Seks samotnych kobiet: jak radzą sobie z potrzebami seksualnymi

2019-06-03 11:39 Jolanta Koral

Jak radzą sobie z seksem samotne kobiety? Czy łatwo im znaleźć choćby przypadkowego partnera? Ich potrzeby erotyczne i sposoby ich zaspokajania są wciąż w kraju tematem tabu.

Monika, 42 lata: - Kilka lat temu ktoś się do mnie włamał i wyrzucił wszystko z szafek. Policjanci znaleźli na podłodze mój wibrator i od razu zaczęli mnie traktować jak dziwkę. Prawie sugerowali, że okradł mnie klient.

- U kobiet miedzy 25. a 40. rokiem życia występuje bardzo silna potrzeba seksualna i to sprawia, że niemożność jej zaspokojenia staje się szczególnie dojmująca. Dla tych, które nie chcą być z byle jakim mężczyzną, jest to naprawdę trudna sytuacja, zważywszy, że biologia ma swoje wymagania. – twierdzi Zuzanna Celmer, psycholog, terapeuta. Dodaje: - Niektóre mówią mi nieco żartobliwie, że gdyby nie wstyd, byłyby gotowe wyjść na ulicę z transparentem “Potrzebuję mężczyzny!”.

Seks samotnych kobiet - radzą sobie różnie

Te, które nie potrafią lub nie chcą zawierać przypadkowych znajomości, masturbują się lub korzystają z wibratora, by rozładować napięcie, choć to nie zastąpi to prawdziwego aktu i bliskości mężczyzny.

Ale nie chcą o tym mówić. – Nie ma się co dziwić – mówi seksuolog, prof. Zbigniew Lew-Starowicz – Nie opowiadają o tym nawet przyjaciółkom, bo masturbacja czy wibrator to rzecz najbardziej wstydliwa i deprecjonująca; oznacza: “nie stać mnie na związek z mężczyzną”.

- Wbrew temu co się powszechnie sądzi, przychodzi tu więcej pań niż panów czy par… Nie wiem jednak, które z nich kupują artykuły erotyczne dla urozmaicenia aktu seksualnego, a które są samotne i traktują wibrator jako “zastępstwo”, bo przecież ich o to nie zapytam - mówi właściciel sklepu erotycznego “Sexappeal” w centrum Warszawy.

U niego kobiety kupują przede wszystkim wibratory (jest tu ich bardzo duży wybór, w cenie od 30 do 400 zł), filmy porno i “świerszczyki”. Rzadziej interesują się bieliznę erotyczną.

- Przychodzą panie w różnym wieku, nawet po 60-tce - dodaje - Można powiedzieć, że klientek młodych i w średnim wieku jest mniej więcej pół na pół. Widać, że są zdecydowane na konkretny zakup. Starsze są często skrępowane, te młodsze traktują to jako coś zupełnie normalnego. To ja byłem na początku skrępowany, kiedy przychodziły 20-letnie dziewczyny - w wieku mojej córki!

Zdaniem eksperta
prof. Zbigniew Lew-Starowicz, seksuolog

- Samotnym kobietom, zwłaszcza na prowincji, jest bardzo trudno, bo w naszym kraju nie promuje się samotności, uważa się ją za coś gorszego, choć w ciągu ostatnich lat wzrosła liczba kobiet dynamicznych, które prowadzą firmy, są niezależne i samotność jest ich świadomym wyborem.

Seks samotnych kobiet - szukają znajomości przez Internet

Korzystają z biur matrymonialnych. Czasem podrywają taksówkarza, przesypiają się z mężem przyjaciółki, choć “zjadają” je wyrzuty sumienia. Wyjeżdżają na wycieczki i do sanatoriów.

Anna, 35 lat, pracownica warszawskiej firmy reklamowej: - Mam spore potrzeby seksualne. W pracy kleją się do mnie faceci - żonaci i samotni, ale ja nie chcę się wiązać z byle kim, bo straciłabym szacunek dla samej siebie. Już raz się sparzyłam, godząc się na spotkania z kolegą z pracy. Nie był w łóżku orłem, a do tego okazało się, że jest plotkarzem. Niestety, opowiadałam mu zbyt dużo o sobie. W pracy przeżyłam kilkumiesięczny koszmar plotek i uśmieszków za plecami. Byłam tak załamana, że zastanawiałam się nad zmianą firmy, ale wytłumaczyłam sobie, że przecież nic złego nie zrobiłam i nie mam się czego wstydzić. Teraz uważam, że tych kilka chwil w łóżku nie było wartych takich cierpień.

Mam ładnie urządzone mieszkanie, pracuję po kilkanaście godzin na dobę, chodzę dwa razy w tygodniu do fitness klubu, bo to mnie rozładowuje, ale w końcu wracam do pustego mieszkania i czuję się bardzo podle. Jak ktoś mniej wartościowy… Jeżdżę na wycieczki zagraniczne i to bez znajomych! Zawsze kogoś podrywam, także miejscowych: jesteśmy na wakacyjnym luzie, śpimy ze sobą bez zobowiązań, nikt nas nie zna, można udawać, że jesteśmy parą. Wtedy czuję się najlepiej, bo to tak, jakby seks był wkalkulowany w program wycieczki. Zresztą wszyscy tak robią. No, ale wakacje to trzy tygodnie w roku, a co z resztą?!

Anna mówi, że niektóre jej koleżanki chodzą na dyskoteki, gdzie zawsze można “wyjąć” jakiegoś faceta, ale ona nigdy z tego sposobu nie korzystała. Nie lubi hałasu i zamętu dyskotek i nie odpowiada jej to, że stały się “targiem z żywym towarem”. Poza tym uważa, że jest za stara na dyskoteki, chociaż koleżanki mówią, że spotykają tam często nawet kobiety po 40-tce i że po ich zachowaniu od razu można się zorientować po co przyszły...

Zdaniem eksperta
Zuzanna Celmer, psychoterapeuta

- W Polsce panuje wręcz kult pary. Już nastolatki są, niby żartem, nagabywane przez ciotki lub wujków czy mają już chłopaka. W innych krajach, nawet w małych miejscowościach np. w Czechach, Austrii czy Niemczech, nikogo nie dziwi, że kobiety same chodzą do pubów, bawią się, ale u nas nie jest to przyjęte, a nawet źle widziane.

Seks samotnych kobiet - być "tą drugą"

To zapewnia im wprawdzie regularne kontakty seksualne, ale wiele przyznaje, że taki układ łóżkowy jest mało frapujący.

Ewa, 38 lat, dziennikarka: - Mam kumpla jeszcze od podstawówki. Jest żonaty, ale jego żona nie jest moją dobrą znajomą, więc mam mniejsze wyrzuty sumienia, że śpię z jej mężem. Spotykamy się dwa, trzy, cztery razy w miesiącu. Przygotowuję coś do jedzenia, spędzamy razem noc, gadamy. Oczywiście, że mi to nie wystarczy, ale to i tak nie jest najgorszy układ. On nie traktuje tego związku na zasadzie: “żona mnie nie rozumie”, tylko jako uzupełnienie przyjaźni, więc to dla mnie mniej upokarzające. Mogę udawać, że to nie tylko układ łóżkowy, ale coś więcej.

Raz poderwałam kogoś w barze, ale źle się potem czułam. To żenujące i nigdy nie wiadomo, na kogo się trafi. Poza tym w Polsce jak kobieta siedzi sama w barze, to na ogół jest traktowana jak prostytutka, jest narażona na chamskie uwagi i agresję.

Seks samotnych kobiet - samotna pozna pana

Samotnej kobiety nie zaprasza się na ogół na imprezy, bo zamężne koleżanki obawiają się odbicia męża – i – trzeba to ze smutkiem przyznać - często jest to obawa uzasadniona.

Elżbieta, lat 42, nauczycielka w podwarszawskim miasteczku: - Cztery lata temu się rozwiodłam. Straciłam wtedy wielu znajomych, bo to byli głównie znajomi męża. Wszystkie moje koleżanki mają rodziny, pracują, na kontakty nie ma czasu. Strasznie chciałabym kogoś mieć, lubię i zawsze lubiłam seks. Jednak wychowuję 12-letniego syna i nie mogę sobie pozwolić na nic, co by zaszkodziło mi w pracy albo jego naraziło na wstyd. Nauczyciel na prowincji jest szczególnie “na widelcu”, a poza tym Polska to strasznie kołtuński kraj.

Sama do kawiarni nie pójdę, do mieszkania też nikogo nie zaproszę, bo tu wszyscy o wszystkich wiedzą. Gdzie mam kogoś poznać? Na zagraniczne wycieczki mnie nie stać. Byłam raz w sanatorium, które - mam wrażenie - służy nie po to, żeby się leczyć, tylko wyłącznie seksualnym kontaktom. Ja też się na to zdecydowałam, ale to był tylko jednorazowy kontakt. To był mężczyzna o 10 lat ode mnie starszy, miły i czuły, ale nigdy nie napisał ani nie zadzwonił. Dziś mam wrażenie, że już z nikim nie będę i że nic dobrego mnie w życiu nie czeka.

miesięcznik "Zdrowie"

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W numerze 11/2019 "Zdrowia": padaczka odczarowana, dla kogo przeszczep nerki, e-papieros - nowa plaga, cera wolna od przebarwień, porażka źródłem sukcesu, lunchbox wegetarianina. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i sprawdzonych porad!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 11/2019
KOMENTARZE
diadi1@wp.pl
|

A skąd koleżanko jesteś?
Pozdrawiam

kk
|

poradnikzdrowie proszę nie reklamujcie zgnilizny moralnej cytatami o tym, jak kobieta czuje się dobrze śpiąc z żonatym mężczyzną. Kobiety, szanujcie siebie, ale też - szanujcie siebie nawzajem!

Klaus
|

Żart. Moja żona to miała mega chcice przy spłodzeniu 2dziecka jak tylko były dni płodne to by nie zchodziła. A potem to se mogłem do ula wsadzić

kamil lato
|

mam podobny problem atrakcyjny ale nie chce z byle kim lub sie wiazac kupe znajomych z knajpy misli ze kazda biore mieszkam w duzym miescie ide do domku sam panie ze mna potancza ocieraja na tym sie konczy

Miro
|

No tak, już prawie uwierzyłem w te brednie, owszem kobieta jak potrzebuje faceta nie oprze się przed niczym, a potem i tak zwali wszystko na faceta, że ją zgwałcił i tak dalej,,,,,,, Poczytajcie te posty a może zaczniecie rozpatrywać te sprawy z innej perspektywy""""""""

Oldboy
|

Mam potrzebującą, dużo młodszą i musiałem wymyślić ćwiczenie domowe ,które mocno poprawiło moje możliwości.Niestety nie każdemu zależy i robi to na odwal.To jest poważna wiedza dla faceta i procedura(masaż erotyczny,muzyka,wino,i jest wielokrotny pochwowy) i wtedy zadna kobieta nie odmówi seksu bo jest dowartościowana i zaspokojona.

Oldboy
|

Ćwicz sprawność.Mając 60 lat i dużą przerwę w seksie z kobietą poznałem 30 lat młodszą i potrzebującą i byłem zmuszony do gwałtownego zadbania o jej potrzeby.Wymyśliłem domowe ćwiczenie na seksualność,zrzuciłem 15 kilogramów ,zdobyłem solidną wiedzę o seksualności kobiety i od 10 lat potrafię robić jej seryjne orgazmy pochwowe bez żadnego sprzętu.Oboje jesteśmy happy i zadziwia nas ,że tak długo utrzymuję formę.

Ewa43
|

Przepraszam za błędy. Piszę z telefonu. I tak zamiast przeróżne miała być przemożna. I inne tego typu błędy.

Ewa43
|

Mam to samo co opisuje nauczycielka. Tylko ja jestem 10 lat po rozwodzie. Dużo pracuję, wychowuję dorastające dzieci. Ale gdy przychodzi czas wolny, zaczynam myśleć. I pojawia się przeróżne ochota na seks. Nie ma z kim o tym porozmawiać. A ja od 10 lat nie byłam z mężczyzną. Zaczynam wartość. A ponieważ jak ta pani piastuję odpowiedzialne i publiczne stanowisko nie mogę sobie pozwolić na jakąś wpadkę. Ale mózg nie daje się zwieść. Chodzę nabuzowana, wciąż podniecona, mam ochotę biegać naga i krzyczeć przelećcie mnie. Zaspokajam się sama i mimo dwóch trzech orgazmów dziennie nadal problem istnieje. Sama nie wiem co robić. Głupie są rady: znajdź kogoś. To nie takie proste, gdy się nigdzie nie bywa.

Mimi
|

Moj maz zmarl. Po 43 latach malzenstwa nie potrzebuje obcego faceta ktory szuka kucharki i seksu. Po co mi komplikacje. Moge robic to na co mam chec i nie musze prac czyis gaci :-))) Nie musze sie tlumaczyc. Z mezem przezylam wspaniale chwile i skoro los tam chcial jest ok. Nie potrafilabym teraz zaczynac od nowa. Zostawiam to mlodym. Nie nidze sie i biore zycie garsciami.