363 tysiące cząsteczek mikroplastiku rocznie - tyle wypijamy w kawie na wynos. Prosty trik pomoże tego uniknąć

2026-01-19 9:46

W drodze do pracy kupujesz kawę na wynos? Najnowsze badania opublikowane w "Journal of Hazardous Materials: Plastics" dowodzą, że ten poranny rytuał może mieć nieoczekiwane skutki dla zdrowia. Gorące napoje w kontakcie z plastikowymi opakowaniami uwalniają ogromne ilości mikroplastiku. Pijąc tylko jedną kawę dziennie rocznie możemy połykać nawet 363 tysiące cząsteczek. Ale jest też dobra wiadomość.

Osoba w niebieskiej kurtce trzyma w dłoni kubek kawy na wynos, co odzwierciedla poranny rytuał. Zdjęcie ilustruje problem mikroplastiku w jednorazowych kubkach, o czym można przeczytać na portalu Poradnik Zdrowie.

i

Autor: Jorge Aguado Martin Osoba w niebieskiej kurtce trzyma w dłoni kubek kawy na wynos, co odzwierciedla poranny rytuał. Zdjęcie ilustruje problem mikroplastiku w jednorazowych kubkach, o czym można przeczytać na portalu Poradnik Zdrowie.

Czy jednorazowe kubki do kawy na wynos są bezpieczne? To źródło mikroplastiku

Dla wielu osób ranek zaczyna się szybką wizytą w lokalnej kawiarni po kubek kawy na wynos. W drodze do pracy popijamy aromatyczny, gorący napój. To wygodny sposób na poranny zastrzyk kofeiny, problem pojawia się, gdy kubek wykonany jest z plastiku lub posiada plastikową wyściółkę, bo wtedy tysiące mikroskopijnych fragmentów plastiku mogą trafiać wprost do kawy.

Badacze postanowili przyjrzeć się dokładniej temu, co dzieje się z kubkami po ich nagrzaniu. Wyniki opublikowano w czasopiśmie Journal of Hazardous Materials: Plastics. Główny wniosek jest jednoznaczny: ciepło stanowi kluczowy czynnik odpowiedzialny za uwalnianie mikroplastiku, a rodzaj materiału, z którego wykonano kubek, odgrywa znacznie większą rolę, niż wcześniej przypuszczano.

Niewidoczne zagrożenie w każdym łyku

Mikroplastik to fragmenty tworzywa sztucznego o rozmiarach od około 1 mikrometra do 5 milimetrów. Bardziej obrazowo - ich wielkość waha się od ziarnka pyłku kwiatowego do nasionka sezamu. Powstają one w wyniku rozpadu większych przedmiotów plastikowych lub są uwalniane bezpośrednio z produktów podczas codziennego użytkowania. Te mikroskopijne cząstki przedostają się do środowiska naturalnego, żywności, a w konsekwencji do ludzkiego organizmu.

Obecnie naukowcy nie mają jednoznacznych dowodów na to, ile mikroplastiku gromadzi się w naszych ciałach. Precyzyjne zmierzenie poziomu tak drobnych cząstek w ludzkich tkankach stanowi ogromne wyzwanie.

Również długoterminowy wpływ mikroplastiku na zdrowie człowieka pozostaje przedmiotem intensywnych badań. Choć potrzebne są dalsze analizy, już teraz warto zwracać uwagę na potencjalne źródła mikroplastiku w codziennym życiu.

Temperatura – główny winowajca

Zespół naukowców rozpoczął badania od metaanalizy - przeanalizowali dane z 30 recenzowanych badań naukowych, skupiając się na zachowaniu popularnych tworzyw sztucznych, takich jak polietylen i polipropylen, w różnych warunkach.

Na tle pozostałych szczególnie wyróżniał się jeden czynnik: temperatura.

Im wyższa temperatura płynu w pojemniku, tym większa emisja mikroplastiku. W analizowanych badaniach odnotowano uwalnianie od kilkuset do ponad 8 milionów cząstek na litr, w zależności od użytego materiału i metodologii badawczej.

Zaskakujące okazało się, że „czas moczenia" - czyli okres, przez który napój znajduje się w kubku - nie miał decydującego znaczenia. To odkrycie wskazuje, że długotrwałe pozostawienie napoju w plastikowym pojemniku nie jest tak istotne jak początkowa temperatura cieczy w momencie kontaktu z plastikiem.

Co nam wydłuża życie, a co je skraca? Prof. Maciej Banach obala mity

400 kubków pod mikroskopem

Aby sprawdzić teorię w praktyce, naukowcy zebrali 400 kubków do kawy dwóch podstawowych typów: plastikowe wykonane z polietylenu oraz papierowe z plastikową wyściółką, które z zewnątrz wyglądają jak papier, ale od środka posiadają cienką plastikową powłokę.

Kubki poddano testom w dwóch temperaturach: 5°C (odpowiadającej temperaturze kawy na zimno) oraz 60°C (typowa temperatura gorącej kawy). Chociaż oba rodzaje kubków uwalniały mikroplastik, wyniki ujawniły dwa zasadnicze trendy.

Pierwszy dotyczył materiału. Kubki papierowe z plastikową wyściółką generowały mniejszą ilość mikroplastiku niż kubki w pełni plastikowe, niezależnie od temperatury.

Drugi trend dotyczył wpływu ciepła na emisję cząstek. W kubkach całkowicie plastikowych zmiana z zimnej na gorącą wodę spowodowała wzrost emisji mikroplastiku o około 33%. Proste obliczenia pokazały, że ktoś, kto pije codziennie 300 mililitrów kawy w kubku wykonanym z polietylenu może spożyć aż 363 000 cząstek mikroplastiku w ciągu roku.

Dlaczego ciepło robi taką różnicę?

Wykorzystując zaawansowane techniki obrazowania o wysokiej rozdzielczości, naukowcy zbadali wewnętrzne ścianki kubków. Odkryli, że powierzchnie pojemników wykonanych całkowicie z plastiku są bardziej szorstkie – pełne mikroskopijnych „górek i dolin" – w porównaniu do kubków papierowych wyłożonych plastikiem.

Ta nierówna struktura ułatwia odrywanie się mikroskopijnych fragmentów. Ciepło pobudza ten proces, zmiękczając plastik i powodując jego rozszerzanie i kurczenie się. W rezultacie na powierzchni powstaje coraz więcej mikroszkopijnych uszkodzeń, które ostatecznie rozpadają się i trafiają do napoju.

Jak ograniczyć narażenie?

Nie trzeba całkowicie rezygnować z porannego zakupu kawy na wynos, ale można zmienić swoje przyzwyczajenia, by zminimalizować ryzyko.

W przypadku gorących napojów najlepszym wyborem jest własny kubek wielokrotnego użytku wykonany ze stali nierdzewnej, ceramiki lub szkła – te materiały nie uwalniają mikroplastiku. Jeśli jednak jesteśmy zmuszeni skorzystać z kubka jednorazowego, badania wskazują, że kubki papierowe z plastikową wyściółką uwalniają mniej cząstek niż te wykonane z czystego plastiku, choć żaden z tych wariantów nie jest całkowicie bezpieczny.

Ponieważ ciepło stanowi główny czynnik odpowiedzialny za uwalnianie plastiku, należy unikać wlewania wrzących płynów bezpośrednio do pojemników z plastikową wyściółką. Poproszenie baristy o lekkie schłodzenie kawy przed wlaniem jej do kubka może zmniejszyć fizyczne obciążenie plastikowej wyściółki i ograniczyć ogólne narażenie na mikroplastik.

Poradnik Zdrowie Google News