Święta po rozwodzie. Jak uniknąć walki o dziecko w święta

2017-12-20 13:30 Aneta Grabowska - artykuł pochodzi z miesięcznika "Zdrowie" |Anna Jakimiuk |Ewa Zwierzchowska | Konsultacja: Magdalena Kaczorowska-Korzeniakow, psycholog, psychoterapeuta

Święta po rozwodzie - ich zaplanowanie jest szczególnie trudne. Przecież to niełatwe zadanie nawet w tradycyjnej rodzinie. Komplikuje się jeszcze bardziej, gdy mama i tata nie są już razem, pojawiają się nowi partnerzy rodziców, a nierzadko i ich potomstwo z poprzednich i nowych związków. Jak temu sprostać? Jak pomóc dzieciom zaakceptować nową sytuację i zorganizować święta po rozwodzie?

Święta po rozwodzie: nie narażaj dzieci na niepotrzebny stres

"Marta (38 lat) jest rozwiedziona. Dzieci – Kacper (4 lata) i Asia (7 lat) – w weekendy są u taty. W święta każde z małżonków chce je mieć tylko dla siebie. Awantur muszą wysłuchiwać dzieci, które bardzo przeżywają kłótnie rodziców". W jak wielu rodzinach podobna sytuacja powtarza się co roku? A kto cierpi na tym najbardziej?

Ten świąteczny scenariusz jest jednym z wielu, jakie zdarzają się w rodzinach rekonstruowanych, nazywanych potocznie patchworkowymi. A ile takich rodzin, tyle różnych konstrukcji, scenariuszy i problemów, z jakimi muszą zmierzyć się wszyscy jej członkowie – nie tylko od święta. Jednak świąteczny czas jest apogeum tego, co dzieje się w takiej rodzinie na co dzień. Znaczenie ma to, kiedy doszło do rozstania, z którym z rodziców zostały dzieci, czy dorośli założyli nowe związki i czy mają nowe dzieci. Kluczowe są relacje między byłymi partnerami – czy nadal pozostają oni w stanie wojny, czy też udało im się załagodzić emocje i dojść do porozumienia m.in. w kwestii opieki nad dziećmi czy finansów. To wszystko w okolicy świąt "wychodzi". Dlatego jeśli na co dzień byłym partnerom trudno cokolwiek z sobą uzgodnić, święta postawić na swoim. Aby tego uniknąć, trzeba wykazać się dojrzałością i dobrą wolą, a nade wszystko kierować się potrzebami dzieci. Bo w tej skomplikowanej sytuacji to one są najważniejsze. Potrzebują obojga rodziców i mają do nich prawo. Ale gdy w rodzinie pojawiają się nowe osoby – partnerka taty, partner mamy, przyrodnie rodzeństwo, może to być dla dziecka nie lada wyzwanie. Warto dać dzieciom czas na poznanie nowych osób i nawiązanie relacji, a przed wspólnymi świętami przygotować je na to wydarzenie. Uważnie obserwować, co się z dzieckiem dzieje, co mu sprawia trudność. Cierpliwie pomagać w przystosowaniu się do nowej sytuacji i np. nie przymuszać do okazywania ciepłych uczuć "nowym dziadkom", bo wypada.

Rozwiedzeni rodzice muszą pamiętać, że dla dzieci czas świąt to magiczny okres, w którym spełniają się ich marzenia. Nie można dopuścić, aby cokolwiek mogło je zepsuć. Jeśli rodzina nie może zebrać się przy jednym stole, trzeba poszukać takich rozwiązań, które nie narażą dzieci na niepotrzebny stres.

Od klasy i poziomu rodziców zależy, czy dzieci będą zmuszone do wysłuchiwania przy wigilijnym stole złośliwości o wzajemnych niepowodzeniach. Choć bywa to bardzo trudne, warto zastanowić się, czy w okresie świątecznym nie udałoby się odłożyć wszystkich żalów i pretensji, a skupić tylko na tym, aby Święta przebiegły spokojnie i radośnie?

Odpowiednio wcześnie ustalcie z kim dziecko spędza tegoroczne Święta

Dziecko na pewno zapragnie pobyć i u mamy, i u taty. Zorganizuj to tak, aby nikt w te święta po rozwodzie nie był poszkodowany. Jeżeli Wigilię spędzi u ciebie, nie protestuj, gdy drugi rodzic zabierze je w pierwszy dzień świąt.

Na skali stresu rozwód jest drugim w kolejności najbardziej stresującym wydarzeniem (po śmierci współmałżonka). To rodzaj straty, z którą nieraz bardzo trudno się pogodzić, przede wszystkim dzieciom. W święta ból rozstania może wrócić na nowo, spotęgowany jeszcze przez wyjątkowo rodzinną atmosferę. Do głosu dochodzą wtedy wspomnienia, zawiedzione nadzieje, poczucie winy i osamotnienia. Często przy świątecznym stole trzeba też skonfrontować się z pretensjami ze strony rodziny, a to nie ułatwia pogodzenia się z sytuacją. Trzeba jednak dać sobie czas na żałobę po rozstaniu. Gdy już się ją przejdzie, pojawi się miejsce na nowe uczucia.

W pierwsze święta po rozwodzie, gdy sama jeszcze nie ochłonęłaś, nie rób dziecku kolejnej rewolucji. Zaplanuj je, mając na uwadze jego spokój i własny. Zastanów się, w którym miejscu ten czas będzie dla was bardziej komfortowy. Szukaj w rodzinie i wokół siebie ludzi, którzy będą wyciszać "burzę" i wspierać w trudnych chwilach, a nie podżegać do nienawiści i zaogniania konfliktu z byłym partnerem.

Z kim dziecko spędzi Święta po rozwodzie rodziców ustalcie wspólnie

Ważne jest, aby dziecko nie czuło się szantażowane emocjonalnie, a jego wybory nie wpływały na ogólną atmosferę. Pamiętaj, że rozwód dla małego członka rodziny był dużą traumą, postaraj się więc, aby dziecko nie czuło się pionkiem, który nie ma wpływu na zapadające decyzje. Informuj je o ustaleniach i pytaj o zdanie, aby czuło się kochane.

Tylko święta pełne miłości i dobrych słów wspominane będą z tęsknotą.  Postarajcie się, by wasze też były takie, nawet w sytuacji, gdy rodzina nie spędza ich w komplecie.

Ważne

Koniec z fikcją w święta po rozwodzie

Szczęśliwa rodzina przy jednym stole – ten obraz po rozwodzie zaczyna się rozmywać. Zdarza się jednak, że byli partnerzy zasiadają z dziećmi do wigilijnej kolacji, by stworzyć iluzję wspólnych świąt. Może to wynikać z nieumiejętności "przepracowania" rozstania i pogodzenia się z nową sytuacją.

Ze względu na dobro dzieci nie warto utrzymywać, że nadal jesteście kochającą się rodziną, bo to nieprawda. Wasza rodzina nie jest już całością. Spotkanie przy wspólnym stole może być bolesnym doświadczeniem nie tylko dla was, ale także dla dzieci, utrudnia im bowiem poradzenie sobie ze stratą, jaką jest wasze rozstanie. Przy tym może obudzić w nich nadzieję, że jeszcze do siebie wrócicie. Bywa, że osoby, które pochodzą z rozwiedzionych rodzin, jako dorosłe nadal fantazjują o tym, że ich rodzice jeszcze kiedyś będą razem.

Także po rozwodzie zadbaj o rodzinną atmosferę świąt

Święta to dobry czas na wybaczanie wzajemnych urazów. Oboje musicie sobie uświadomić, że najważniejsze jest to, aby wasze dzieci wspominały Boże Narodzenie jak najlepiej. Warto zapomnieć o tym, co złe i unikać kłótni przy dzieciach.

Zaplanowanie świąt wymaga elastyczności od obojga byłych partnerów, a z tym bywa różnie, bo w relacjach często górę biorą pretensje. Warto powściągnąć emocje, czasem iść na ustępstwa, by nie zaogniać sytuacji. W święta dzieci powinny mieć możliwość, by nacieszyć się bliskością każdego z rodziców. Ale czy warto upierać się, by dziecko tego wieczoru odwiedziło koniecznie dwie rodziny, dziadków, dawnych i nowych krewnych?

Nawet jeśli mieszkacie niedaleko, ten wyjątkowy wieczór lepiej spędzić w spokojnej atmosferze, a nie przemieszczając się z miejsca na miejsce. Lepiej podzielić ten czas tak, aby dzieci mogły spędzić nieco czasu z obiema częściami swojej rodziny. Starsze dzieci mogą mieć swoje pragnienia związane ze świętami, np. chcą pobyć z rodzicem, z którym nie mieszkają na co dzień. Warto tę decyzję uszanować i w miarę możliwości spełnić, nie wikłając dziecka w swoje emocjonalne rozterki. Ono i tak głęboko przeżywa całą sytuację, a rodzic powinien mu pomóc poradzić sobie z nią, mimo że często sam cierpi.

A co zrobić, gdy na spotkanie z wnukami nalegają też dziadkowie? Warto to uwzględnić w świątecznych planach, bo dla dzieci osoby te nadal są częścią ich życia. Jednak nie trzeba dążyć do tych spotkań za wszelką cenę. Wywieranie tego rodzaju presji przez rodziców czy byłych teściów może być dokładaniem trudności i bólu ludziom, którym i tak niełatwo o porozumienie. Najważniejsze, by skupić się na potrzebach dzieci i dorosłych, którzy znaleźli się w tej sytuacji – mamy, taty, ich partnerów. W przypadku byłych teściów na miejscu będzie telefon z życzeniami lub świąteczna kartka. Z dalszymi krewnymi można spotkać się przy innej okazji.

Okazany dziecku szacunek i możliwość spotkania nie tylko z drugim rodzicem, ale też z dziadkami obojga ze stron, w przyszłości zaprocentuje brakiem pretensji i złości, że dziecko wychowywało się bez miłości jednego z rodziców.

To ci się przyda

Święta po rozwodzie - kodeks dobrych zasad

  • Spornych spraw dotyczących świąt nie poruszajcie przy dziecku.
  • Nie konkurujcie o względy dziecka na prezenty. Kwestię upominków warto omówić wcześniej. Nie wyrażaj się negatywnie (nie tylko słownie, ale też mimiką, gestami) o prezencie, który dziecko otrzymało w drugim domu.
  • Nie nastawiaj swojej pociechy przeciwko dzieciom z nowego związku taty.
  • Nie wypytuj dziecka, jak spędziło święta z drugą stroną. Jeśli zechce, samo ci opowie, ale nie komentuj tego, co usłyszysz.
  • Dzieci nowego partnera traktuj życzliwie, ale nie przesadzaj z czułościami. Nie narzucaj im też swojego towarzystwa. Pozwól im oswajać się z tobą powoli.
  • Staraj się nie faworyzować swoich dzieci. Z partnerem spróbujcie obdzielać wszystkie sprawiedliwie – prezentami, czasem, uczuciami. Jednocześnie nie oczekuj od pasierbów tego samego, czego od własnych dzieci. Szanuj ich potrzeby i granice.
  • Respektuj zasady, które wprowadziła mama pasierbów, nie komentuj ich i nie krytykuj.
miesięcznik "Zdrowie"
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W numerze 2/2020 "Zdrowia": co pomoże na ból głowy, sztuczne hormony wokół nas, dźwięczny głos na lata, stopy bez odcisków, eko zwierzak w domu, chudnij z wyobraźnią, hity zdrowej kuchni. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i sprawdzonych rad!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 2/2020
KOMENTARZE
Majka
|

Jestem przed rozwodem.Dziecko bardzo kocha Swieta. wiele razy spędzaliśmy je razem z rodzina mojego brata ,ale teraz nie zostaniemy zaproszeni gdyz rodzina sie rozrosła i maja " zamalo miejsca". Wiedza jaka jest moja sytuacja ,ze nie moge zaprosić mojego rozwodzącego sie męża do domu na wigilie i najlepiej byłoby gdyby rodzina nas zaprosiła gdzie jest duzo dzieci i ludzi ,ale to nie nastąpi bo nikt nami nie będzie sie przejmować musimy sobie dawać radę. Co powinnam zrobic ? J jak zareagować do bratowej ktora powiedziała ,ze ze względu na małe dzieci nie moze wszystkich zaprosić. Nie zareagowałam tylko powiedziałam ,ze rozumiem bo nie chciałam sie pokłócić !