Już od jakiegoś czasu ratownicy alarmują, że przed szpitalami tworzą się kolejki karetek oczekujących na możliwość przekazania pacjenta. Sznur ambulansów stanął również przed krakowskim szpitalem Żeromskiego. Widok poruszył serce dziesięcioletniej Zuzi, która podeszła do ratowników z drobnym poczęstunkiem.
Jak pisze mama dziewczynki: "Mamy nadzieję że nasza spontaniczna akcja poruszy lawinę dobrych uczynków".
A okazji może być coraz więcej, o czym alarmują nie tylko ratownicy medyczni, ale również dyżurujący na SOR-ach lekarze:
Dlatego ratownicy apelują, by dbać o siebie i wzywać karetkę tylko w najpilniejszych przypadkach:
Polecany artykuł: