Po obfitym posiłku albo wypiciu napoju gazowanego zwykle wystarczy odbić nagromadzone powietrze, żeby poczuć ulgę. Nie każdy jednak potrafi to zrobić. U niektórych osób powietrze zatrzymuje się w przełyku, wywołując dokuczliwe dolegliwości, które z czasem mogą utrudniać jedzenie i kontakty towarzyskie. Przyczyną bywa zespół niemożności odbijania – zaburzenie opisane w literaturze medycznej dopiero w 2019 roku.
Dlaczego nie możesz odbić powietrza? Problem może tkwić w mięśniu przełyku
Odbijanie pozwala pozbyć się powietrza, które dostaje się do przewodu pokarmowego między innymi podczas jedzenia i picia. Aby mogło wydostać się przez usta, musi rozluźnić się mięsień pierścienno-gardłowy, położony na granicy gardła i przełyku.
Na co dzień mięsień ten działa podobnie do zastawki. Kiedy połykamy pokarm lub płyny, otwiera wejście do przełyku. Zaraz potem ponownie się zaciska, ograniczając cofanie się treści pokarmowej oraz przedostawanie się powietrza do przełyku.
Przy odbijaniu powinien rozluźnić się również w przeciwnym kierunku. U osób z wsteczną dysfunkcją mięśnia pierścienno-gardłowego (R-CPD) tak się nie dzieje. Powietrze pozostaje uwięzione, a część gazów przemieszcza się dalej do jelit.
R-CPD, nazywane też zespołem niemożności odbijania, może ponadto utrudniać wymiotowanie, ponieważ mięsień pierścienno-gardłowy uczestniczy również w tym odruchu.
Zespół niemożności odbijania. Jakie objawy powinny zwrócić uwagę?
Najważniejszą wskazówką jest niemożność odbijania, nawet po wypiciu napoju gazowanego. Niektórzy chorzy nie pamiętają, żeby kiedykolwiek potrafili odbić powietrze. Inni przez lata nie kojarzą tej trudności z dolegliwościami występującymi po jedzeniu.
Do charakterystycznych objawów R-CPD należą:
- silne wzdęcia i wyraźne powiększenie brzucha,
- nadmierne oddawanie gazów,
- ból lub ucisk w klatce piersiowej,
- nudności i cofanie się treści pokarmowej,
- trudności z przełykaniem i uczucie przeszkody w gardle,
- bulgotanie i inne nietypowe odgłosy w szyi oraz klatce piersiowej,
- czkawka,
- trudności z wymiotowaniem.
Objawy nie muszą występować jednocześnie. Ponieważ wiele z nich przypomina dolegliwości związane z refluksem, nietolerancjami pokarmowymi czy innymi chorobami przewodu pokarmowego, rozpoznanie często się opóźnia.
U części osób dyskomfort jest tak silny, że zaczynają ograniczać jedzenie lub unikać spotkań przy wspólnym stole.
Skąd bierze się niemożność odbijania? Przyczyny zaburzenia nadal są zagadką
Choć pacjenci mogą zmagać się z tym problemem przez wiele lat, lekarze stosunkowo niedawno zaczęli rozpoznawać go jako odrębne schorzenie. W 2019 roku amerykański lekarz Robert Bastian opisał wsteczną dysfunkcję mięśnia pierścienno-gardłowego w publikacji naukowej.
Do dziś nie ustalono, jak często występuje R-CPD ani dlaczego u niektórych osób mięsień nie rozluźnia się podczas próby odbicia powietrza.
Badacze podejrzewają, że znaczenie mogą mieć zaburzenia przekazywania sygnałów między nerwami a mięśniem. Rozważają też związek z uszkodzeniami nerwów, chorobami neurologicznymi i innymi schorzeniami wpływającymi na pracę mięśni. Żadna z tych hipotez nie wyjaśnia jednak wszystkich przypadków.
W diagnostyce można wykorzystać manometrię przełyku o wysokiej rozdzielczości. Badanie pozwala zmierzyć ciśnienie w przełyku i jego zwieraczach oraz sprawdzić, czy mięsień pierścienno-gardłowy prawidłowo reaguje na obecność powietrza.
Lekarz musi również wykluczyć inne możliwe przyczyny dolegliwości.
Botoks może pomóc osobom, które nie potrafią odbijać powietrza
Jedną z metod leczenia jest wstrzyknięcie toksyny botulinowej bezpośrednio do mięśnia pierścienno-gardłowego. Preparat, powszechnie znany jako botoks, osłabia jego skurcz i umożliwia wydostawanie się powietrza przez usta.
Zabieg zazwyczaj wykonuje się w znieczuleniu ogólnym. Trwa około 15 minut i najczęściej nie wymaga pozostania w szpitalu do następnego dnia.
Toksynę botulinową wykorzystywano wcześniej w leczeniu innych zaburzeń pracy mięśni gardła i przełyku, między innymi u pacjentów mających problemy z połykaniem oraz z nieprawidłowym skurczem zwieracza przełyku po udarze.
U wielu chorych po zabiegu zmniejszają się dolegliwości. Leczenie nie jest jednak odpowiednie dla każdego i wymaga indywidualnej oceny.
Możliwe działania niepożądane obejmują przejściowe trudności z połykaniem pokarmów stałych, zmiany głosu i problemy z oddychaniem. Poważniejszym powikłaniem jest zachłyśnięcie, które może doprowadzić do zapalenia płuc. W pierwszych dniach po zabiegu lekarz może więc zalecić lżejsze posiłki, aby ograniczyć ryzyko zakrztuszenia.
Czy wystarczy jeden zastrzyk botoksu? U części pacjentów objawy wracają
Toksyna botulinowa działa przez ograniczony czas. Pojawia się więc pytanie, czy po ustąpieniu jej działania pacjent nadal będzie potrafił odbijać powietrze.
Robert Bastian przeprowadził badanie obejmujące 51 osób, które obserwowano przez sześć miesięcy po zabiegu. Początkowo wszyscy uczestnicy odzyskali zdolność odbijania.
U większości poprawa utrzymywała się przez cały okres obserwacji. U 11 osób trudności jednak powróciły, między ósmym a dwudziestym tygodniem od podania toksyny.
Czterech pacjentów poddało się kolejnemu zabiegowi. Wszyscy znów mogli odbijać powietrze, choć jedna osoba potrzebowała później trzeciej dawki.
Wyniki sugerują, że u części chorych jedna iniekcja może wystarczyć do uzyskania długotrwałej poprawy. Inni potrzebują ponownego podania toksyny lub rozważenia dodatkowego leczenia.
Osoby, które od dawna nie potrafią odbijać powietrza i regularnie cierpią z powodu dolegliwości po jedzeniu, powinny wspomnieć lekarzowi również o tej trudności. Może ona mieć istotne znaczenie dla ustalenia właściwego rozpoznania.
UOL VivaBem, „Não consegue arrotar? Conheça a síndrome que causa gases e estufamento”