zdrowotnych.
"Nasze wyniki dostarczają solidnych, obiektywnych dowodów na to, że niewystarczająca ilość snu może być modyfikowalnym czynnikiem ryzyka sercowo-naczyniowego, zwłaszcza u osób w średnim wieku, narażonych na stres zawodowy i mających wymagający harmonogram dnia" – skomentował współautor pracy, dr Tadashi Hoshiyama.
Ekspert podkreśla, że dbanie o optymalną długość i jakość odpoczynku nocnego powinno stać się kluczową strategią w zapobieganiu chorobom serca.
Globalna epidemia arytmii
Kardiolodzy alarmują: mamy do czynienia z „globalną epidemią”. Dane z amerykańskiego Framingham Heart Study pokazują, że w ciągu ostatnich 50 lat rozpowszechnienie migotania przedsionków wzrosło aż trzykrotnie. Choć wiek pozostaje głównym czynnikiem ryzyka, na liście zagrożeń znajdują się także:
- nadciśnienie tętnicze i przebyte zawały,
- nadmierna masa ciała i bezdech senny,
- palenie tytoniu i nadużywanie alkoholu,
- stres psychiczny oraz uprawianie sportów ekstremalnych.
Dlaczego nie wolno ignorować migotania przedsionków?
Lekceważenie zaburzeń rytmu serca może mieć tragiczne skutki. Migotanie przedsionków aż pięciokrotnie zwiększa ryzyko wystąpienia niedokrwiennego udaru mózgu. Co więcej, udary wywołane tą arytmią charakteryzują się wyższą śmiertelnością i częściej prowadzą do trwałej niepełnosprawności niż te o innym podłożu. Dlatego optymalne leczenie i profilaktyka, w tym dbałość o sen, są kwestią życia i śmierci.