Brak pieczenia i zaczerwienienia nie oznacza, że skóra pozostaje bezpieczna. U większości osób uszkodzenia skóry od słońca mogą rozpocząć się już po około 15 minutach przebywania na zewnątrz bez odpowiedniej ochrony. W jednym z badań zmiany w DNA komórek wykryto po dawce promieniowania odpowiadającej jedynie 20 proc. indywidualnego progu oparzenia słonecznego.
Po ilu minutach słońce szkodzi skórze? Uszkodzenia zaczynają się przed rumieniem
Oznacza to, że procesy zachodzące w skórze mogą wyprzedzać widoczne objawy. To, jak szybko słońce szkodzi skórze, zależy między innymi od fototypu. Osoby o jasnej karnacji zazwyczaj ulegają poparzeniu szybciej, jednak większa zawartość melaniny nie zapewnia całkowitej ochrony. Ciemniejsza skóra również może zostać poparzona, a jej właściciele także chorują na nowotwory skóry. Nie istnieje więc jedna, całkowicie bezpieczna długość opalania bez ochrony, odpowiednia dla każdego człowieka. Znaczenie mają również wartość indeksu UV, pora dnia, szerokość geograficzna i wysokość nad poziomem morza. Im bliżej równika, tym silniejsze jest promieniowanie, a każde 1000 metrów wysokości zwiększa ekspozycję na UV o około 10 proc. Dodatkową dawkę odbijają tafla wody, suchy piasek, piana morska i świeży śnieg. Dlatego do oparzenia może dojść nie tylko podczas leżenia na plaży, lecz także w czasie pływania, żeglowania lub jazdy na nartach.
Indeks UV pokazuje, kiedy skutki opalania bez ochrony pojawią się najszybciej
Indeks UV określa natężenie promieniowania ultrafioletowego w 11-stopniowej skali. Wartości od 0 do 2 oznaczają niskie zagrożenie, wynik od 3 do 7 wskazuje na ryzyko umiarkowane lub wysokie, natomiast 8 i więcej oznacza promieniowanie bardzo silne albo skrajnie silne. Im wyższy indeks UV, tym większą dawkę promieniowania skóra pochłania w krótszym czasie. Gdy nie można sprawdzić aktualnej wartości, pomocna jest zasada cienia. Jeśli cień jest krótszy od sylwetki, słońce znajduje się wysoko, a ekspozycja na UV jest duża. W Polsce szczególną ostrożność zaleca się między godz. 10.00 a 16.00, kiedy promieniowanie może być najsilniejsze. Pierwsze objawy oparzenia słonecznego zwykle nie pojawiają się natychmiast. Po kilku lub kilkunastu godzinach skóra może stać się różowa albo czerwona, ciepła, tkliwa i lekko obrzęknięta. Do wczesnych zmian należą także ściemnienie skóry, nowe piegi, przesuszenie, łuszczenie i schodzenie naskórka. Przy silniejszym oparzeniu mogą powstać pęcherze. Rumień często rozwija się od 12 do 24 godzin po nadmiernej ekspozycji, dlatego w chwili opalania łatwo nie zauważyć, że bezpieczna dawka promieniowania została już przekroczona.
Promieniowanie UV a skóra. Fotostarzenie to niejedyny skutek
Regularne opalanie bez ochrony przyspiesza rozpad kolagenu i elastyny, czyli białek odpowiadających za jędrność, sprężystość i gładkość skóry. Fotostarzenie skóry może prowadzić do wcześniejszego powstawania zmarszczek, wiotczenia, szorstkości, zgrubienia naskórka, przebarwień, nierównego kolorytu oraz rozszerzonych naczyń. Promieniowanie UVA dociera do głębszych warstw skóry i odpowiada za zmiany, które długo mogą pozostawać niewidoczne. Najpoważniejsze skutki opalania bez ochrony wynikają jednak z uszkodzeń DNA i osłabienia mechanizmów, które pomagają organizmowi rozpoznawać oraz naprawiać nieprawidłowe komórki. Z ekspozycją na promieniowanie UV związane są trzy główne nowotwory skóry. Rak podstawnokomórkowy często przypomina niewielki, błyszczący guzek i zwykle rośnie powoli. Rak płaskonabłonkowy może wyglądać jak szorstka lub łuszcząca się plama, a nieleczony może rozprzestrzeniać się na inne tkanki. Czerniak występuje rzadziej, ale jest szczególnie niebezpieczny. Często pojawia się jako ciemna zmiana, która powiększa się, zmienia kształt albo kolor. W Polsce w 2022 roku zarejestrowano 4028 nowych zachorowań na czerniaka, a liczba rozpoznań w ciągu dwóch dekad rosła średnio o około 3 proc. rocznie. Czerniak stanowi około 2 proc. wszystkich diagnozowanych w kraju nowotworów złośliwych.
Jak chronić skórę przed słońcem? Krem z filtrem SPF 30 to dopiero początek
Skuteczna ochrona przeciwsłoneczna nie polega wyłącznie na posmarowaniu twarzy przed wyjściem z domu. Preparat chroniący zarówno przed UVA, jak i UVB należy nałożyć co najmniej 15 minut przed ekspozycją. Latem polskie zalecenia wskazują na krem z filtrem SPF 30 lub wyższym. Na całe ciało osoby dorosłej potrzeba około dwóch łyżek preparatu, a na twarz porcji odpowiadającej mniej więcej wielkości niewielkiej monety. Nie wolno pomijać uszu, grzbietów stóp ani ust, które również powinny być zabezpieczone balsamem z SPF 30. Warstwę kremu trzeba odnawiać co dwie do czterech godzin, a częściej po pływaniu, intensywnym poceniu się albo wytarciu ręcznikiem. Sam filtr nie zatrzymuje całego promieniowania, dlatego ochronę należy uzupełnić cieniem, okularami blokującymi UVA i UVB, lekką odzieżą z długimi rękawami oraz kapeluszem z szerokim rondem. Krótkie przebywanie na słońcu może wspierać wytwarzanie witaminy D, regulację snu i samopoczucie, ale nie oznacza to, że celowe opalanie bez zabezpieczenia jest konieczne. Najważniejsza zasada pozostaje niezmienna: na reakcję skóry nie należy czekać. Kiedy pojawia się rumień, promieniowanie UV mogło już wcześniej rozpocząć uszkadzanie komórek.
Polecany artykuł: