Choroba dwubiegunowa często mylona z depresją. Diagnoza może zająć nawet lata

2026-03-30 13:01

Choroba afektywna dwubiegunowa przez długi czas może pozostawać nierozpoznana. Pacjenci najczęściej trafiają do lekarza w epizodzie depresji, a wcześniejsze okresy podwyższonego nastroju nie są traktowane jako objaw choroby.

Młody mężczyzna w bordowej koszulce i plecaku patrzy w lustro ze smutkiem, symbolizującym walkę z depresją. O trudnościach w diagnozowaniu i leczeniu choroby dwubiegunowej, którą często myli się z depresją, przeczytasz więcej na Poradnik Zdrowie.

i

Młody mężczyzna w bordowej koszulce i plecaku patrzy w lustro ze smutkiem, symbolizującym walkę z depresją. O trudnościach w diagnozowaniu i leczeniu choroby dwubiegunowej, którą często myli się z depresją, przeczytasz więcej na Poradnik Zdrowie.

Choroba o dwóch skrajnych obliczach

Choroba afektywna dwubiegunowa pozostaje często nierozpoznana przez wiele lat, bo pacjenci zwykle zgłaszają się do lekarza dopiero w epizodzie depresyjnym, a w fazach maniakalnych nie dostrzegają problemu – przekazał PAP psychiatra Michał Opielka.

Choroba afektywna dwubiegunowa (ChAD) to przewlekłe zaburzenie psychiczne, którego istotą są nawracające epizody depresji i stanów podwyższonego nastroju – hipomanii lub manii. Jak wskazał dr Opielka, w fazach tych dochodzi do skrajnych zmian funkcjonowania – od wyraźnego spadku energii i aktywności po ich patologiczny nadmiar.

– W manii pojawia się euforia, wzmożony napęd, zmniejszona potrzeba snu, a czasem także objawy psychotyczne, np. urojenia wielkościowe. Stany te przeplatają się z epizodami depresyjnymi – powiedział PAP kierownik Centrum Zdrowia Psychicznego Szpitala Specjalistycznego w Chorzowie.

Dlaczego diagnoza zajmuje lata

Choroba afektywna dwubiegunowa występuje w różnych postaciach klinicznych. W typie I dominują epizody manii, w typie II – hipomanii i depresji. Dodatkowym wyzwaniem są tzw. stany mieszane, w których objawy obu biegunów pojawiają się jednocześnie.

Psychiatra wyjaśnił, że największym problemem pozostaje jednak czas potrzebny do postawienia właściwej diagnozy. Pacjenci najczęściej zgłaszają się po pomoc w trakcie epizodu depresyjnego, który bywa mylony z depresją jednobiegunową. Epizody hipomanii są często ignorowane lub postrzegane jako okres „lepszego funkcjonowania”, co opóźnia rozpoznanie.

– Osoby w hipomanii raczej nie widzą problemu, są zadowolone z tego stanu i niechętnie szukają pomocy – podkreślił dr Opielka.

W praktyce prowadzi to do częstych pomyłek diagnostycznych.

– Niekiedy nawet po ponad 10 latach okazuje się, że to nie jest depresja, tylko choroba dwubiegunowa – zaznaczył.

Skutki nieleczonej choroby

Konsekwencje nieleczonej lub źle leczonej choroby mogą być poważne. W fazie manii dochodzi do obniżenia krytycyzmu i zwiększonej impulsywności, co sprzyja podejmowaniu ryzykownych decyzji.

– Działania te bywają impulsywne, nierozważne i potrafią wywrócić życie do góry nogami – powiedział Opielka, wskazując m.in. na nadmierne wydatki, zaciąganie zobowiązań finansowych, angażowanie się w ryzykowne przedsięwzięcia czy zachowania seksualne bez oceny ryzyka. Może pojawić się także drażliwość i skłonność do konfliktów, a w niektórych przypadkach agresja.

Choć epizody maniakalne są bardziej widoczne, w przebiegu choroby częściej występują depresje, które w największym stopniu obniżają jakość życia pacjentów.

"Zachęcam rodziców, by mówili co czują i co myślą". Psychiatra radzi, jak zapobiegać depresji u dzieci i młodzieży

Leczenie i ryzyko nawrotów

Depresja w przebiegu ChAD może być głęboka i nawracająca, a jej leczenie różni się od terapii depresji jednobiegunowej. Niewłaściwe leczenie może nie tylko nie przynosić efektu, ale też zwiększać ryzyko destabilizacji nastroju.

Choroba ma charakter przewlekły i wymaga długoterminowego leczenia. Podstawą jest farmakoterapia – przede wszystkim leki stabilizujące nastrój – często uzupełniana psychoterapią i psychoedukacją.

– Pacjenci w hipomanii często odstawiają leczenie, bo czują się dobrze i to zwykle prowadzi do nawrotów – wyjaśnił dr Opielka, dodając, że celem nie jest całkowite wyleczenie, lecz utrzymanie stabilizacji i zapobieganie nawrotom. Kluczowe znaczenie ma systematyczność terapii i wczesne reagowanie na pierwsze objawy pogorszenia.

Wsparcie i szybka reakcja ratują zdrowie i życie

Choroba wiąże się także z wysokim ryzykiem śmierci samobójczej, szacowanym na 15–20 proc. Największe zagrożenie występuje w epizodach depresyjnych i w stanach mieszanych.

– To choroba o wysokiej śmiertelności, wymagająca dużej czujności i szybkiej reakcji przy nawrotach – podkreślił dr Opielka.

W procesie leczenia istotną rolę odgrywają bliscy pacjenta. To oni często pierwsi zauważają zmiany w zachowaniu – szczególnie w fazie manii, gdy chory nie dostrzega problemu.

Wczesne wychwycenie objawów nawrotu znacząco zwiększa szanse na szybkie opanowanie epizodu i ograniczenie jego skutków. Interwencja na początkowym etapie jest zdecydowanie bardziej skuteczna niż leczenie w pełni rozwiniętej fazy choroby.

30 marca przypada Światowy Dzień Choroby Afektywnej Dwubiegunowej (ChAD). Szacuje się, że zaburzenia te mogą dotyczyć nawet 6–11 proc. społeczeństwa, a pierwsze objawy zwykle pojawiają się przed 40. rokiem życia.

Poradnik Zdrowie Google News