Prawa pacjenta - co musisz o nich wiedzieć? Ekspert podpowiada

Zdenerwowany pacjent
Autor: Getty Images

Publiczna służba zdrowia nie rozpieszcza pacjentów. Poza kolejkami, narzekamy na lekarzy prowadzących, którzy niechętnie udzielają informacji. Radca prawny Radosław Tymiński przybliża prawa pacjentów i obowiązki lekarzy, a do tego opowiada o "grzeszkach", które popełniamy podczas szukania pomocy.

Spis treści

  1. Prawa pacjenta - to musisz wiedzieć
  2. Kiedy i w jaki sposób można zmienić lekarza prowadzącego?
  3. Pacjenci też mają swoje grzechy…
Błędy medyczne, prawa i obowiązki lekarzy oraz pacjentów

Wielu z nas doświadczyło nieprofesjonalnego podejścia specjalistów. Chociaż najczęściej brak porozumienia wynika ze słabej komunikacji na linii lekarz-pacjent. Niekiedy jednak dojdzie wg pacjenta do popełnienia błędu medycznego. Co robić w takiej sytuacji? Zdaniem radcy prawnego Radosława Tymińskiego, jest kilka rozwiązań.

Jedną z nich jest Rzecznik Praw Pacjenta, który bezpłatnie udziela porad prawnych. Tam można skierować skargę na działania lekarza. To nie koniec możliwości. „Można pójść też po poradę do prawnika, czyli do kancelarii. Umówić się, przedstawić sprawę i wtedy prawnik postara się pomóc i ustalić, czy mamy do czynienia z naruszeniem praw pacjenta, czy w ogóle jest jakiś problem. To są dwie najłatwiejsze i najlepsze drogi.”

Są także inne opcje, o których warto wiedzieć. Jedna z nich to złożenie skargi do prokuratury, jednak to powinna być ostateczność. Kolejna to zawiadomienie do Izby Lekarskiej. Mimo wielu pól manewru, zanim pacjent podejmie decyzję o skierowaniu jakiejkolwiek skargi, powinien - zdaniem eksperta- udać się po poradę do kancelarii zajmującej się prawem medycznym, bo może się okazać, że wszystko dzieje się zgodnie ze standardami, o których, jako pacjenci, nie wiemy.

Prawa pacjenta - to musisz wiedzieć

Jako pacjenci mamy świadomość, że przysługują nam „pewne” prawa. Co się kryje pod tym słowem? Przede wszystkim pacjent ma prawo do informacji, czyli „prawo do tego, aby zostać poinformowanym, jaki jest jego stan zdrowia, jakie jest rozpoznanie, jakie lekarz proponuje metody diagnozowania i leczenia, co lekarz ma na myśli, jakie choroby wyklucza, jakie są rokowania” - mówi radca prawny. Kolejne prawo to prawo do wyrażania świadomej zgody.

- [...] szczególnie istotne przed wszelkimi rodzajami zabiegów medycznych i operacji, gdzie dostajemy często dokumenty zgody, które trzeba przeczytać. Mamy wtedy prawo porozmawiać z lekarzem, dopytać go, zadać dodatkowe pytania i uszczegółowić pewne rzeczy. To jest bardzo ważne prawo – prawo do wyrażania świadomej zgody na różnego rodzaju zabiegi. To jest drugie podstawowe prawo pacjenta. - mówi w komentarzu Radosław Tymiński.

Zgoda może być wyrażona na różne sposoby. Jeśli pacjent ma mieć wykonany zabieg o podwyższonym ryzyku to prawo wymaga, aby była zgoda pisemna. W kwestii mniej ryzykownych zabiegów, jak np.: osłuchanie, zgoda jest ustna albo dorozumiana.

Szczególne przypadki, które nie wymagają zgody, to bezpośrednie zagrożenie zdrowia albo życia pacjenta. Oznacza to, że jeśli karetka przywozi rannego po wypadku, który wymaga natychmiastowej operacji, lekarz nie będzie pytał o zgodę tylko przystąpi do zabiegu.

Trzecie prawo to „[...] prawo do świadczeń zdrowotnych o odpowiednim poziomie, czyli do świadczeń zgodnych z aktualną wiedzą medyczną. Lekarz nie musi udzielać świadczeń zgodnie z najnowszymi trendami, ale ma obowiązek udzielać pomocy [przyp.red.] zgodnie z tymi zasadami, które są w danym momencie aktualne, standardowe i określone przez wiedzę medyczną. W przypadku pewnych dolegliwości lekarz powinien zlecić określony tok postępowania. Jeśli np.: zgłosi się do pacjentka, ok. 40 lat, z anemią to lekarz przede wszystkim powinien wykonać jej badania morfologii krwi, powinien rozważyć suplementowanie żelaza, powinien zobaczyć, czy suplementowanie pomaga – a jeżeli nie pomaga, to powinien poszukać przyczyn tej anemii. Może zlecić całą paletę badań w zależności od tego, co podejrzewa”.

Kiedy i w jaki sposób można zmienić lekarza prowadzącego?

Nić porozumienia jest bardzo ważna przy budowaniu zaufania, jednak każdy z nas ma inny charakter i nie zawsze lekarz, którego poleciła nam sąsiadka będzie dla nas odpowiedni. Komunikacja to jedna z podstaw udanego leczenia, ale gdy specjalista mija się z nami na każdym polu, można go zmienić. Jak to zrobić? Zdaniem eksperta wystarczy… porozmawiać. Jeśli czujemy, że lekarz nie mówi nam wszystkiego lub często nie rozumiemy, co do nas mówi, wystarczy poprosić o dodatkowe wyjaśnienie. W przypadku, gdy nawet to nie pomoże, a różnice w postrzeganiu świata są zbyt duże, mamy dwa rozwiązania:

  1. Pacjent może udać się do ordynatora albo kierownika oddziału i poprosić o zmianę specjalisty.
  2. Podczas leczenia prywatnego wystarczy zapisać się do innego lekarza.

Jednym z najczęstszych błędów, jakie popełniają pacjenci jest wiara w internetowe rankingi lekarzy. W wielu przypadkach są wskazówką, ale nie oznacza to, że wszystko co dobre dla innych będzie dobre dla nas.

- Trzeba zakładać filtr, bo opinie piszą pacjenci bardzo zadowoleni i bardzo niezadowoleni – nie ma grupy pośredniej. Trzeba się zastanowić i nie do końca tym opiniom wierzyć. Oczywiście może to być jakaś wskazówka, ale żeby nie traktować tego, jako prawdę objawioną. - mówi radca prawny.

Pacjenci też mają swoje grzechy…

W przyrodzie nic nie ginie i aby pacjent był zadowolony z leczenia wiele zależy także od niego samego. Chociaż wydaje się to oczywiste i logiczne, to nadal wielu pacjentów nie stosuje się do zaleceń lekarskich, które mają przyspieszyć powrót do zdrowia i poprawić komfort życia.

Nieprzestrzeganie zaleceń odbywa się na różne sposoby - zaczynając od złej diety przy wysokim ciśnieniu, a kończąc na odstawianie leków bez wiedzy lekarza - co jest częstą praktyką wśród chorych. Zazwyczaj dzieje się tak, po zapoznaniu się z opiniami innych osób, które przyjmowały dany lek albo po przeczytaniu skutków ubocznych.

- Bardzo często pacjenci przychodzą i mówią „proszę wypisać mi to i to, bo mam to czy tamto”. Takie rzeczy się zdarzają. Pacjenci po otrzymaniu leczenia od lekarza wpisują je w wyszukiwarkę i mówią „o, źle mi przepisał” albo „przepisał mi groźny lek” albo „przepisał mi lek, po którym nie mogę prowadzić auta”. - mówi ekspert.

Odstawianie leków to jedno, ale często dochodzi do sytuacji, w których pacjenci wymieniają się lekami lub dzielą się nimi ze swoimi bliskimi, którzy niekoniecznie wymagają leczenia, a zmiany nawyków.

- Druga sytuacja, z która się spotkałem, i która obrazuje tego rodzaju problem jest taka, że spotykają się starsze osoby. Siedzą, opowiadają o swoich dolegliwościach a potem wymieniają lekami. Starsi pacjenci potrafią wymieniać się lekami i bardzo często okazuje się, że przyjmują wiele substancji bez kontroli lekarskiej. - dodaje Radosław Tymiński.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.