Odwiedziny po porodzie: NOWORODEK i goście

2007-06-04 4:00 Agnieszka Roszkowska

Kilkudniowy noworodek jest już dość odporny, nie na tyle jednak, by znieść tabuny gości. Także młodej mamie świeżo po porodzie raczej nie służą częste i długie odwiedziny rodziny i znajomych. Zaproście więc na początek tylko najbliższe osoby, i to pod pewnymi warunkami.

Pierwsze dni po przyjeździe dziecka ze szpitala to czas przeznaczony wyłącznie dla was - świeżo upieczonych rodziców i waszego skarbu. Tata dziecka powinien wziąć wtedy tydzień urlopu i troskliwie zaopiekować się rodziną, by partnerka i noworodek nabierali sił i dochodzili do siebie. Tej atmosfery spokoju i bezpieczeństwa przez pierwsze 3-4 dni pobytu w domu nie powinien zakłócać żaden przybysz z zewnątrz. Ale najbliższa rodzina, zwłaszcza świeżo upieczeni dziadkowie, będzie oczywiście chciała jak najszybciej poznać nowego członka rodziny. Spróbujcie to jakoś pogodzić. O czym trzeba pamiętać, by dobrze zorganizować odwiedziny?

Właściwy moment na odwiedziny u noworodka

Przede wszystkim miejcie na uwadze dobro dziecka. Dla niego najlepiej byłoby poczekać z wizytami kilka tygodni. Ale jeśli maluch jest zdrowy i nie ma z nim żadnych problemów, osoby z najbliższej rodziny można zaprosić już 4. - 5. dnia pobytu w domu. Ale uwaga, tylko wówczas, gdy świeżo upieczona mama także tego chce i jest w dobrej formie. Bo kobiety czują się wtedy różnie. Jedne są szczęśliwe i pełne energii, chcą szybko podzielić się swoją radością z najbliższymi: mamą, siostrą, może przyjaciółką. Pragną opowiedzieć o swoim porodzie, pokazać dziecko. Jest im to wręcz potrzebne. Inne kobiety mogą być natomiast skrępowane (np. obecnością teściów czy dalszych krewnych), zwłaszcza gdy czują się źle, boli je krocze, mają problemy z piersiami czy baby blues. A więc zapraszaj tylko te osoby, które naprawdę chcesz zobaczyć. Nie obawiaj się odmawiać. Jeśli ktoś upiera się, że chce już zobaczyć dziecko, a tobie się ten pomysł nie podoba, powiedz, że wizyt zabronił lekarz.

Pierwsze wizyty u noworodka

  • Zanim przyjdą goście, upewnij się, czy wszyscy są zdrowi. Noworodek rodzi się z bardzo niedojrzałym układem immunologicznym. Jest szczególnie wrażliwy na infekcje wirusowe. Nawet katar, kaszel czy ropne zmiany na skórze mogą mu zaszkodzić, nie mówiąc już np. o grypie. Przyjmijcie więc zasadę, że osoba z infekcją nie ma prawa przekroczyć progu waszego domu. Ograniczcie zwłaszcza wizyty dzieci chodzących do przedszkola. Choroby wieku dziecięcego mają bowiem różny okres inkubacji i zdrowy z pozoru malec może już być nosicielem wirusa.
  • Wizyty zaplanuj najlepiej na wczesne godziny popołudniowe. Późnym popołudniem lub wieczorem ty i dziecko możecie być już zmęczeni. Poinformuj rodzinę, żeby wszystkie swoje wizyty zapowiadali. Wtedy możesz się do nich przygotować, np. przebrać się, nakarmić czy wykąpać maluszka.
  • Kiedy przyjdą goście, poproś, by umyli ręce. Nawet jeśli nie będą brali dziecka w ramiona, pewnie zechcą chociaż dotknąć jego rączki, pogładzić po policzku czy główce. Wziąć dzidziusia na ręce pozwól tylko komuś najbliższemu, np. swojej mamie czy drugiej babci. Nie ma powodu, by cała rodzina podawała sobie dziecko z rąk do rąk niczym maskotkę. Nikt z gości nie powinien malucha całować, gdyż nawet zdrowy człowiek jest nosicielem różnych bakterii (głównie w nosie i w gardle).
  • Najlepiej sama weź dziecko na ręce, przynieś na kilka minut do pokoju gościnnego, a potem odnieś je do łóżeczka w sypialni. Dziecko może również leżeć po prostu w swoim łóżeczku, goście je tam zobaczą (przez chwilę!), a potem wyjdą do innego pomieszczenia.
  • Rozmowy nie powinny być głośne. Hałaśliwe, podniesione głosy mogą maleństwo zaniepokoić czy zbudzić, gdy będzie spało. Na początku zapraszajcie jednorazowo najwyżej 2 -3 osoby. Im więcej bowiem gości, tym większy gwar i zamieszanie.
  • Wizyta nie powinna być długa, może trwać najwyżej 1 - 1,5 godziny.
Ważne

Tata pełni honory pana domu

W tym okresie zarówno dziecko, jak i mama są pod szczególną ochroną. A zatem, gdy przyjdą goście, główne obowiązki związane z zajmowaniem się nimi spoczywają na tacie – to on robi herbatę, kawę, podaje ciasto. Świeżo upieczona mama ma na głowie inne sprawy – w każdej chwili musi być gotowa, by nakarmić malucha czy wyjść do łazienki. Poza tym taka zamiana ról na pewno nikomu nie zaszkodzi. Mama będzie wiedziała, że mąż o nią dba i ją wyręcza, a tata poczuje się wreszcie jak prawdziwy gospodarz.

Ciocie i znajomi z wizytą u noworodka

Kiedy przyjmiecie już wizyty najbliższej rodziny, trzeba pomyśleć o dalszych krewnych i znajomych. Najbliższą przyjaciółkę pewnie zechcesz zobaczyć jak najszybciej, ale wszyscy pozostali powinni się powstrzymać z wizytami, póki dziecko nie okrzepnie. Jak dać im to do zrozumienia? W dzisiejszych czasach dobrym pomysłem jest wysłanie do wszystkich znajomych e-maila ze zdjęciem dzidziusia i krótkimi informacjami – kiedy się urodził, ile waży, mierzy, jak się wszyscy czujecie itp. A przy okazji można w grzeczny, a przy tym żartobliwy sposób napisać, że zapraszacie ich, jak najbardziej, ale mile widziani będą za 3–4 tygodnie, kiedy dziecko będzie starsze i silniejsze. Taki zbiorczy mail zaoszczędzi wam czasu, bo nie trzeba będzie dzwonić do wszystkich po kolei i powtarzać tego samego. Ale rozmów telefonicznych też oczywiście nie unikniecie, zresztą e-maile i telefony to teraz – zwłaszcza dla młodej mamy – główne sposoby kontaktowania się ze światem.

Telefony, dzwonki

Problemem mogą być jednak telefony o zbyt późnej porze. Młodzi ludzie, zwłaszcza jeśli sami nie mają dzieci, prowadzą taki tryb życia, przy którym dzwonienie do znajomych o godzinie 22 czy 23 jest zupełnie normalne. Może i dla was to było do niedawna normalne. Teraz jednak, kiedy pojawiło się dziecko, wasz odpoczynek i sen jest na wagę złota, dlatego znajomym i przyjaciołom trzeba powiedzieć wprost, że można do was dzwonić najpóźniej np. o godzinie 21. Taką informację – w formie prośby – możecie umieścić w tym samym zbiorczym e-mailu, w którym obwieszczaliście przyjście na świat potomka. Jeśli mimo to późne telefony będą się powtarzać, po prostu wyłączajcie wieczorem aparaty. Także w ciągu dnia warto wyciszyć telefon, by sygnał nie budził dziecka. Zbyt głośne dźwięki dzwonka do drzwi lub domofonu też mogą wyrwać maleństwo ze snu lub je przestraszyć. Dlatego na drzwiach dobrze jest powiesić kartkę z prośbą o nieużywanie dzwonka, a jeśli to nie poskutkuje – po prostu odłączyć go od prądu. Teraz spokój waszego dziecka (a zatem i wasz) jest przecież najważniejszy.

miesięcznik "M jak mama"
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W nowym M jak Mama o tym, czy w ciąży można zaszczepić się przeciwko grypie oraz jakie pozycje porodowe przyspieszają przejście dziecka przez kanał rodny. Przeczytaj również o tym, co przysługuje studiującej mamie i kiedy dziecko jest gotowe do siadania

Kup dostęp od 2,50 zł
mjm 11/19
KOMENTARZE
Mar
|

"Mama będzie wiedziała, że mąż o nią dba i ją wyręcza, a tata poczuje się wreszcie jak prawdziwy gospodarz" - mąż wyręcza kobietę w podawaniu ciasta i herbaty i WRESZCIE jest gospodarzem?? Co za szowinistyczne podejście... na jakim świecie rolą kobiety jest podawanie ciasta? W związku partnerskim mężczyzna w niczym kobiety nie wyręcza bo tak samo to są jego goście i jego dom, podobnie jak nie POMAGA w opiece nad noworodkiem tylko sie opiekuje tak samo jak matka. Autor ma albo bardzo staroświeckie podejście do modelu rodziny, albo nie zdaje sobie sprawy jak język wpływa na kształtowanie naszej rzeczywistości

Ania
|

Współczuję. Ja nie trawię teścia, który wypala 40 papierosów dziennie i jest przesiąknięty dymem papierosowym i jego rodziny. Siostra męża jest dużo starsza od niego, nawet jest babcią. A to nasze pierwsze dziecko. Odkąd mąż im powiedział o ciazy zalujemy, ze przekazalismy tą wiadomość! Wciąż jesteśmy porownywani to szwagierki. Dobre rady i średniowiecze wyprowadzają mnie z równowagi!

Szczęśliwy tata :)
|

Co się tak spinasz heh, początek należy tylko i wyłącznie dla rodziców i dziecka a cała reszta to tak naprawdę jest mało ważna, nie każda mama chcę wokół tabuny rodziny, przyjdzie czas i na odwiedziny :)

Inka
|

Do nas od razu po powrocie ze szpitala rodzina męża się zwaliła Codziennie u nas siedzieli Przyjeżdżali i z ospą i z jelitówką i grypą Robili hałas a potem się śmiali że dziecka nie umiem położyć spać itp Nerwicy można było dostać

Świeża mama
|

Nienormalne są matki które gotowe narazić zdrowie a nawet życie noworodka dla zaspokojenia ciekawości rodziny. Dziadkowie jeśli kochają wnuka to nie powinni z durnymi pomysłami odwiedzin się wychylać lecz poczekać na zaproszenie. Nic ich kilka tygodni nie zbawi a dziecko owszem.

Bea
|

Co z tego jak nasze babcie czy mamy wychowywały dzieci? Teraz świat jest inny, ludzie więcej wiedzą i dlaczego nie wykorzystać informacji o tym, że dla dziecka lepiej jest gdy odpocznie sobie po porodzie, a nie będzie mu grono gości dupę zawracać..... Zresztą teraz kobiety są odważne i mogą powiedzieć, że na wizytę jest wcześnie, a kiedyś były do tego zmuszane!!! Mama moja mówiła, że nie było wyjścia jak w gospodarstwie mieszkało 14 osób.

nn
|

Każdy ma prawo do takiej intymności jakiej potrzebuje. Niektórzy nie potrafią tego zrozumieć i uszanować.

koklkok
|

Dziadkowie niech się nie wyrywają tak do przodu tylko poczekają bo oni tutaj pierwszych skrzypiec nie grają.
Chyba po 9 miesiącach trudów i porodzie należy się mamie czas z dzieckiem w spokoju. To najważniejsze dni mojego życia i nie zamierzam się w nie w...

JAK?
|

Wy jesteście jakieś nienormalne. Jeśli już teraz nie pozwalacie najbliższej rodzinie zobaczyć dziecka - mówię zobaczyć, a nie od razu brać na ręce, całować i przytulać, to oznacza całkowity brak szacunku do najbliższej rodziny. Najważniejsze jesteście wy - czysty egoizm. Tych rodziców którzy was wychowali można zmieszać z błotem i powiedzieć - odwal się, to moje dziecko a ty nie masz nic do tego.

Hag
|

A nikt nie wpadł na to, że i bez takich artykułów niektórzy po prostu nie chcą traktować swojego dziecka jak małpki w ZOO? Mnie nie interesuje, że rodzina coś chce. Ja zabraniam odwiedzin przez min. 2 tygodnie, nie dlatego, że się boję o zdrowie dziecka, ale dlatego, że chcę ten czas spędzić tylko we trójkę. Jeśli dorośli ludzie nie rozumieją pewnych spraw już teraz (znam przypadki, że się teściowie/ rodzice/ ciotki, itd obrażali śmiertelnie), to potem też wcale nie będzie lepiej. Należy uszanować zdanie i wolę rodziców, niezależnie od tego, jakie są powody takiej decyzji.