Koniec klasycznej cytologii w programie NFZ. Nadchodzi test HPV HR
Od 1 sierpnia 2026 r. kobiety korzystające z programu profilaktyki raka szyjki macicy w ramach NFZ będą wykonywać inne badanie niż dotychczas. Klasyczną cytologię zastąpi molekularny test HPV HR, który pozwala wykryć obecność wysokoonkogennych typów wirusa brodawczaka ludzkiego odpowiedzialnych za rozwój większości przypadków tego nowotworu.
Zmiana obejmie ponad 10 mln Polek w wieku od 25 do 64 lat. Eksperci podkreślają jednak, że nawet najnowocześniejsza metoda diagnostyczna nie przyniesie efektów, jeśli kobiety nie będą zgłaszać się na badania.
Nowe badanie ma wcześniej wykrywać ryzyko
Cytologia polega na ocenie pod mikroskopem komórek pobranych z szyjki macicy. Test HPV HR działa inaczej – wykrywa zakażenie wirusem HPV, które może prowadzić do rozwoju zmian nowotworowych, zanim pojawią się nieprawidłowości widoczne w komórkach.
Materiał do badania pobiera się podobnie jak przy cytologii – z szyjki macicy, na specjalne podłoże płynne. Jeśli wynik testu HPV HR będzie dodatni, wykonywana jest cytologia płynna (LBC) z tej samej próbki, bez konieczności ponownej wizyty.
Przy wyniku ujemnym i braku dodatkowych czynników ryzyka kolejne badanie będzie można wykonać dopiero po pięciu latach. Materiał pobrany do klasycznej cytologii przed zmianą zasad będzie oceniany według dotychczasowych procedur, jednak nie dłużej niż do 31 sierpnia 2026 r.
Rak szyjki macicy nadal dużym zagrożeniem w Polsce
Mimo dostępności bezpłatnej profilaktyki zgłaszalność kobiet na badania pozostaje niska. Narodowy Instytut Onkologii podaje, że z programu NFZ korzysta jedynie ok. 30–40 proc. uprawnionych kobiet. Tymczasem skuteczny program przesiewowy wymaga poziomu 70–80 proc.
Problem jest widoczny w statystykach zachorowań i zgonów. W latach 2013–2022 w Polsce diagnozowano średnio 2,5 tys. nowych przypadków raka szyjki macicy rocznie, a nowotwór ten odpowiadał za około 1,5 tys. zgonów w skali roku.
Za około 95 proc. zachorowań odpowiada przewlekłe zakażenie wirusem brodawczaka ludzkiego (HPV).
Wczesne wykrycie daje ogromną szansę na leczenie
Rak szyjki macicy jest jednym z nowotworów, w przypadku których profilaktyka może znacząco zmienić rokowanie. Choroba wykryta na wczesnym etapie jest wyleczalna w 99 proc. przypadków.
Dane Krajowego Rejestru Nowotworów pokazują, że odsetek pięcioletnich przeżyć w Polsce wzrósł z 52,7 proc. w latach 2000–2004 do 58,5 proc. w latach 2015–2018. Nadal pozostaje jednak jednym z niższych w Europie. Jedną z głównych przyczyn jest zbyt późne rozpoznanie choroby.
– Nowa metoda to duży postęp w profilaktyce, bo pomaga wyłonić kobiety z grupy podwyższonego ryzyka jeszcze przed rozwojem choroby. Jednak nawet najlepszy test nie zadziała, jeśli pacjentka nie zgłosi się na badanie profilaktyczne. A z naszych statystyk wynika, że pod tym względem jest niestety źle – w ciągu ostatniego roku z badań cytologicznych skorzystało jedynie 14% ubezpieczonych u nas kobiet! To bardzo mały odsetek, zważywszy na to, że dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne skracają drogę do ginekologa i badań diagnostycznych – mówi Monika Witkowska, Zastępca Dyrektora ds. Rozwoju Ubezpieczeń Zdrowotnych i Pracowniczych w SALTUS Ubezpieczenia.
Szczepienie przeciw HPV nadal ważnym elementem ochrony
Specjaliści przypominają, że profilaktyka raka szyjki macicy obejmuje nie tylko badania, ale również szczepienia przeciw HPV. Wirus brodawczaka ludzkiego jest związany nie tylko z rakiem szyjki macicy, ale także z innymi nowotworami – rakiem odbytu, gardła i prącia.
– Połączenie molekularnego testu HPV HR oraz cytologii płynnej (LBC) to dziś najskuteczniejszy standard w profilaktyce raka szyjki macicy, rekomendowany przez ekspertów. Podobnie szczepienie przeciw HPV, które chroni nie przed jednym nowotworem, lecz przed całą ich grupą – rakiem szyjki macicy, odbytu, gardła i prącia. Moim pacjentkom powtarzam to samo: regularne badania diagnostyczne (HPV/LBC) i szczepienie przeciw HPV to najprostsza droga, żeby wyprzedzić chorobę – mówi lekarka Małgorzata Czupryńska z CMS Sanitas, specjalistka ginekologii i położnictwa.
Prywatny sektor również reaguje na zmiany
Zmiana zasad profilaktyki w NFZ wpływa także na ofertę prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych. Ubezpieczyciele zaczynają rozszerzać pakiety o badania HPV HR, a coraz częściej również o szczepienia przeciw HPV.
– Zmiany w systemie publicznym wywołują ruch również po stronie rynku prywatnego. Ubezpieczyciele rozszerzają pakiety o dodatkowe badania w kierunku HPV, a coraz częściej także o szczepienia przeciw wirusowi brodawczaka ludzkiego, które chronią przed zakażeniem odpowiadającym za większość zachorowań – dodaje Monika Witkowska z SALTUS Ubezpieczenia.
Nowy test nie zastąpi regularnej profilaktyki
Test HPV HR jest bardziej zaawansowanym narzędziem diagnostycznym, ale jego skuteczność będzie zależała przede wszystkim od tego, ile kobiet faktycznie zdecyduje się z niego skorzystać.
Eksperci wskazują, że ważne są zarówno dostęp do nowoczesnych badań, jak i edukacja oraz zwiększanie świadomości na temat profilaktyki. Dla wielu kobiet argumentem może być również rzadsza częstotliwość wykonywania badania – nowy test HPV HR będzie można wykonywać raz na pięć lat, podczas gdy tradycyjną cytologię wykonywano co roku.