„To cichy zabójca”. Mężczyzna opowiada o raku, który nie dawał żadnych objawów

2023-01-15 12:01

Jako ”kompletny szok" określił swoją diagnozę Ray Pownall z Wielkiej Brytanii. Wykryto u niego groźnego raka w trzecim stadium zaawansowania. Chociaż Ray od pewnego czasu czuł się gorzej, nowotwór nie dawał żadnych typowych symptomów - mężczyzna sądził więc, że za jego kiepskie samopoczucie odpowiada źle kontrolowana cukrzyca.

„To cichy zabójca”. Mężczyzna opowiada o raku, który nie dawał żadnych objawów
Autor: https://www.facebook.com/carl.r.pownall „To cichy zabójca”. Mężczyzna opowiada o raku, który nie dawał żadnych objawów

Ray Pownall ma 78 lat i przez całe życie pracował jako sanitariusz. Na co dzień stykał się z osobami, u których choroba została wykryta stosunkowo późno. Nigdy jednak nie przypuszczał, że sam znajdzie się w takiej sytuacji - zwłaszcza, że starał się pilnować terminów wizyt lekarskich, a ze względu na cukrzycę, na którą od pewnego czasu chorował, co jakiś czas wykonywał również zalecone przez lekarza badania profilaktyczne.

Dlatego diagnoza, jaką otrzymał kilkanaście dni temu, była dla niego szokiem. Postanowił jednak podzielić się swoją historią z mediami i za pośrednictwem swojego profilu na Facebooku po to, by uświadomić innych, że również mogą chorować, gdyż niektóre nowotwory rozwijają się nietypowo i nie dają wyraźnych objawów.

Zdrowo Odpytani: Rak jąder i prostaty

Diagnoza była przerażająca: rak prostaty z przerzutami  

Wszystko zaczęło się kilka tygodni temu. Ray zaczął czuć się "nieswojo" - wiedział, ze coś jest nie tak, jednak nie był w stanie stwierdzić, co dokładnie mu dolega. Podejrzewał, że gorsze samopoczucie ma związek z cukrzycą, która kontrolowana była przede wszystkim za pomocą diety.

Umówił się więc na wizytę u swojego lekarza rodzinnego. Ten na podstawie badania poziomu cukru w gabinecie potwierdził, że cukrzyca się nasiliła. Zlecił mu również rutynowe badania, w których stwierdzono, że wysoki jest nie tylko poziom cukru, ale także poziom antygenu PSA, specyficznego dla raka prostaty. 78-latek wysłany został na kolejne testy.

Kilka dni później przyszły wyniki. Ray wraz z żoną Pat był akurat w Kanadzie u swojej rodziny, gdy otrzymał informację, że zdiagnozowano u niego raka prostaty w trzecim stadium, który rozprzestrzenił się na pęcherz moczowy.

Para musiała skrócić pobyt i wrócić do Wielkiej Brytanii, by Ray mógł rozpocząć terapię. W przyszłym tygodniu mężczyzna przejdzie kolejne badania - po nich czeka go kilkutygodniowa kuracja hormonalna, a następnie czterotygodniowe leczenie.

"Rak jest ze mną 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu"

Jak przyznał Ray Pownall, wiadomość, że choruje na raka, była dla niego zaskoczeniem - nie miał bowiem żadnych jego objawów. Jak powiedział w rozmowie z Liverpool Echo: "To był kompletny szok. Nie miałem pojęcia. Jestem dość sprawny jak na swój wiek i pomyślałem, że moje gorsze samopoczucie to mieszanka jet lag i cukrzycy”.

Jak dodał, dopiero niedawno odnalazł swoją rodzinę, która przeniosła się do Ameryki Północnej. Jego żona skontaktowała się z jego siostrą i okazało się, że trzech z jego czterech braci miało problemy z prostatą, a na raka prostaty chorował jego ojciec.

Pod kątem podobnych problemów przetestowali się już jego synowie.

Ray dzieli się swoją historią z nadzieją, że w ten sposób pomoże podnieść świadomość istnienia tego nowotworu i zachęci innych mężczyzn do tego, by badali prostatę.

Jak powiedział: "To cichy zabójca, coś, co rośnie, ale nie wiesz, że tam jest, i że może cię zabić". Dodał, że każdy mężczyzna powyżej 50. roku życia musi się przebadać - ale nie trzeba czekać, jeśli są jakiekolwiek objawy, zwłaszcza typowe dla raka prostaty problemy z oddawaniem moczu, konieczność częstego korzystania z toalety, uczucie, że pęcherz nie został całkowicie opróżniony. "Nie odkładaj tego, to prosty test, trochę zawstydzający, ale ważny". - podkreślił, dodając, że test warto wykonywać profilaktycznie, bo ten nowotwór może nie dawać objawów - tak właśnie było u niego.

Mężczyzna na swoim profilu na Facebooku napisał wprost: "Moje rokowania nie są dobre, ale zamierzam walczyć na całego. Proszę, śledźcie mnie dołączcie do mnie w mojej podróży, dajcie sobie i rodzinie te kilka dodatkowych lat. (...). Masz tylko jedno życie, więc dlaczego nie przedłużyć go i żyć jak najdłużej? Dbaj o siebie i BADAJ SIĘ".

Jak dodał, świadomość tego, że choruje, jest z nim gdy rano otwiera oczy. Rak to pierwsze słowo, które pojawia się rano w jego głowie i ostatnie, o którym myśli przed snem. "Jest ze mną 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu".