- Co piąty Polak wierzy, że suplementy diety mogą chronić przed rakiem, co pokazuje skalę dezinformacji zdrowotnej w kraju.
- Mimo obaw przed nowotworami, wielu Polaków rzadko podejmuje realne działania profilaktyczne, takie jak regularne badania czy zdrowy tryb życia.
- Najnowszy raport ekspertów ujawnia niepokojące luki w wiedzy o czynnikach ryzyka raka i wskazuje na potrzebę skuteczniejszych strategii edukacyjnych.
Wiara w suplementy, strach przed rakiem - niebezpieczny paradoks
Polska mierzy się z niepokojącym paradoksem: choć Polacy deklarują strach przed nowotworami i znają ich podstawowe czynniki ryzyka, rzadko przekładają tę wiedzę na konkretne działania profilaktyczne. Co więcej, aż co piąty Polak wierzy w ochronne działanie suplementów diety przeciw rakowi, a co szósty ufa w skuteczność tak zwanych "detoksów".
Ten alarmujący obraz wyłania się z raportu "Wiedza, postawy i zachowania Polaków w zakresie profilaktyki onkologicznej", przygotowanego przez badaczy Szkoły Zdrowia Publicznego Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego (CMKP).
Badanie, przeprowadzone w styczniu 2026 roku na reprezentatywnej grupie ponad tysiąca dorosłych mieszkańców Polski, jasno wskazuje, że społeczeństwo jest podatne na niepotwierdzone naukowo przekazy dotyczące zapobiegania nowotworom. Dr hab.
Justyna Grudziąż-Sękowska z Zakładu Epidemiologii i Zdrowia Populacyjnego CMKP podkreśla, że to niepokojące zjawisko jest efektem nasilającej się dezinformacji zdrowotnej, szczególnie widocznej w mediach społecznościowych. Według niej, Polacy boją się raka, ale nie podejmują kroków, które mogłyby ich uchronić, co jest największym wyzwaniem dla zdrowia publicznego.
Luki w wiedzy o czynnikach ryzyka - co umyka naszej uwadze?
Choć blisko 65 procent ankietowanych prawidłowo identyfikuje palenie tytoniu jako główny czynnik ryzyka nowotworów, a ponad 60 procent wskazuje predyspozycje genetyczne i nadmierną ekspozycję na promieniowanie UV, istnieją poważne luki w wiedzy.
Znacznie mniej osób zdaje sobie sprawę z kluczowej roli innych czynników, które zwiększają ryzyko raka:
- otyłość,
- niska aktywność fizyczna,
- zakażenia niektórymi drobnoustrojami.
Przykładowo, nadwagę lub otyłość jako czynnik zwiększający ryzyko raka wymienia jedynie 41,9 procent badanych. "W debacie publicznej o nowotworach dominuje temat palenia tytoniu - i słusznie, bo rozpoznaje go blisko 65 procent badanych" - zauważa dr Kuba Sękowski z Zakładu Prawa, Historii i Komunikacji Medycznej CMKP. - "Tymczasem otyłość, która zwiększa ryzyko co najmniej kilkunastu typów nowotworów, jest wskazywana tylko przez 42 procent respondentów.
To poważna luka, którą programy profilaktyczne muszą wypełnić". Podobnie alarmujące są dane dotyczące ogólnego poziomu wiedzy: tylko 12,7 procent Polaków ocenia swoją wiedzę o nowotworach jako wysoką, a ponad jedna trzecia przyznaje, że ma na ten temat niską lub bardzo niską świadomość.
Dlaczego nie robimy badań, choć wiemy, że są ważne?
Świadomość znaczenia regularnych badań przesiewowych jest wysoka - ponad 57 procent ankietowanych uznaje je za skuteczną metodę zmniejszania ryzyka nowotworów. Taki sam odsetek podkreśla wagę zaprzestania palenia papierosów. Niestety, deklaracje te rzadko przekładają się na rzeczywiste działania.
Z danych NFZ wynika, że zgłaszalność do kluczowych programów profilaktycznych pozostaje na niepokojąco niskim poziomie:
- do mammografii zgłasza się zaledwie około 33 procent uprawnionych kobiet,
- do cytologii - około 14 procent,
- do badań przesiewowych w kierunku raka jelita grubego - około 17-20 procent uprawnionych osób.
"Wyniki naszego badania potwierdzają diagnozę, którą znamy już z danych NFZ: Polacy wiedzą, że badania przesiewowe są ważne, ale biorą w nich udział zbyt rzadko" - podkreśla dr Sękowski. - "Luka między deklarowaną wiedzą a rzeczywistym zachowaniem to największe wyzwanie dla projektowania programów profilaktycznych finansowanych ze środków publicznych".
Ekspert dodaje, że sama edukacja to za mało - potrzebne jest również usuwanie barier organizacyjnych i tworzenie dodatkowych zachęt do udziału w badaniach. Co ciekawe, utrzymywanie prawidłowej masy ciała jako element profilaktyki onkologicznej wskazuje niespełna 40 procent ankietowanych.
Mężczyźni zaniedbują profilaktykę - "rak jądra jest jednym z najczęstszych nowotworów u młodych mężczyzn"
Raport CMKP ujawnia również wyraźne różnice w podejściu do zdrowia między płciami. Kobiety znacznie częściej kontrolują swój stan zdrowia, mierzą ciśnienie tętnicze, monitorują masę ciała i obserwują zmiany skórne.
Wśród mężczyzn natomiast widać szczególnie niski odsetek osób wykonujących samobadanie jąder - regularnie robi to zaledwie 29,9 procent badanych. "Dane jednoznacznie wskazują, że profilaktyka onkologiczna ma w Polsce twarz kobiety" - mówi dr hab. Grudziąż-Sękowska. - "Tymczasem prawie 70 procent mężczyzn nie wykonuje regularnego samobadania jąder, mimo że rak jądra jest jednym z najczęstszych nowotworów u młodych mężczyzn".
Ekspertka zaznacza, że konieczne jest tworzenie odrębnych strategii komunikacji zdrowotnej, które będą skierowane specjalnie do mężczyzn.
Wiedza to za mało - jak przełożyć ją na codzienne nawyki?
Ogólny obraz profilaktyki domowej również pozostawia wiele do życzenia. Regularną samokontrolę objawów, które mogłyby sugerować rozwój nowotworu, deklaruje jedynie 21,5 procent ankietowanych.
Tylko co czwarty Polak regularnie kontroluje masę ciała i obwód talii, a aż 17 procent w ogóle nie prowadzi żadnych działań profilaktycznych w warunkach domowych. "Najważniejszym wnioskiem z badania jest wyraźny rozdźwięk pomiędzy wiedzą a działaniem" - podsumowuje prof.
Mateusz Jankowski z Zakładu Epidemiologii i Zdrowia Populacyjnego CMKP. - "Ponad połowa Polaków dostrzega znaczenie badań przesiewowych i wczesnego wykrywania nowotworów, jednak regularną samokontrolę objawów mogących sugerować chorobę nowotworową deklaruje jedynie 21,5 procent badanych".
Profesor Jankowski dodaje, że największym wyzwaniem staje się obecnie nie samo zwiększanie świadomości zdrowotnej, ale przekładanie zdobytej wiedzy na trwałe nawyki i codzienne, prozdrowotne zachowania.
W obliczu ponad 180 tysięcy nowych zachorowań na nowotwory rocznie, autorzy raportu podkreślają, że edukacja zdrowotna i walka z dezinformacją powinny stać się priorytetem w polityce zdrowotnej państwa, skutecznie zachęcając Polaków do aktywnego dbania o swoje zdrowie.