- Liczba pacjentów przyjmowanych do szpitali w USA z powodu wypadków na hulajnogach elektrycznych wzrosła o blisko 100 procent w ciągu zaledwie dwóch lat.
- Najmłodsi użytkownicy, zwłaszcza dzieci poniżej 16. roku życia, są szczególnie narażeni na bardzo ciężkie obrażenia, mimo że często jeżdżą wolniej.
- Zaledwie co dziesiąty poszkodowany nosił kask, co znacząco zwiększa ryzyko poważnych konsekwencji zdrowotnych.
Hulajnogi elektryczne: Co kryje się za rosnącą liczbą wypadków?
Hulajnogi elektryczne, choć wydają się wygodnym i ekologicznym środkiem transportu, stają się coraz częściej przyczyną poważnych obrażeń. W ciągu zaledwie dwóch lat, liczba przyjęć do szpitali w USA po wypadkach na tych pojazdach wzrosła o zatrważające 92 procent. To sygnał ostrzegawczy, że to, co dla wielu jest formą rekreacji, dla innych kończy się na oddziale ratunkowym.
Analiza danych od ponad 12 tysięcy pacjentów z dwóch niezależnych badań ujawnia niepokojący trend. Wzrost liczby poszkodowanych dotyczy wszystkich grup wiekowych, ale co alarmujące, najciężej ranni są najmłodsi użytkownicy. Lekarze ostrzegają, że hulajnogi elektryczne to nie zabawki, a konsekwencje wypadków mogą być znacznie poważniejsze niż te znane z jazdy na rowerze.
Znaczący wzrost hospitalizacji i ryzyko poważnych urazów
Szczegółowe dane z Howard University Hospital w USA, obejmujące ponad 10 tysięcy osób przyjętych na oddziały urazowe w latach 2021-2023, rysują jasny obraz problemu. Liczba hospitalizacji z powodu wypadków na hulajnogach elektrycznych wzrosła z 2311 do 4430. Oznacza to, że z 19 na każde 10 tysięcy pacjentów z urazami, liczba ta wzrosła do 34.
Chociaż 85 procent obrażeń zakwalifikowano jako niewielkie lub umiarkowane, to skala problemu nadal jest poważna: 16,2 procent poszkodowanych wymagało leczenia na oddziale intensywnej opieki medycznej, a 11,3 procent przeszło operację.
Analiza pokazała, że prawie trzy czwarte pacjentów stanowili mężczyźni, a większość - bo aż 72,5 procent - była w wieku od 18 do 64 lat. Naukowcy zwrócili uwagę na jeden kluczowy czynnik, który mógłby znacząco zmniejszyć skalę problemu: zaledwie 12,1 procent ofiar nosiło kaski.
Badanie jednoznacznie wykazało, że używanie kasku wiązało się ze znacznie mniejszym prawdopodobieństwem przyjęcia na intensywną terapię. - Hulajnogi elektryczne nie są niewinnymi pojazdami i korzystanie z nich wiąże się z ryzykiem - podkreślił autor badania prof. Quyen D. Chu.
Dzieci i młodzież: Ofiary najcięższych obrażeń mimo wolniejszej jazdy
Drugie badanie, przeprowadzone przez zespół z Mass General Brigham for Children, skupiło się wyłącznie na nieletnich ofiarach wypadków na hulajnogach, analizując dane ponad 2 tysięcy dzieci i młodzieży. Wyniki są szczególnie alarmujące dla najmłodszych: ciężkie urazy występowały znacznie częściej u osób poniżej 16. roku życia.
W tej grupie wiekowej aż dwie trzecie przypadków sklasyfikowano jako poważne. Co więcej, prawdopodobieństwo odniesienia niewielkiego urazu rosło wraz z wiekiem, podczas gdy ryzyko poważnych obrażeń malało - u starszych nastolatków było ono o 58 procent niższe. Co ciekawe, ta drastyczna różnica w nasileniu obrażeń nie wynikała z szybszej jazdy młodszych użytkowników.
Wręcz przeciwnie - starsi nastolatkowie deklarowali średnią prędkość 32,7 km/h, podczas gdy młodsi jeździli wolniej, osiągając średnio 28,3 km/h. Dr Cornelia L. Griggs, współautorka publikacji, wyjaśnia ten paradoks: - Ponieważ organizm dziecka nadal się rozwija, o tym, jak poważne będą obrażenia, może decydować bardziej jego wiek i etap rozwoju niż prędkość, z jaką jechało.
Lekarka apeluje również o zmianę postrzegania tych pojazdów: - Hulajnogi elektryczne nie powinny być traktowane jak zabawki. Wiemy, że są one wygodne i wiele rodzin chętnie z nich korzysta, jednak dziecko może doznać na nich znacznie poważniejszych obrażeń niż podczas jazdy na rowerze.
Kto jeszcze jest narażony i jak zwiększyć bezpieczeństwo?
Badania jasno wskazują na dodatkowe czynniki ryzyka poważnych konsekwencji wypadków.
Wyższe prawdopodobieństwo pobytu na intensywnej terapii miały osoby:
- poniżej 18. roku życia,
- powyżej 65 lat,
- z przyspieszonym tętnem,
- z umiarkowanymi lub poważnymi zaburzeniami świadomości po wypadku.
Zważywszy na dynamiczny wzrost popularności hulajnóg elektrycznych, wyniki tych badań są ważnym ostrzeżeniem.
Podkreślają konieczność promowania bezpiecznych praktyk, a przede wszystkim obowiązkowego noszenia kasków, szczególnie wśród dzieci i młodzieży, których rozwijający się organizm jest znacznie bardziej podatny na ciężkie urazy. Bez odpowiednich środków ostrożności, te wygodne pojazdy mogą stać się źródłem poważnych problemów zdrowotnych.