Zmiana czasu zwiększa ryzyko zawału i pogarsza koncentrację. Eksperci nie mają wątpliwości

2026-03-26 13:41

Dwukrotna w roku zmiana czasu to nie tylko kwestia wygody. Badania pokazują, że może zwiększać ryzyko problemów sercowo-naczyniowych, zaburzać rytm snu i wpływać na koncentrację oraz nastrój – choć część efektów ustępuje po kilku dniach.

Srebrny budzik z tarczą analogową na drewnianym stoliku nocnym, ustawiony przed budzącą się kobietą w białej pościeli, która wyciąga dłoń, aby go wyłączyć. Artykuł na Poradniku Zdrowie informuje, że zmiana czasu na letni może negatywnie wpływać na samopoczucie.

i

Srebrny budzik z tarczą analogową na drewnianym stoliku nocnym, ustawiony przed budzącą się kobietą w białej pościeli, która wyciąga dłoń, aby go wyłączyć. Artykuł na Poradniku Zdrowie informuje, że zmiana czasu na letni może negatywnie wpływać na samopoczucie.

Zmiana czasu nie jest dobra dla serca

Dwukrotna w roku zmiana czasu jest nie tylko niewygodna, ale – jak pokazują badania – może mieć realne konsekwencje dla zdrowia. Utrata godziny snu w marcową niedzielę wiąże się m.in. z większą liczbą zawałów serca i śmiertelnych wypadków drogowych w kolejnych dniach, a także z krótkotrwałym pogorszeniem koncentracji, nastroju i ogólnego funkcjonowania.

W nocy z soboty na niedzielę (z 28 na 29 marca) zmieniamy czas na letni – o godz. 2.00 przesuwamy wskazówki zegara na 3.00, przez co doba skraca się o jedną godzinę.

Zmiana czasu a zdrowie serca

Naukowcy ze Stanford Medicine porównali wpływ trzech systemów czasowych – stałego czasu standardowego, stałego czasu letniego oraz zmiany czasu co pół roku – na rytmy dobowe i zdrowie ludzi. Ich zdaniem wprowadzenie stałego czasu standardowego mogłoby zmniejszyć liczbę udarów mózgu o ok. 300 tys. oraz ograniczyć liczbę przypadków otyłości o 2,6 mln. Stały czas letni przyniósłby około dwie trzecie tego efektu.

„Odkryliśmy, że pozostawanie w czasie standardowym lub letnim jest zdecydowanie lepsze niż zmiana czasu dwa razy w roku” – powiedział dr Jamie Zeitzer, profesor psychiatrii i nauk behawioralnych oraz starszy autor badania opublikowanego we wrześniu ubiegłego roku w czasopiśmie „Proceedings of the National Academy of Sciences”.

Jak tłumaczą naukowcy, każda komórka w ludzkim ciele posiada wewnętrzny mechanizm czasowy, czyli zegar dobowy, który odpowiada za rytmy procesów biologicznych. Funkcjonują one w około 24-godzinnym cyklu i reagują na zmiany światła oraz ciemności. Gdy dochodzi do ich nagłego rozregulowania, może to mieć negatywne skutki dla zdrowia.

„Przejście ze stanu snu do czuwania samo w sobie jest stresującym wydarzeniem dla organizmu. Kiedy następuje nagła zmiana, na przykład utrata godziny snu z powodu zmiany czasu na letni, nasze wewnętrzne zegary nie mają wystarczająco dużo czasu, aby zresetować różne procesy biologiczne” – wyjaśnia dr Martin Young z Wydziału Chorób Sercowo-Naczyniowych Uniwersytetu Alabamy w Birmingham.

Analizy prowadzone przez M. Matsumoto (2015) wskazują na tymczasowy wzrost ryzyka zawału serca oraz incydentów zakrzepowo-zatorowych w okresie po zmianie czasu. Zjawisko to tłumaczone jest m.in. tzw. efektem wybudzenia (wake-up effect), który stanowi dodatkowe obciążenie dla układu krążenia, gdy organizm zostaje zmuszony do aktywności wbrew swojemu biologicznemu zegarowi.

„Komórki odpornościowe również mają zegar, a prawidłowe reakcje immunologiczne w dużej mierze zależą od pory dnia. Zmiana czasu, np. na czas letni, wprowadza organizm w stan prozapalny, który może pogorszyć przebieg chorób serca. Kiedy człowiek budzi się rano, jego organizm ma naturalną zdolność do tworzenia skrzepów, a potencjał krzepnięcia zazwyczaj spada podczas snu. Jednak bezpośrednio po ostrym niedoborze snu zdolność do tworzenia skrzepów ulega wzmocnieniu” – czytamy na stronie UAB.

Psychika też odczuwa zmianę czasu

Na zmianę czasu reaguje jednak nie tylko ciało, ale i psychika. Jak wskazuje psycholog Justyna Soroka z Miejskiego Szpitala w Gliwicach, przejście na czas letni oznacza krótkotrwałe zaburzenia rytmu snu, które mogą wpływać na funkcje poznawcze i samopoczucie.

– Nawet niewielkie zaburzenie rytmu snu może wpływać na funkcje poznawcze. W pierwszych dniach po zmianie czasu część osób doświadcza obniżonej koncentracji, wolniejszego czasu reakcji czy większej podatności na rozproszenie. Mogą pojawić się także wahania nastroju, rozdrażnienie lub spadek energii – głównie w wyniku niedoboru snu i desynchronizacji rytmu dobowego – wyjaśniła.

Adaptacja organizmu trwa zwykle od kilku dni do około tygodnia, choć u części osób może się wydłużyć. Większe trudności mogą mieć dzieci, osoby starsze oraz osoby z zaburzeniami lękowymi, depresyjnymi lub bezsennością – w ich przypadku objawy mogą utrzymywać się nawet do dwóch tygodni. Wrażliwość na zmianę czasu jest zróżnicowana – „nocne marki” znoszą ją gorzej niż „skowronki”.

Jednocześnie zmiana czasu oznacza większą ilość światła dziennego, co sprzyja regulacji wydzielania melatoniny i serotoniny. Jaśniejsze dni mogą poprawiać nastrój, zwiększać motywację do działania i ułatwiać podejmowanie aktywności.

– To jeden z powodów, dla których wiele osób odczuwa poprawę funkcjonowania w okresie wiosennym. Dlatego też wiosną często czujemy, że „chce nam się bardziej” – podkreśliła psycholożka.

Jak łagodnie przejść na nowy czas

Długofalowo większa ekspozycja na światło dzienne działa raczej ochronnie, m.in. poprzez zwiększenie aktywności fizycznej, która poprawia nastrój, redukuje napięcie i wspiera koncentrację.

Aby ułatwić organizmowi przestawienie się na nowy rytm, eksperci zalecają stopniowe przesuwanie godzin snu już na kilka dni wcześniej, dbanie o regularny tryb dnia oraz poranną ekspozycję na światło. Pomocne jest także ograniczenie korzystania z urządzeń emitujących niebieskie światło wieczorem, utrzymywanie stałych godzin posiłków oraz unikanie nadmiernej stymulacji przed snem.

Poradnik Zdrowie Google News