- Nowe badania na myszach podważają część dotychczasowych przekonań na temat długotrwałego działania psylocybiny, potencjalnego leku na depresję.
- Wyniki pięciu niezależnych laboratoriów wskazują, że substancja może mieć mniej trwały wpływ na zachowanie, niż wcześniej sądzono.
- To odkrycie podkreśla potrzebę rygorystycznego sprawdzania efektów psychodelików, zanim trafią one do szerokiego zastosowania medycznego.
Psylocybina: obiecujący lek pod lupą
Psylocybina, substancja psychodeliczna znana z niektórych gatunków grzybów halucynogennych, od lat budzi nadzieję jako potencjalny przełom w leczeniu poważnych zaburzeń psychicznych, takich jak depresja czy zespół stresu pourazowego (PTSD). Wiele wczesnych badań sugerowało, że nawet pojedyncza dawka może wywoływać trwałe zmiany w zachowaniu, przynosząc ulgę w objawach lęku i depresji.
Jednak najnowsze, zakrojone na szeroką skalę badania na myszach rzucają na te optymistyczne doniesienia nowe światło. Międzynarodowy zespół naukowców z czołowych amerykańskich uniwersytetów, w tym University of California w Berkeley, University of California w San Francisco oraz Stanford University, przeprowadził serię eksperymentów w pięciu niezależnych laboratoriach.
Ich celem było sprawdzenie, które z obserwowanych dotąd efektów psylocybiny są faktycznie powtarzalne i trwałe. Wyniki, opublikowane w prestiżowym czasopiśmie "Nature Neuroscience", wskazują, że wiele długotrwałych zmian, przypisywanych wcześniej substancji, nie zostało potwierdzonych. To istotna informacja dla pacjentów i lekarzy, ponieważ oznacza, że musimy z większą ostrożnością podchodzić do oczekiwań wobec tej substancji.
Weryfikacja obiecujących wyników
Dotychczasowe badania nad psylocybiną, zarówno na ludziach, jak i na zwierzętach, dostarczały niejednoznacznych danych. Chociaż niektóre raporty mówiły o długotrwałej poprawie nastroju, zmniejszeniu lęku czy nawet poprawie zdolności uczenia się po jednej dawce, inne zespoły nie były w stanie powtórzyć tych obserwacji. Aby wyjaśnić te rozbieżności, badacze zdecydowali się na bezprecedensową współpracę.
Pięć niezależnych laboratoriów zastosowało identyczne procedury, podając myszom psylocybinę w stałej dawce 2 mg na kilogram masy ciała. Następnie przez 24 godziny oceniano różne aspekty zachowania zwierząt, takie jak:
- poziom lęku,
- zachowania przypominające objawy depresji,
- reakcje na zagrożenie,
- interakcje społeczne.
Efekty krótkotrwałe a trwałe zmiany
Po zebraniu i analizie danych ze wszystkich laboratoriów okazało się, że pojedyncza dawka psylocybiny nie wywołała istotnych długotrwałych zmian w zachowaniu myszy 24 godziny po podaniu. Naukowcom nie udało się potwierdzić ani zmniejszenia zachowań lękowych czy przypominających depresję, ani zmian w reakcjach na strach czy kontaktach społecznych. Nie oznacza to jednak, że psylocybina w ogóle nie działała.
Bezpośrednio po podaniu substancji, już po około 10 minutach, wszystkie laboratoria zaobserwowały wyraźne modyfikacje w zachowaniu myszy. Zwierzęta wykazywały większy niepokój i częściej unikały otwartych przestrzeni, ale jednocześnie ich reakcje związane ze strachem były osłabione. Charakterystycznym objawem były również gwałtowne ruchy głową, które u gryzoni są typową oznaką działania substancji psychodelicznych.
Badacze sprawdzali również, czy psylocybina może przywracać dorosłemu mózgowi zdolność uczenia się na podstawie kontaktów z innymi - umiejętność, która jest szczególnie silna we wczesnych etapach życia. Chociaż wcześniejsze prace sugerowały taką możliwość, w nowym eksperymencie nie udało się jej potwierdzić.
Dlaczego pojedyncze badania mogą wprowadzać w błąd?
Co ciekawe, wyniki poszczególnych laboratoriów nie zawsze były ze sobą zgodne. Na przykład, dwa z pięciu zespołów odnotowały statystycznie istotne zmiany w jednym z testów wykorzystywanych do oceny działania leków przeciwdepresyjnych.
Kiedy jednak wszystkie dane zostały przeanalizowane łącznie, ten konkretny efekt zniknął. "Jednym z naszych głównych ustaleń jest to, że w zastosowanych przez nas eksperymentach i przy użytych dawkach długotrwałe efekty psylocybiny były niewielkie, o ile w ogóle występowały" - powiedziała współautorka publikacji, doktorantka Odilia Lu. - "Dlatego współpraca wielu laboratoriów jest dobrym sposobem, by ocenić rzeczywistą siłę działania substancji i ograniczyć ryzyko błędu wynikającego z tego, że w literaturze naukowej częściej pojawiają się pozytywne wyniki niewielkich badań".
Autorzy publikacji podkreślają, jak łatwo pojedyncze eksperymenty mogą prowadzić do zbyt daleko idących wniosków, zwłaszcza gdy mniejsze badania z pozytywnymi wynikami są częściej publikowane.
Wyzwania w badaniu psychodelików na zwierzętach
Naukowcy zwrócili uwagę na istotne ograniczenia, z jakimi mierzą się eksperymenty prowadzone na zwierzętach, zwłaszcza w kontekście złożonych zaburzeń psychicznych.
Zachowania uznawane u myszy za odpowiedniki objawów depresji są oceniane za pomocą prostych testów, które nie oddają pełnej złożoności ludzkich emocji i doświadczeń. "Wiele testów behawioralnych, których używamy u myszy do oceny depresji, po prostu nie jest w stanie uchwycić złożoności ludzkiego doświadczenia" - zaznaczyła Lu.
Dodatkową trudnością jest fakt, że działanie psychodelików u ludzi w ogromnym stopniu zależy od ich aktualnego stanu psychicznego oraz otoczenia, w którym się znajdują - czynników niezwykle trudnych do precyzyjnego odtworzenia w warunkach laboratoryjnych na zwierzętach.
Co to oznacza dla przyszłości leczenia?
Mimo tych wniosków, naukowcy zaznaczyli, że ich ustalenia nie przekreślają całkowicie możliwości wykorzystania psylocybiny w leczeniu depresji czy PTSD.
Ich zdaniem jednak część dotychczas obserwowanych efektów nie jest wystarczająco powtarzalna, aby mogła stanowić solidną podstawę do dalszych badań nad mechanizmami działania tej substancji. "Wiemy na razie bardzo niewiele o tym, co psylocybina rzeczywiście robi w mózgu" - podsumował jeden z autorów publikacji, prof. Stephan Lammel.
Badacze planują teraz skupić się na efekcie, który udało się potwierdzić we wszystkich laboratoriach - krótkotrwałym osłabieniu reakcji związanych ze strachem. Chcą również zbadać, jak na mózg wpływa wielokrotne podawanie psylocybiny, co może być bardziej zbliżone do potencjalnych schematów terapeutycznych.