Skutki palenia papierosów - w jakie mity wierzą palacze?

2015-04-02 17:57 Anna Jarosz - artykuł pochodzi z miesięcznika "Zdrowie" | Konsultacja: prof. dr hab. med. Tadeusz Orłowski

Aż 9 milionów Polaków nałogowo pali papierosy. Wielu stara się z tym walczyć, ale brakuje im motywacji. Może gdyby poznali prawdę o skutkach palenia i nie dawali się zwieść mitom, pomogłoby to im rozstać się z nałogiem. Obalamy mity o papierosach!

Moda na palenie papierosów rozpoczęła się w latach powojennych. Na początku lat 80. XX wieku palaczami było prawie 15 milionów Polaków. Wśród osób w wieku 20-29 lat paliło 80 proc. mężczyzn i 50 proc. kobiet. Na skutki nie trzeba było długo czekać. Lekarze mówią wprost - powszechność palenia papierosów doprowadziła do katastrofy zdrowotnej. Liczba nowych zachorowań na raka płuca wśród kobiet systematycznie rośnie. Jest wyższa niż wśród mężczyzn. Co więcej - okazało się, że kobiety częściej umierają z powodu raka płuca niż z powodu raka piersi. Żadne statystyki jednak nie przekonują zaprzysięgłych palaczy. Uparcie powtarzają oni mity o paleniu, szukając usprawiedliwienia dla trwania w nałogu. Oto najczęstsze z nich.

1. To nieprawda, że papierosy łagodzą stres

Nikotyna pobudza, a nie uspokaja. Łagodzić stres może tylko u nałogowego palacza, bo kolejny papieros zaspokaja głód nikotynowy, który pojawia się, gdy spada stężenie nikotyny we krwi. Tę sytuację można porównać do niektórych nerwic, kiedy to osoba cierpiąca na nią musi w stresie wykonać określone ruchy, np. kręcić młynka palcami, aby opanować zdenerwowanie. Stresem samym w sobie może być dla palacza niemożność zapalenia papierosa.

2. To nieprawda, że palenie sprawia dużo przyjemności

Palacz nie odczuwa przyjemności z samego palenia, ale z tego, że zaspokoił narastający głód nikotynowy. Podobną przyjemność ma alkoholik po wypiciu kieliszka wódki czy narkoman, kiedy weźmie kolejną działkę narkotyku.

3. To nieprawda, że jeśli się nie zaciągasz, nie szkodzisz sobie

Palenie papierosów bez zaciągania się dymem można porównać do palenia biernego. Żeby papieros się palił, trzeba
wciągnąć powietrze. Później należy je wydmuchnąć. Ale przecież człowiek musi oddychać, więc i tak wciąga do płuc toksyczny dym.

4. To nieprawda, że papierosy mentolowe są zdrowsze niż zwykłe

W papierosach mentolowych znajdują się te same substancje smoliste, rakotwórcze, co w papierosach niearomatyzowanych. Ponadto papierosy mentolowe szybciej uzależniają, bo substancje zapachowe i smakowe ułatwiają wchłanianie nikotyny. Wprawdzie nie ma na to twardych dowodów naukowych, ale łagodniejszy smak papierosów mentolowych sprawia, że więcej się ich wypala.

5. To nieprawda, że papierosy cienkie są mniej szkodliwe

To chwyt reklamowy. Cienkie papierosy zawierają tyle samo związków toksycznych co te tradycyjnej grubości.

Poznaj skuteczne sposoby na rzucenie palenia [WIDEO]

6. To nieprawda, że papierosy light mniej szkodzą niż te z normalną dawką nikotyny

Badania naukowe wskazują, że palenie takich papierosów nie zmniejsza ryzyka wystąpienia choroby nowotworowej czy zawału serca. Tylko 10 proc. palących ma świadomość, że papierosy light zawierają tyle samo substancji smolistych co zwykłe. Poza tym dowiedziono, że palacze light, aby dostarczyć sobie odpowiednią porcję nikotyny, palą więcej i głębiej zaciągają się dymem.

7. To nieprawda, że papieros wypalony po jedzeniu jest mniej szkodliwy

Nie ma żadnego znaczenia, czy pali się po jedzeniu, czy przed nim. Do organizmu trafia ta sama dawka toksyn.

8. To nieprawda, że papierosy sprzyjają odchudzaniu

Ten mit bierze się z tego, że po odstawieniu papierosów pojawia się głód nikotynowy. Jeśli nie można go zaspokoić kolejnym papierosem, sięga się po cukierki, ciastka, kawałek kiełbasy. Natomiast przybieranie na wadze po rzuceniu palenia wynika stąd, że poprawia się węch i smak, więc potrawy lepiej smakują – jemy chętniej i więcej.

9. To nieprawda, że kilka papierosów dziennie nie szkodzi

Wypalanie nawet tylko jednego papierosa dziennie może mieć bardzo przykre konsekwencje zdrowotne. Dotyczy to zwłaszcza osób, które mają genetyczne skłonności do zachorowania na raka płuca. Najlepszym przykładem może tu być bierne palenie – ludzie, którzy sami nigdy nie palili, ale przebywali w towarzystwie palaczy, też chorują na raka płuca. Wdychanie dymu tytoniowego jest szczególnie groźne dla dzieci. Najbardziej niszczy ich układ krążenia.

Źródło: youtube.com/Najprościej Mówiąc

miesięcznik "Zdrowie"

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W numerze 9/2019 "Zdrowia": jak leczyć schorzenia stóp, fakty o chorobie Hashimoto, czerniak pokonany, miłość w jesieni życia, co mówią nasze sny, pomidory palce lizać. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i praktycznych wskazówek!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 9/2019
KOMENTARZE
Korkodrilko
|

Facet w kiosku kupuje fajki, i czyta na paczce: "palenie powoduje raka"
- Pani da jakieś inne
... czyta na kolejnej paczce: "palenie powoduje impotencję"
- Pani da te z rakiem
---------------------------------
Nie pal - rak płuc to mały pikuś, jak zdiagnozują, to umrzesz w kilka-najdalej za 12 m-cy.
Szybka i fajna śmierć, w końcowym etapie będą tripy i odjazdy na morfinie (podawanej aby uśmierzyć ból).
Ale jak dostaniesz POCHP - to będziesz się męczyć LATAMI - dusić, kaszleć, odpluwać wydzielinę, sapać przy chodzeniu, wstawaniu, sikaniu.
Średnio 5-10 lat do śmierci od diagnozy, z każdym dniem coraz większy brak sprawności, utrata samodzielności i uzależnienie od innych.
W końcowym etapie będziesz się dłuuuugo dusić - i nawet narkotyk nie złagodzi bólu umierania.

NIE PAL, rzuć to świństwo od razu !!!

juzek2wp.pl
|

ja palilem nawet 1/5 paczki dziennie ale miałem nerwowe zycie w kóńcu doszedłem do rozumu że to nic nie daje jedynie choróbsko po pewnym czsie w jednym dniu rzuciłem cho mnie ciagneło to wsadziłem ręce w kieszeń oi powiedziałem sobie NIE NIE NIE i od tej pory to już 18 lat jak nie znam zapachu nikotyny i nie chcę znać zap[achu pozdrawiam

Justyna
|

Tak to prawda ,jak się chce to można.Palilam prawie 20 lat,od 01.03 nie palę ,bez żadnych wspomagaczy -ale to jest moje 3 podejście ...

werka01
|

według mnie to jest już sukces. Ja palę sporadycznie, jeden góra dwa w weekend. Tylko dobrej jakości tytoń, więc sama skręcę lub wybiorę lepsze

emiliusz12
|

Ja przyznam szczerze, że nie udało mi się rzucić, jedynie ograniczyć, co uważam akurat za mały sukces... :)

Eureka
|

Jej że też wcześniej nie wiedziałam o istnieniu metody Allena Carra! Nie palę już wystarczająco by powiedzieć z całą pewnością że wreszcie jestem wolną kobiet i mam to z głowy. Ja dostałam książkę w prezencie -- wersję dla kobiet :)

Joanna
|

Naukowo, przez lekarzy jest potwierdzone, że po rzuceniu papierosów się nie tyje, tylko gdy ktoś zajada te fajki a nawet tego nie zauważa

piternsztajn
|

Paliłem 6 lat. Rzuciłem z dnia na dzień. WYSTARCZY CHCIEĆ

Rot
|

Człowiek jest jedynym ssakiem świadomie wdychającym dym :)) A może zbiorowe wdychanie ?? Zapalcie sobie oponę od samochodu i zasiądźcie w koło takiego "ogniska". Satysfakcja gwarantowana dla każdego palacza, co tam się rozdrabniać na jakieś pojedyncze kiepy ;)))

ivo
|

Paczka dziennie, to i tak mało :D Ja swego czasu wypalałem ze dwie. A w ciągu swoich 36 lat życia rzucałem palenie średnio 5 razy do roku. I to też było jedno z moich postanowień noworocznych. A dawałem rade z tydzień i znów wracałem. I ja akurat próbowałam wszystkiego. Gum, plastrów czy to elektroniczne badziewie, któro wcale nie pomaga w rzuceniu palenia. Ostatnie nie palę już 1,5 roku, a do tego "zmusił" mnie lekarz, jak zaczęły się u mnie problemy z utrzymaniem erekcji. I on do mnie mówił, że to od trybu pracy i papierosów. No to łatwiej rzucić papierosy niż dobrą, lecz stresującą prace. Ja już nie pale definitywnie i widzę poprawę w łóżku.