Stenty czy bypassy? Eksperci wskazali, która metoda mogła dać większe szanse pacjentowi

Wybór między stentami a bypassami od lat pozostaje jednym z najtrudniejszych dylematów w kardiologii. W głośnej sprawie leczenia pacjenta z chorobą wieńcową głos zabrali zagraniczni eksperci. Ich analiza pokazuje, dlaczego decyzje dotyczące leczenia serca często zależą od wielu czynników, a nie tylko od jednej metody.

Ręce lekarza trzymające modele serca nad tacą chirurgiczną. O wyborze metody leczenia serca przeczytasz na Poradnik Zdrowie.
Autor: AI/ Wygenerowane przez AI AI wygenerowany obraz do artykułu
  • W najbliższy czwartek, 24 lipca 2026 roku, Sąd Okręgowy w Krakowie ogłosi wyrok w głośnej sprawie czterech lekarzy.
  • Medycy zostali oskarżeni o błędy w leczeniu ojca polityka Zbigniewa Ziobry, a finał tego wieloletniego procesu może mieć szerokie konsekwencje.
  • Decyzja sądu zbiega się z terminem przedawnienia sprawy, co dodatkowo podkreśla wagę zbliżającego się rozstrzygnięcia.

Wieloletnia batalia prawna: Co jest stawką?

W najbliższy czwartek, 24 lipca 2026 roku, Sąd Okręgowy w Krakowie ogłosi ostateczny wyrok w sprawie czterech lekarzy z krakowskiego szpitala uniwersyteckiego. Zostali oni oskarżeni o błędy medyczne w leczeniu Jerzego Ziobry, ojca Zbigniewa Ziobry, który zmarł w 2006 roku. Ta wieloletnia batalia prawna to proces odwoławczy od wcześniejszego, nieprawomocnego wyroku uniewinniającego z 2017 roku.

Rozstrzygnięcie sądu nastąpi w ostatniej chwili, bowiem sprawa uległaby przedawnieniu już w połowie sierpnia. Dla oskarżonych lekarzy stawka jest ogromna - od prawomocnego uniewinnienia, o które wnioskują ich obrońcy, po uchylenie poprzedniego wyroku, czego domaga się pełnomocnik wdowy, Krystyny Kornickiej-Ziobro.

Co ciekawe, prokuratura zmieniła swoje wcześniejsze stanowisko i, uznając brak możliwości jednoznacznego stwierdzenia błędów medycznych, wniosła o utrzymanie wyroku uniewinniającego. Pełnomocnik rodziny zmarłego zarzuca natomiast sądowi pierwszej instancji brak bezstronności.

Poradnik Zdrowie – Sztuczna inteligencja w zdrowiu: szanse i zagrożenia

Złożona historia sprawy: Od prywatnego oskarżenia po międzynarodową ekspertyzę

Jerzy Ziobro był leczony w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie od czerwca 2006 roku i zmarł 2 lipca tego samego roku. Początkowo prokuratura dwukrotnie umarzała śledztwo w tej sprawie. Jednak w 2011 roku rodzina zmarłego postanowiła podjąć własne kroki, składając prywatny akt oskarżenia.

Na ławie oskarżonych zasiedli:

  • ówczesny kierownik II Oddziału Kliniki Kardiologii, profesor Jacek D.,
  • lekarz tego oddziału i wiceszef Pracowni Hemodynamiki, profesor Dariusz D.,
  • lekarka dyżurna Katarzyna S.,
  • ordynator sali monitorowanej Andrzej K.

W 2012 roku Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia początkowo umorzył postępowanie.

Po odwołaniach do sądu okręgowego i Sądu Najwyższego sprawa wróciła do pierwszej instancji. W 2016 roku do sprawy po stronie oskarżycieli dołączyła prokuratura, co oznaczało, że proces zaczął toczyć się z oskarżenia publicznego. W 2017 roku lekarze zostali uniewinnieni, a sąd uznał wówczas, że nie było bezpośredniego związku między ich działaniami a śmiercią pacjenta.

Od tego wyroku apelacje złożyli oskarżyciel publiczny oraz pełnomocnicy oskarżycieli posiłkowych.

Co mówią szwajcarscy eksperci? Wybór leczenia pod lupą

Proces odwoławczy rozpoczął się w 2018 roku w krakowskim sądzie okręgowym. Kluczowym momentem było zwrócenie się w 2022 roku przez sąd o uzupełniającą opinię do biegłych z Uniwersyteckiego Centrum Medycyny Sądowej w Lozannie. Po około czterech latach, w czerwcu tego roku, proces został wznowiony, a eksperci ze Szwajcarii przedstawili swoje wnioski.

Ich analiza wykazała, że zgodnie ze światowymi zaleceniami, korzystniejszym wyborem dla pacjenta, jakim był Jerzy Ziobro, byłoby wszczepienie bypassów, czyli wykonanie operacji kardiochirurgicznej. Byłoby to alternatywą dla zastosowanej przez krakowskich lekarzy angioplastyki wieńcowej z założeniem stentów.

Warto wyjaśnić, że angioplastyka wieńcowa to zabieg udrażniania zwężonych tętnic serca, często z użyciem małych, siateczkowych rurek zwanych stentami. Natomiast wszczepienie bypassów to bardziej inwazyjna operacja, polegająca na stworzeniu nowych dróg dla krwi, omijających zablokowane naczynia.

Biegli z Lozanny jednocześnie podkreślili, że zalecenie to nie jest bezwzględnym nakazem, a ostateczny wybór metody leczenia zawsze należy do lekarza. Zwrócili także uwagę na istotny szczegół: w przypadku wszczepienia bypassów istniało wysokie ryzyko krwawienia u pacjenta, ze względu na stosowaną u niego wówczas terapię.

To ryzyko mogło wpłynąć na decyzję o wyborze mniej inwazyjnego zabiegu z wykorzystaniem stentów. Opinia szwajcarskich ekspertów, choć kluczowa, pokazuje złożoność medycznych decyzji podejmowanych pod presją czasu i w obliczu wielu czynników.

SuperZdrowi
NAGŁE ZATRZYMANIE KRĄŻENIA - choroba sercowców i sportowców. SuperZdrowi