Kobiece strefy erogenne

2016-07-27 15:40 Lena Janicka

Znajomość kobiecych punktów erogennych czy własnej erotycznej mapy ciała, ułatwia odczuwanie satysfakcji z seksu. Na ciele kobiety znajduje się kilka stref erogennych, których odpowiednia stymulacja przyprawia o dreszcz podniecenia i wzmaga orgazm.

Pod względem ilości stref erogennych, ciało kobiety bezdyskusyjnie wygrywa z ciałem mężczyzny. Według badań naukowych punkty erogenne u kobiety zajmują aż 15% powierzchni ciała, zaś u mężczyzn zaledwie 3% powierzchni. Większość z nich stanowią strefy pozagenitalne, są to m.in. szyja, piersi, usta, brzuch (zwłaszcza okolice pępka), wewnętrzna powierzchnia ud, pośladki, plecy w okolicy między łopatkami, wewnętrzna powierzchnia dłoni, zgięcia podkolanowe, kostki stóp i narządy płciowe.

Pieszczoty tych ostatnich zapewnia kobietom największe podniecenie seksualne, lecz odwrotnie niż u mężczyzn, nie powinny być pieszczone od razu. Kobiety potrzebują stymulacji wielu punktów pozagenitalnych zanim będą gotowe do stosunku. W strefie genitalnej zlokalizowanych jest kilka punktów, których stymulacja działa na większość kobiet niezwykle podniecająco.

Punkt C - łechtaczka

Po latach przewagi punktu G, łechtaczka znów wysuwa się na pierwsze miejsce najbardziej erogennych punktów kobiecego ciała. W przeciwieństwie do wyimaginowanego punktu G, łechtaczka istnieje naprawdę, a jej stymulacja dostarcza wyjątkowo intensywnych doznań. Według naukowców to właśnie ona odpowiada za kobiecy orgazm. Badania z ostatnich lat wykazały, że to co nazywa się popularnie orgazmem pochwowym to tak naprawdę orgazm osiągnięty w wyniku pobudzania mięśni łechtaczki, ukrytych w głębi pochwy. Jak się okazuje, łechtaczka ciągnie się daleko w głąb pochwy tuż pod wargami sromowymi. Podczas stosunku ciała jamiste, z których zbudowana jest łechtaczka, wypełniają się krwią i wywierają nacisk na pochwę, zwiększając jej wrażliwość na bodźce. Orgazm powstały w wyniku penetracji pochwy to zatem w dużej mierze wynik drażnienia wewnętrznej części łechtaczki. Według statystyk aż 70% kobiet osiąga orgazm jedynie w wyniku stymulacji łechtaczki, a tylko 30% podczas stosunku pochwowego. Orgazm łechtaczkowy jest określany jako bardziej intensywny, dlatego większość kobiet bardziej ceni sobie go bardziej niż orgazm pochwowy.

Punkt G

Punkt G. Magiczny punkt G mieści się 4 cm od wejścia do pochwy, na jej przedniej ściance. Łatwiej wyczuć go gdy kobieta jest podniecona - wtedy przypomina miękką poduszkę. Niestety nie u wszystkich kobiet punkt G jest jednakowo wrażliwy. Wiele pań w ogóle nie odczuwa przyjemności z pieszczot tego miejsca i o wiele bardziej ceni sobie stymulację łechtaczki. Te opinie pozwoliły naukowcom wysunąć wniosek, że punktu G w ogóle nie ma. Modna w latach 80. teoria o istnieniu magicznego guziczka rozkoszy, zdaje się blednąć w obliczu najświeższych badań. Obecnie przyjmuje się, że to łechtaczka jest głównym źródłem kobiecego orgazmu, a punkt G, o ile istnieje, na pewno nie jest jednakowo wrażliwy na bodźce u wszystkich kobiet.

Strefa AFE

Strefa AFE (ang. Anterior Fornix Erogenous zone), zwana także drugim punktem G, to fałd gładkiej skóry zlokalizowany na przedniej i tylnej ściance pochwy w pobliżu szyjki macicy. Jego stymulacja powoduje natychmiastowe nawilżenie pochwy, a bardziej wyrafinowane pieszczoty mogą dać wyjątkowo intensywny orgazm. Erogenną strefę AFE należy pobudzać podobnie jak punkt G, czyli przywołującym ruchem palca. Zaleca się stymulację tego miejsca w przypadku problemów z odpowiednim nawilżeniem pochwy podczas stosunku.

Punkt U

O kolejnej kobiecej strefie erogennej, czyli punkcie U mówi się żartobliwie: przez większość kobiet nie znany, przez resztę niedoceniany. Coś w tym chyba jest, bo do stymulacji punktu U podczas gry wstępnej przyznaje się zaledwie 6% kobiet. Punkt U to niewielki obszar zlokalizowany tuż powyżej cewki moczowej. Jego stymulacja może sprawiać przyjemność, lecz nie wszystkim i nie od razu. Pieszczoty punktu U zaleca się dopiero wtedy, gdy kobieta jest mocno pobudzona. Można go stymulować za pomocą języka lub końcem małego palca. Najlepiej robić to w przerwie między kolejnymi orgazmami, gdy chcemy podtrzymać odpowiedni poziom podniecenia, lecz łechtaczka jest jeszcze zbyt wrażliwa na dotyk po poprzednim orgazmie.

Polecany artykuł:

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE