Wilanów stolicą nadziei: 28. Bieg po Nowe Życie z rekordową liczbą debiutantów

2025-08-28 12:00

Ten rok jest dla Biegu po Nowe Życie wyjątkowy – osoby po przeszczepieniu – dawcy i biorcy, autorytety medycyny transplantacyjnej, ale także osoby znane ze świata kultury, sportu i mediów, przyjaciele Biegu oraz młodzież maszerowali w marszu nordic walking na rzecz donacji i transplantacji narządów już dwukrotnie w Wiśle i Gdańsku, a teraz spotkają się po raz trzeci, tradycyjnie w Warszawie.

Wilanów stolicą nadziei: 28. Bieg po Nowe Życie z rekordową liczbą debiutantów
Autor: materiały prasowe/ Materiały prasowe

Bieg po Nowe Życie 2025: rekordowa liczba debiutantów i symboliczne 1 km

6 września, na starcie stanie około 100 czteroosobowych sztafet. Przemaszerują symboliczny 1 km alejkami Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie. Każdy kolejny Bieg to dla nas wielka satysfakcja, widzimy osoby aktywne, pełne życia, uśmiechnięte, te, które dzięki przeszczepieniu otrzymały szansę na drugie życie i te, które użyczają swojego wizerunku, promując i edukując – działając z potrzeby serca na rzecz donacji i transplantacji - mówi Arkadiusz Pilarz, dyrektor Biegu po Nowe Życie.

28. edycja będzie wyjątkowa pod wieloma względami, nie tylko dlatego, że jest trzecią w tym roku. Po raz pierwszy połowa z ponad 120 osób po przeszczepieniu i dawców rodzinnych, którzy przyjadą do Wilanowa zadebiutuje w warszawskim wydarzeniu. Te osoby „przyniosą” ze sobą kolejne wspaniałe historie walki z chorobą i dochodzenia do zdrowia, historie, które dadzą nadzieję czekającym na transplantację, i przekonają do noszenia świadectw woli tych, którzy jeszcze tego nie zrobili – dodaje Pilarz.

Historia Cezarego Kołodziejczyka – ojca i biorcy narządu

Cezary Kołodziejczyk weźmie udział w Biegu po raz pierwszy – jako osoba żyjąca z nową nerką, ale także jako ojciec Bartosza. Bartosz miał 27 lat, gdy zmarł. Został dawcą, pomógł kilku osobom. Śmierć była wynikiem pęknięcia tętniaka. Lekarzom mimo trwających kilka dni wysiłków nie udało się uratować życia młodego mężczyzny.

Lekarz zaprosił jego bliskich na najtrudniejszą rozmowę. Bliscy 27-latka usłyszeli pytanie: “Jaka była wola syna co do pobrania jego narządów w razie nagłej śmierci?”. – Rozmawialiśmy w domu o tym, więc wiedzieliśmy, że Bartosz chciałby tego — mówi Cezary Kołodziejczyk.

Zespoły transplantacyjne pobrały od Bartka wątrobę, trzustkę, rogówki. Tata Bartosza przypomina, że w Polsce nie wolno bliskim dawcy udostępniać danych osób, do których trafiły narządy. – Ważne, że jakaś część naszego syna nadal żyje, w innych ludziach — mówi pan Cezary.

Po kilku latach okazało się, że on sam potrzebuje nowego narządu. Choroba nerek, na którą cierpiał rozwinęła się i będzie potrzebował transplantacji, a do tego czasu prawdopodobnie dializ. Został wpisany na Listę Oczekujących. Dwa miesiące później, w środku nocy, zadzwonił telefon. Okazało się, że jest dawca. Pani koordynatorka kazała nam ochłonąć, powiedziała, że zadzwoni znowu za 10-15 minut — wspomina pan Cezary. Okazało się, że był czwarty w kolejce. Jeden potencjalny biorca wyjechał za granicę, kolejny nie odebrał telefonu, a ktoś inny był akurat chory. To było w 2019 roku, tuż przed świętami Bożego Narodzenia. Wszystko się udało, wigilię spędziłem w domu — opowiada. Pan Cezary chce się zaangażować w promowanie transplantologii. – Myślę, że powinniśmy się zwracać do młodych ludzi, rozmawiać o tym z nimi, uświadamiać ich — mówi.

Program:

  • 12:00 – otwarcie, rozgrzewka i prezentacja uczestników
  • 12:30 – start Biegu
  • ok. 14:30 – dekoracja
Poradnik Zdrowie Google News