- Badanie z 2025 roku ujawnia, jak twarda woda w połączeniu z proszkiem do prania niszczy barierę ochronną skóry
- Uporczywe swędzenie skóry po nocy może być spowodowane przez resztki detergentu reaktywujące się pod wpływem ciepła ciała
- Eksperci wskazują, że pranie w temperaturze poniżej 60°C nie gwarantuje usunięcia patogenów zaostrzających uczulenie na proszek do prania
- Dodanie octu do płukania to potwierdzony badaniem domowy sposób na usunięcie resztek proszku z ubrań i zmiękczenie tkanin
Uczulenie na proszek do prania. Skąd się bierze i jak je rozpoznać?
Uporczywe swędzenie, zaczerwienienie i suchość skóry to problemy, z którymi zmaga się wielu z nas, a ich przyczyną może być uczulenie na proszek do prania. Zwykle szukamy źródła problemu w diecie, alergii na pyłki czy stresie, rzadko podejrzewając, że winowajca może znajdować się w naszej szafie. Tymczasem niewidoczne gołym okiem pozostałości po detergencie mogą być cichym sprawcą dermatologicznych kłopotów, zamieniając ulubione ubrania i pościel w materiał drażniący.
Problem jest bardziej powszechny, niż mogłoby się wydawać, zwłaszcza w Polsce. Według danych z analizy „Epidemiology of Skin Diseases in Poland” z 2025 roku, aż 27,5% polskich mężczyzn i jeszcze większy odsetek kobiet doświadcza atopowego zapalenia skóry, znanego też jako egzema. Co ciekawe, badanie to wykazało, że mieszkańcy dużych miast (powyżej 500 tys. mieszkańców) są bardziej narażeni na to schorzenie, co może mieć związek z jakością wody i częstszym kontaktem ze środkami chemicznymi, w tym właśnie z detergentami.
Twarda woda i proszek do prania. Jak ten duet niszczy barierę ochronną skóry?
Kluczową rolę w tym procesie odgrywa twardość wody, która jest problemem w wielu regionach Polski. Twarda woda, bogata w jony wapnia i magnezu, wchodzi w reakcję ze składnikami detergentów, tworząc nierozpuszczalny, mydlany osad. Zamiast zostać wypłukany, ten lepki nalot wnika głęboko we włókna tkanin, sprawiając, że stają się one sztywne, szorstkie i tracą kolor.
Ten chemiczny osad jest nie tylko problemem estetycznym, ale przede wszystkim zdrowotnym. Badanie opublikowane w 2025 roku pod tytułem „Household laundry detergents disrupt barrier integrity” wykazało, że nawet niewielkie stężenia detergentów pozostawione na tkaninach uszkadzają barierę ochronną naskórka. Dzieje się tak, ponieważ związki chemiczne, takie jak laurylosiarczan sodu (SDS), osłabiają połączenia między komórkami skóry, otwierając drogę alergenom i substancjom drażniącym.
Dlaczego pranie w 40°C nie wystarcza? Problem bakterii i resztek detergentu
Coraz więcej Polaków, w trosce o środowisko i domowy budżet, decyduje się na pranie w niskich temperaturach. Niestety, pranie poniżej 40°C, choć energooszczędne, nie gwarantuje pełnej higieny. Jak wskazuje publikacja „Laundry Hygiene and Odor Control” z zeszłego roku, dopiero temperatura powyżej 60°C jest w stanie zredukować ilość patogenów na tkaninach o 99,9%.
To ma ogromne znaczenie dla osób z wrażliwą lub uszkodzoną skórą, na przykład zmagających się z egzemą. Pozostawione na ubraniach mikroorganizmy, w połączeniu z chemicznym osadem z detergentu, tworzą prawdziwą mieszankę wybuchową. W nocy, pod wpływem ciepła ciała i potu, resztki proszku mogą się reaktywować, a wilgotne środowisko sprzyja namnażaniu się bakterii. To prosta recepta na nasilone swędzenie skóry po nocy i zaostrzenie stanów zapalnych.
Jak usunąć resztki proszku z ubrań? Ocet i dodatkowe płukanie
Aby twoje ubrania były naprawdę czyste i bezpieczne, nie wystarczy tylko wsypać proszek i włączyć pralkę. Przede wszystkim warto ograniczyć ilość używanego detergentu, zwłaszcza jeśli woda w kranie jest miękka, ponieważ producenci często zawyżają zalecane dawki.
Zamiast płynów do płukania, które oblepiają włókna kolejną warstwą chemii i zapachów, można sięgnąć po domowe sposoby na pranie. Ciekawym i tanim rozwiązaniem jest dodanie połowy szklanki białego octu do przegródki na płyn do płukania. Badanie „What ACTUALLY Happens When You Pour Vinegar in a…” potwierdziło, że ocet skutecznie rozpuszcza osady mineralne i resztki detergentu, zmiękczając tkaniny bez podrażniania skóry. Dobrą praktyką jest też regularne uruchamianie dodatkowego cyklu płukania, aby mieć pewność, że wszystkie drażniące substancje zostały usunięte z ubrań.