Niepokój bez powodu i gęsia skórka? Ciało czuje coś, czego nie rejestruje mózg. Nauka wyjaśniła zjawisko "szóstego zmysłu"

2026-04-27 13:28

Czujesz nagły lęk, a w cichym pokoju włosy jeżą ci się na karku? Choć instynkt podpowiada zjawiska nadprzyrodzone, to tylko fizjologia. Badania w „Frontiers in Behavioral Neuroscience” dowodzą, że nasze ciało reaguje na infradźwięki. Te niesłyszalne wibracje potrafią podstępnie sterować nastrojem i drastycznie podnosić poziom kortyzolu, siejąc przy okazji spustoszenie w organizmie.

Przestraszony mężczyzna opierający się o ścianę, w tle schody. Jego twarz wyraża niepokój, a szeroko otwarte oczy z przerażeniem patrzą w górę. Odkryj na Poradnik Zdrowie, dlaczego ciało reaguje na infradźwięki niewidzialne dla mózgu.

i

Autor: Marcos Calvo/ Getty Images Przestraszony mężczyzna opierający się o ścianę, w tle schody. Jego twarz wyraża niepokój, a szeroko otwarte oczy z przerażeniem patrzą w górę. Odkryj na Poradnik Zdrowie, dlaczego ciało reaguje na infradźwięki niewidzialne dla mózgu.

Dźwięk, którego nie słyszysz, ale który cię stresuje

Wyobraź sobie, że wchodzisz do starego budynku. Nic szczególnego się nie dzieje – nie słyszysz żadnych hałasów, nie widzisz niczego niepokojącego. A jednak coś jest nie tak. Twój nastrój się pogarsza, czujesz się rozdrażniony, pojawia się trudny do zdefiniowania niepokój. Skąd to uczucie?

Odpowiedź może leżeć w infradźwiękach – dźwiękach o częstotliwości poniżej 20 Hz, które są całkowicie poza zakresem ludzkiego słuchu. Mogą je generować starzejące się instalacje wentylacyjne, rury, maszyny przemysłowe czy ruch uliczny. Nowe badanie opublikowane w czasopiśmie „Frontiers in Behavioral Neuroscience" dowodzi, że chociaż nie potrafimy ich usłyszeć, nasze organizmy wyraźnie na nie reagują.

„Infradźwięki są wszechobecne w codziennym otoczeniu, występują w pobliżu systemów wentylacyjnych, ruchu ulicznego i maszyn przemysłowych" – mówi prof. Rodney Schmaltz z MacEwan University, starszy autor publikacji. „Nasze odkrycia sugerują, że nawet krótka ekspozycja może zmieniać nastrój i podnosić poziom kortyzolu, co podkreśla wagę zrozumienia, jak infradźwięki wpływają na ludzi w warunkach rzeczywistych."

NMGP - Patrycja Sawicka Sikora - Podstępny stres. Jak z nim walczyć?

Jak wyglądało badanie?

Do udziału w eksperymencie zespół badaczy zaprosił 36 uczestników. Każda osoba siedziała samotnie w pomieszczeniu, w którym odtwarzano muzykę – uspokajającą lub niepokojącą. Połowa uczestników była jednocześnie narażona na infradźwięki o częstotliwości 18 Hz, emitowane przez ukryte subwoofery. Druga połowa słuchała wyłącznie muzyki.

Po zakończeniu sesji każdy uczestnik opisał swoje odczucia, ocenił emocjonalny wydźwięk muzyki oraz odpowiedział na pytanie, czy jego zdaniem w pomieszczeniu obecne były infradźwięki. Przed ekspozycją i po niej pobierano próbki śliny, by zmierzyć poziom kortyzolu – hormonu stresu.

Wyniki były jednoznaczne: u osób słuchających infradźwięków poziom kortyzolu był wyższy. Uczestnicy z tej grupy częściej opisywali muzykę jako smutniejszą, sami czuli się bardziej drażliwi i mniej zainteresowani otoczeniem. Co istotne, żadna z tych osób nie była w stanie stwierdzić, że była narażona na infradźwięki.

Ciało wie, umysł nie

To paradoks, który szczególnie zainteresował naukowców: fizjologia reaguje na bodziec, którego świadomość w ogóle nie rejestruje.

„To badanie sugeruje, że organizm może reagować na infradźwięki, nawet gdy nie jesteśmy w stanie ich świadomie usłyszeć" – podkreśla prof. Schmaltz. „Uczestnicy nie byli w stanie wiarygodnie stwierdzić, czy infradźwięki były obecne, a ich przekonania na temat ich obecności nie miały zauważalnego wpływu na poziom kortyzolu ani nastrój."

Mechanizm tego zjawiska pozostaje jak dotąd niewyjaśniony. Wiadomo jednak, że drażliwość i kortyzol są ze sobą powiązane – i że infradźwięki wpływają na oba parametry niezależnie od tej naturalnej zależności.

„Zwiększona drażliwość i wyższy poziom kortyzolu są ze sobą naturalnie powiązane, ponieważ gdy ludzie czują się bardziej rozdrażnieni lub zestresowani, poziom kortyzolu zwykle rośnie, co jest częścią normalnej reakcji organizmu na stres" – tłumaczy Kale Scatterty, główny autor badania i doktorant na Uniwersytecie Alberty. „Jednak ekspozycja na infradźwięki miała wpływ na oba te zjawiska, wykraczający poza tę naturalną zależność."

Przewlekły stres bez oczywistej przyczyny?

Szczególnie niepokojące są potencjalne skutki długotrwałej ekspozycji. Kortyzol w odpowiednich ilościach pełni ważną funkcję – mobilizuje organizm w obliczu zagrożenia. Jednak gdy utrzymuje się na podwyższonym poziomie przez dłuższy czas, zaczyna szkodzić.

„Podwyższony poziom kortyzolu pomaga organizmowi reagować na bezpośrednie czynniki stresogenne, wprowadzając go w stan czujności" – wyjaśnia prof. Trevor Hamilton z MacEwan University, autor korespondencyjny badania. „To reakcja ewolucyjnie adaptowana, która pomaga nam w wielu sytuacjach. Jednak długotrwałe uwalnianie kortyzolu nie jest korzystne. Może prowadzić do różnych schorzeń fizjologicznych i zaburzeń psychicznych."

Oznacza to, że osoby pracujące lub mieszkające w miejscach stale narażonych na infradźwięki – np. przy ruchliwych ulicach, w pobliżu zakładów przemysłowych czy w budynkach ze starymi instalacjami – mogą doświadczać chronicznego stresu fizjologicznego, nie znając jego źródła.

Nauka kontra zjawiska paranormalne

Badanie ma też zaskakujący kontekst kulturowy. Prof. Schmaltz zajmuje się na co dzień pseudonauką i dezinformacją, a wyniki eksperymentu rzucają nowe światło na doniesienia o „nawiedzonych" miejscach.

Stare budynki – a zwłaszcza ich piwnice – to środowiska, w których infradźwięki pojawiają się szczególnie często, wytwarzane przez zużyte rury i systemy wentylacyjne. Jeśli ktoś przebywa w takim miejscu z przekonaniem, że jest ono nawiedzane, niewyjaśniony niepokój i pogorszenie nastroju mogą być błędnie interpretowane jako kontakt z czymś nadprzyrodzonym. Tymczasem źródłem dyskomfortu mogą być po prostu drgania instalacji.

„Jako osoba badająca pseudonaukę i dezinformację, uderza mnie fakt, że infradźwięki wywołują rzeczywiste, mierzalne reakcje bez żadnego widocznego ani słyszalnego źródła. Dlatego następnym razem, gdy coś będzie się wydawać niewytłumaczalnie nie tak w piwnicy lub starym budynku, rozważ, że przyczyną mogą być drgania rur, a nie niespokojne dusze" – komentuje Schmaltz.

Co dalej? Naukowcy planują kolejne kroki

Autorzy badania przyznają, że 36-osobowa próba jest stosunkowo niewielka i wymaga ostrożności przy interpretacji wyników. Przeprowadzili analizę wrażliwości, która potwierdziła, że badanie pozwala wykryć umiarkowany lub istotny efekt działania infradźwięków – co obejmuje ich kluczowe ustalenia. Jednak pełne zrozumienie tego zjawiska wymagać będzie badań na znacznie większych i bardziej zróżnicowanych grupach.

„To badanie było pod wieloma względami pierwszym krokiem w kierunku zrozumienia wpływu infradźwięków na ludzi" – zastrzega Scatterty. „Do tej pory testowaliśmy tylko określoną częstotliwość. Może istnieć o wiele więcej częstotliwości i kombinacji, które mają swoje własne, zróżnicowane efekty. Zebraliśmy również jedynie subiektywne relacje dotyczące odczuć uczestników po ekspozycji, nie obserwując bezpośrednio ich reakcji w trakcie badania."

Kolejnym krokiem będzie zbadanie szerszego spektrum częstotliwości i dłuższych czasów ekspozycji. „Infradźwięki w rzeczywistych warunkach rzadko są pojedynczym, czystym tonem i nie wiemy jeszcze, jak różne częstotliwości lub ich kombinacje wpływają na nastrój i fizjologię. Jeśli te wzorce staną się wyraźniejsze, wyniki mogą ostatecznie wpłynąć na przepisy dotyczące hałasu lub standardy projektowania budynków" – dodaje prof. Schmaltz.

Źródło: Infrasound Exposure is Linked to Aversive Responding, Negative Appraisal, and Elevated Salivary Cortisol in Humans, Frontiers in Behavioral Neuroscience (2026). DOI: 10.3389/fnbeh.2026.1729876

Poradnik Zdrowie Google News