- Lipodemia daje symetryczne powiększenie nóg, a stopy i dłonie zwykle pozostają szczupłe
- Typowe są ból przy dotyku i łatwe powstawanie siniaków
- W lipodemii tkanka tłuszczowa często słabo reaguje na dietę i ćwiczenia, więc nogi mogą nie „schodzić” mimo redukcji masy ciała
- NFZ jako wsparcie wymienia m.in. drenaż limfatyczny, odzież uciskową oraz wybrane zabiegi chirurgiczne
Co to jest lipodemia i czym różni się od nadwagi?
Lipodemia, potocznie nazywana chorobą grubych nóg, to przewlekłe schorzenie tkanki tłuszczowej, które dotyczy głównie kobiet. Nie wynika z „lenistwa” ani samej diety, tylko z nieprawidłowego, często bolesnego rozrostu tkanki tłuszczowej. Zmiany zwykle pojawiają się symetrycznie, najczęściej w okolicy bioder i nóg.
W lipodemii uwagę zwraca to, że stopy i dłonie zwykle pozostają szczupłe, mimo że nogi lub ręce wyraźnie się powiększają. Widać wtedy charakterystyczne „odcięcie” nad kostką albo nadgarstkiem, określane jako znak mankietu. Narodowy Fundusz Zdrowia opisuje też tzw. „obrzęk kolumnowy” jako sygnał, który warto skonsultować z lekarzem.
Lipodemia - ból przy dotyku i łatwe siniaczenie
Jeśli nogi są wyraźnie wrażliwe na dotyk, a ucisk sprawia ból, to może pasować do obrazu lipodemii, a nie samej nadwagi. Publikacje dostępne w PubMed Central opisują ból i nadwrażliwość na ucisk jako częste objawy tego schorzenia. Przy typowym nadmiarze tkanki tłuszczowej delikatny ucisk skóry zwykle nie powoduje takich dolegliwości.
W lipodemii częste jest też łatwe powstawanie siniaków. Jeśli siniaki pojawiają się po drobnym uderzeniu albo trudno wskazać przyczynę, może to wiązać się ze zmianami w tkance i naczyniach krwionośnych. U części osób pod skórą są wyczuwalne małe, twarde grudki.
Lipodemia a odchudzanie. Dlaczego nogi nie chudną mimo diety i ćwiczeń?
To częsty powód, dla którego osoby z lipodemią mają poczucie, że „robią wszystko dobrze”, a efekty są niewielkie. Przy typowej otyłości deficyt kaloryczny i regularna aktywność zwykle prowadzą do spadku masy ciała w różnych częściach sylwetki. W badaniach opisywanych w International Journal of Dermatology podkreślono, że tkanka tłuszczowa związana z lipodemią bywa oporna na standardowe odchudzanie, dlatego waga może spadać, a obwód nóg pozostawać podobny.
Różnicę często widać w proporcjach sylwetki. W lipodemii talia bywa stosunkowo wąska, a problem dotyczy głównie dolnych partii ciała. Jeśli mimo diety i aktywności nogi nie zmieniają obwodu, warto skonsultować to z lekarzem i porozmawiać o diagnostyce obrzęku tłuszczowego.
Jak rozpoznać lipodemię? Kryteria, na które patrzy lekarz
W diagnostyce lekarz szuka cech, które odróżniają lipodemię od otyłości i obrzęku limfatycznego. NCBI Bookshelf (StatPearls) podaje, że ważne jest obustronne, symetryczne powiększenie kończyn przy jednoczesnym braku zmian na stopach i dłoniach. Znaczenie ma też wywiad rodzinny, bo skłonność do lipodemii bywa dziedziczna.
Jednym z elementów badania może być ocena tzw. objawu Stemmera, który w lipodemii jest ujemny. Test polega na próbie uszczypnięcia i uniesienia fałdu skóry na drugim palcu stopy lub dłoni. Jeśli da się to zrobić bez trudności, bardziej przemawia to za lipodemią lub otyłością niż za obrzękiem limfatycznym. Właściwa diagnoza ma znaczenie, bo pozwala nie tracić czasu na metody, które nie przyniosą efektu. Główne objawy lipodemii to:
- symetryczne powiększenie nóg lub ramion
- brak powiększenia stóp i dłoni (znak mankietu)
- ból lub tkliwość przy dotyku
- ujemny objaw Stemmera
- słabe efekty mimo stosowania typowych diet odchudzających
Leczenie lipodemii. Co może zmniejszać ból i obrzęk?
W lipodemii można łagodzić objawy, ale zwykle wymaga to regularności. Postępowanie dzieli się na metody zachowawcze i chirurgiczne. Narodowy Fundusz Zdrowia podaje, że celem terapii zachowawczej jest stabilizacja choroby i poprawa komfortu życia. Im wcześniej wdroży się zalecenia, tym większa szansa na ograniczenie pogarszania się dolegliwości.
NFZ wskazuje m.in. takie metody wspierające leczenie i łagodzenie objawów:
- noszenie specjalistycznej odzieży uciskowej (kompresjoterapia)
- stosowanie diety przeciwzapalnej, na przykład śródziemnomorskiej lub niskowęglowodanowej
- ćwiczenia w wodzie, takie jak aerobik wodny czy pływanie, które odciążają stawy
- manualny drenaż limfatyczny wykonywany przez fizjoterapeutę
- liposukcja metodą tumescencyjną w przypadkach, gdy metody zachowawcze nie wystarczają
Dobrym pierwszym krokiem jest konsultacja z fizjoterapeutą specjalizującym się w chorobach układu chłonnego albo z lekarzem zajmującym się chorobami naczyń. Nawet jeśli rozważany jest zabieg chirurgiczny, elementem postępowania zwykle pozostają dieta i wyroby uciskowe. Celem leczenia jest przede wszystkim zmniejszenie bólu i utrzymanie sprawności.
Źródła: