Rak szyjki macicy: ja z nim wygrałam

20 komentarze
Autor: Anna Jarosz

Rak szyjki macicy to śmiertelna choroba. Kiedy stajesz z nią twarzą w twarz, możesz poddać się lub walczyć. Ida Karpińska postanowiła pokonać raka szyjki macicy. To nowotwór, który każdego dnia zabiera pięć kobiet. Wygrała.

Rak szyjki macicy wciąż zbiera swoje żniwo.  Nowoczesne mieszkanie w podwarszawskiej Jabłonnie. Wszędzie są kwiaty i czerwone akcenty. Na ścianie trzy portrety kobiet. Żadna nie ma twarzy. 
- Te obrazy powstały w czasie choroby - mówi bez emocji Ida. - Nie mają twarzy, bo i ja wtedy nie wiedziałam, kim jestem. A jeśli się tego nie wie, człowiek nie ma oblicza. A te kolory? Wtedy wszystko było dla mnie albo czarne, albo czerwone. Do dziś nie potrafię wytłumaczyć, dlaczego tak było.

Nie przegap

Rak szyjki macicy: diagnoza

Był rok 2003. Ida jak zwykle poszła na badanie ginekologiczne. Robiła je regularnie od chwili, gdy jako nastolatka pierwszy raz poszła do lekarza z mamą. Lekarka zaproponowała też wykonanie kolejnej cytologii. Ida szybko zapomniała o badaniu. Tyle było do załatwienia. Termin gonił termin. Po kilku dniach zadzwonił telefon. Rejestratorka z przychodni zapraszała ją pilnie na wizytę.

- Nawet przez chwilę nie myślałam, że coś złego może się wydarzyć - wspomina. - Gdy weszłam do gabinetu, twarz lekarki, która znała mnie od lat, była zmieniona. Spojrzała na mnie i powiedziała: “Mamy problem. Trzecia grupa cytologii. To może oznaczać raka szyjki macicy”. Zaczęłam się śmiać: “To niemożliwe. Czy wyglądam na kogoś, kto ma raka? Przecież regularnie się badam, dbam o siebie”. Ale lekarka obstawała przy swoim i wyznaczyła termin biopsji. Zrobiłam badanie, ale nie dopuszczałam do siebie złych myśli. Nawet gdy wyniki biopsji potwierdziły przypuszczenia lekarki, w mojej świadomości choroba nie zaistniała. Nadal uważałam, że to błąd. Postanowiłam szukać swojej prawdy u innego lekarza.

Ida trafiła do Centrum Onkologii w Warszawie. Tam potwierdzono diagnozę, ale dziewczyna zażądała kolejnej biopsji. Pobrano dwie próbki. Jedną, korzystając z pomocy rodziny, wysłała do analizy w Norwegii.
- Gdy nadeszły oba wyniki, już nie mogłam wmawiać sobie, że ktoś popełnił błąd. Siedziałam wtedy na łóżku i płakałam... Ten płacz, a raczej jakiś zwierzęcy ryk był nie do opanowania. Zrodził się we mnie straszliwy żal, że zmarnowałam tyle czasu.

Miałam 30 lat i nie zdążyłam urodzić dziecka. Wszystko było bez sensu i wartości. Żal i złość nie pozwalały rozumnie patrzeć na sytuację. Nie zdawałam sobie sprawy z tego, co mnie czeka. Chciałam natychmiast zajść w ciążę i urodzić dziecko. Lekarz długo mnie przekonywał, że to niemożliwe - mój organizm tego nie wytrzyma i nawet gdyby ciąża się rozwinęła, oboje nie przeżyjemy.

Rak szyjki macicy: operacja

Przez trzy tygodnie Ida chodziła na badania, które miały przygotować ją do operacji. Tomografia komputerowa, badania krwi, moczu itd.
- Moje przygotowania do operacji mogły dziwić. Kupowałam same czerwone rzeczy. Szlafrok, ręczniki, kapcie. Podświadomie wybrałam ten kolor. Nie wiem, czy miał mi dać nadzieję, ale na pewno zagwarantował dobre samopoczucie w szpitalnej rzeczywistości.

Operacja trwała sześć godzin. W jej trakcie okazało się, że musi być bardziej rozległa niż planowano. Ale Ida pamięta tylko ogromne słonie, które maszerowały po soczystej, zielonej trawie. Gdy wybudzono ją z narkozy, słonie znów stały przed oczami. A pielęgniarki przepływały obok. Pamięta tylko ich uśmiechy i wilgoć na ustach. Po kilku tygodniach wróciła do domu.

- Mama rzuciła pracę, dom i przyjechała, by się mną zająć - opowiada Ida. - Chciała być twarda, ale ja wiedziałam, że serce jej pęka na kawałki. Chwytała się różnych forteli, by podnieść mnie z łóżka i zachęcić do chodzenia, co miało uchronić mnie przed bolesnymi zrostami.
Ida z dnia na dzień była coraz silniejsza. Rany dobrze się goiły. Miała nadzieję, że szybko wróci do formy.

Ważne

Ważne

Rak szyjki macicy zajmuje 3. miejsce pod względem zachorowalności na nowotwory wśród Polek. Codziennie 10 kobiet dowiaduje się o chorobie. Prawie 2 tys. co roku umiera. Zachorowalność na tę chorobę w Polsce jest zbliżona do statystyk innych krajów. Śmiertelność jest jednak znacznie większa. Powód - zbyt późne rozpoznanie.
Kobiety nie wykonują regularnie badań cytologicznych, przez co u większości rak jest wykrywany w zaawansowanym stadium, gdy na wyleczenie nie można już liczyć. Tymczasem cytologię można zrobić bezpłatnie, wystarczy zgłosić się do ginekologa. Badanie trzeba wykonywać przynajmniej raz w roku.

fb udostępnij tweet udostępnij g+ udostępnij print wydrukuj
Zobacz także
Zdjęcia: thinkstockphotos.com

Aktualizacja: 17.04.2014

Komentarze (1 - 10 z 20)
żyję , 12.07.2014 10.33
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Raka złośliwego macicy miałam w 1998 roku - operacyjnie usunięto mi macicę z przydatkami - miałam radioterapie i brachyterapie. Gdy się dowiedziałam że mam złośliwego raka świat stanął do góry nogami, zastanawiałam się ile jeszcze będę żyła w czym mają mnie pochowac - jaka trumna - nie mam miejsca na cmentarzu - najgorsze było to że mój syn wtedy miał 8 lat - córka była już dorosła. Nie myślcie tak jak ja - nie można tak - wiem wiem każdy mądry jak już ma za sobą wszystko, ale ja żyję już 16 lat od koszmarnego wyroku. Pozdrawiam.
 
anya43, 31.05.2014 15.34
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
we wtorek mialam operacje,usuneli wszystko ,rak bez naciekan,rozpoznany jako lB2,jestem juz w domu ale boje sie bardzo,nie wiem co dalej ,czekam na wynik histopat do 18 czerwca,moj mail anya-37@wp.pl....jesli ktos by chcial napisac ...zapraszam
 
asd, 17.05.2014 15.53
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Poradę da Ci tylko lekarz, jeśli się z nią nie zgadzasz, idź do innego, żeby potwierdził lub nie to co mówił pierwszy lekarz. Jeśli mama chce pożyć dłużej, to tabletkami się nie wyleczy.
 
monga, 25.04.2014 13.25
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Ja choruję od dwóch lat i badania cyt. nie wykazywały , badanie wycinków i kolkoskopia tylko zmiany dysplastyczne, lekarz zdecydował się wyciąć , hist pat wykazał cin 3 figo - stopień ryzyka wysoki , naświetlania, kolejna operacja węzły, strzeżonego pan Bóg strzeże , nie ma rzeczy niemożliwych, a to są fakty, ja tego doświadczyłam , kiedy jechałam po hist , w życiu bym się nie spodziewała takiego wyniku, a tu proszę inwazyjny naciekowy. Czasem cyt. i wycinki nie są adekwatne do stanu w jakim jest szyjka i inne narządy. Dzis nie mam już żadnych, jajniki, na jednym guz , macica wszystko zajęte.
 
Halina, 14.10.2013 19.49
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Kochana Pani, z Pani opisu ws. mamy myślę że popadła w depresję i dlatego uciekają siły witalne. Ja też przeszłam radioterapię oraz brachtoterapię - rodzaj chemii, ponieważ nie można nic zrobić operacyjnie. To było 3 lata temu, początek był straszny, ale nie pogodziłam się. "Zapomniałam" co przeszłam, kontynuuję swoje życie tak jak przedtem. Wierzcie mi, to pomaga. Nie myślę o przyszłości chociaż nie jest mi lekko. Niech Pani powie mamie, żeby się nie poddawała i myślała codziennie pozytywnie. Życzę dużo zdrowia i wiary we wszystko. Będzie dobrze!
 
ONA, 26.09.2013 17.57
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Coś mi w tym artykule nie pasuje. Jeżeli ktoś bada się regularnie, np. co roku, nie ma możliwości z punktu widzenia onkologii, aby w tak krótkim czasie rozwinął się rak inwazyjny. Nie ma takiej opcji!!! Paradoks: sama pracuję na oddziale chemioterapii, moja teściowa jest onkologiem. Również badałam się regularnie, nawet co 6 m-cy robiłam cytologię. Zawsze miałam grupę 2, aż tu nagle w październiku ub.r. grupa 3. Zapisano mi globulki- leczenie dopochwowe i znowu cytologia. Grupa 2. Za 2 miesiące znowu cytologia. I grupa 2. Za pół roku cytologia i....znowu grupa 3. Byłam wówczas na urlopie, kiedy do mnie zadzwoniono, że znowu jest problem... aha, zanim po raz pierwszy wyszła mi gr 3 okazało się że mam 2 potworniaki na jajnikach. Zrobiono mi laparoskopię, czekanie na hist. pat, ale wyszło ok, zazwyczaj one zawsze są łagodne, tylko 2 % zdarza się złośliwych. I po raz drugi gr 3 gdy badałam kontrolnie po 6 m-cach jajniki. Po powrocie citowa kolposkopia. Teściowa w strachu, ja też, w końcu małe dzieci itd. Ona takie przypadki zna na co dzień., więc bała się bardzo o mnie. Ja też, bo co chwile oglądam w pracy osoby w trakcie chemii. No i dalej; kolposkopia okazała się ok- na CIN1. Czekanie na hist pat. Dzwoni teściowa: hist pat jest zły, na cin3- trzeba zrobić konizację. Badania do zabiegu - wiadomo -procedury i zabieg. I znowu czekanie na hist pat. Zrozumie to tylko ktoś kto czekał na hist pat. To być albo nie być. Człowiek w tym czasie wegetuje, jest zawieszony między niebem a ziemią. Tak się czułam właśnie. Po 14 dniach dzwoni teściowa. Wiem, że chodzi o wynik hist pat. Drżą mi ręce, zasycha mi w gardle, nie wiem czy odebrać. Odbieram. I ... słyszę: wszystko ok, hist pat bardzo dobry, żadnego raka. Wciąż przeżywam tę radość. ALE to tylko dzięki temu, że często się badałam. Każdy lekarz powie, że tylko częste i regularne badania mogą uchronić nas przed tym rakiem, bo zmiany przedrakowe - jakie miałam - można usunąć, zanim coś się rozwinie. A nawet rak wykryty wcześnie w fazie przedinwazyjnej jest w 100% wyleczalny. Także niemożliwe jest, aby przy regularnych badaniach wykryć raka już w zaawansowanej postaci. Ktoś musiałby nie badać się co najmniej 3-4 lata.
 
re, 24.04.2013 18.22
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
ja choruje na raka 2 lata niestety nieoperacyjny guz mam dosć wszystkiego nie wierze nikomu niby dobrze po kontrolach a ja wiem ze jeszcze troche i koniec życie jest p.....ne nie lubie juz nawet nikogo mam dosc chce umrzec teraz zeby nie cierpiec
 
:(, 22.04.2013 13.44
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Rak..., to cichy zabójca! Mam bardzo chorą mamusię:( ma nowotwora złośliwego.., w ubiegłym roku od sierpnia do pażdziernika miała 20 naświetlen ..., czuła sie bardzo dobrze do lutego.., pojechala na kontrole do klinikii komórka odbudowala sie ..., opada z sil.., robila usg.., na inne partie ciala i na szczeście przerzutow nie ma ale traci nam siłę z dnia na dzień.., lezy tylko..., dostala skierowanie od swojego lekarza do innej pani dr..., na konsultacje odnosnie chemi.ale jest tak slaba, ze odmowila jej chemie.dala skierowanie do hospicium taka pomoc medyczna w domu.Odebrali mamie nadzieje do zycia ..., jak uslyszala to.wolala chemii.., ale powiedziala nie.., za słaba pani jest.Czekamy na cud..., może odzyska siły i dostanie chemie.., ale jest problem mama jest bardzo krucha psychicznie kobieta..., mysli juz tylko o śmierci..., nie wiemy jak do niej dotrzec..., lekarz powiedział ze mamy przygotowac nie na najgorsze.., może to potrwac nawet 6 miesięcy..., Mama ma 55 lat..., Takie to zycie...,
 
Agnieszka, 17.03.2013 12.26
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Ja mam 25 lat i dwoje małych dzieci. Już pół roku leczę się na raka. wybrałam 6 kursów okropnej chemii a za miesiąc czeka mnie 6 tyg.radioterapia i brachyterapia. Jestem pełna optymizmu i wiem że będzie dobrze. Musimy być silne,bo jest dla kogo żyć:) pozdrawiam wszystkie wojowniczki!
 
mama, 29.05.2012 00.24
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
boże moja córeczka też ma raka, umieram ze strachu o nią nie chce mi sie żyć , dla niej zrobię wszystko nawet strach zamknę głębok aby była pogodna, wesoala, szczęśliwa jest juz po drugiel chemioterapi ....
 
następne »
strona 1 z 2
reklama
reklama
DlaPacjentow24.pl
Najpopularniejsze artykuły
BIAŁACZKA - jak rozpoznać objawy białaczki u dzieci i dorosłych?

Objawy białaczki nie są charakterystyczne, dlatego jej rozpoznanie nie zawsze jest łatwe. Istnieją...

więcej

15472

CZERNIAK szybko wykryty JEST NIEGROŹNY CZERNIAK szybko wykryty JEST NIEGROŹNY

Czerniak to najbardziej złośliwy nowotwór skóry. Jeśli jednak czerniak zostanie wcześnie wykryty,...

więcej

16356

Wczesne objawy nowotworów przewodu pokarmowego: raka trzustki, żołądka, przełyku, jelit Wczesne objawy nowotworów przewodu pokarmowego: raka trzustki, żołądka, przełyku, jelit

Nowotwory przewodu pokarmowego to nowotwory przełyku, żołądka, jelit oraz trzustki i dróg...

więcej

20775

Rak gardła: objawy. Jak rozpoznać raka gardła? Rak gardła: objawy. Jak rozpoznać raka gardła?

Objawy raka gardła przypominają symptomy infekcji górnych dróg oddechowych i z tego powodu...

więcej

16744

Zamów bezpłatny newsletter

zapisz się
Autodiagnoza

Wybierz badanie

albo

Alfabetyczny indeks badań

A B C D E F G H I J
K L Ł M N O P R S Ś
T U W Z Ż
Eksperci

Korony porcelanowe nie mają określonej na stałe żywotności. Wszystko zależy od użytkowania ich przez pacjenta. Są korony, które przetrwały 20 lat, ale zdarzają się również takie, które pękają po...

Proces gojenia się rany poekstrakcyjnej zależy od kilku czynników. Między innymi od tego, którego zęba dotyczy ekstrakcja (np. miejsce po ekstrakcji ósemki goi się dłużej - nawet do kilkudziesięciu...

Obecność skrzepów krwi we krwi miesiączkowej jest objawem bardzo obfitych krwawień miesiączkowych, zwykle towarzyszą im bóle brzucha. Obfite krwawienia miesiączkowe, zwłaszcza jeśli występują od...

Grupy wsparcia
data

Listopad 28, 2014

U mnie najważniejsze jest jedzenie o stałych porach staram się też nie podjadać akurat w tym pomaga mi slim coffee. Biegam też co drugi dzień zawsze rano, i waga się utrzymuję.

data

Listopad 28, 2014

Slimcea można powiedzieć że dzięki niej wróciłam do życia, oczywiście podczaskuracji nie obyło się bez diety i ruszenia tyłka z kanpay ale efekty były warte poświęcenia, moje życie diametralnie się odmieniło, w końcu na basen mogę pójść z dzieckiem i założyć fajny odłaniający moje ciałko...

data

Listopad 25, 2014

Njpierw policz ile jest tego twojego "dużo". Są w sieci kalkulatory kalorii z podziałem na węgle białka i tłuszcze - wpisujesz co jadłaś, wagę i samo się liczy. Potem ustal sobie jakie jest twoje zapotrzebowanie dzienne na kalorie, jakie najniższe i jakie optymalne, następnie jeśli...

data

Listopad 27, 2014

Limvena= nareszcie trafiłam na coś skutecznego :)

reklama
Aktywna społeczność

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.