Rozwój nowotworu - jak powstaje rak

2014-10-08 11:08
Rozwój nowotworu - jak powstaje rak
Autor: thinkstockphotos.com

Rak może rozpocząć się od jednej zbuntowanej komórki organizmu, która w tajemnicy przed organizmem zaczyna się nieprawidłowo dzielić. Po latach daje znać o sobie dużo dotkliwiej. Komórki nowotworowe zaczynają mnożyć się bez kontroli organizmu i przenikać do zdrowych tkanek. Sprawdź, jak rozwija się rak.

Po pierwsze coraz lepiej znamy mechanizmy rozwoju raka. Po drugie wiemy, co sprzyja nowotworowi, a co przed nim chroni. Po trzecie, potrafimy go szybko wykryć i skutecznie leczyć.

Rak: jak się zaczyna

By tak się stało, żeby nasz indywidualny program antynowotworowy spełnił oczekiwania, musimy zrozumieć kilka podstawowych prawd. Choroba nowotworowa nie zaczyna się w chwili, gdy wystąpią pierwsze dolegliwości. Wszystko ma swój początek wiele lat wcześniej, w wielkiej tajemnicy przed gospodarzem, czyli naszym organizmem. Wystarczy bowiem, że zbuntuje się tylko jedna komórka – zacznie się nieprawidłowo dzielić i nieszczęście gotowe. Nowotwór można rozpoznać, gdy składa się z 1 miliarda komórek i waży ok. 1 grama. Taką masę osiąga po latach, np. w przypadku raka piersi – po 8, a raka oskrzeli – po 15. Nim liczba komórek wzrośnie do tysiąca i zmiana nowotworowa się utrwali, można ją unicestwić. Stąd potrzeba regularnych badań profilaktycznych, zachowania właściwej diety, ograniczenia używek i unikania niepotrzebnego stresu.

Jak się rozwija nowotwór

Zgrupowane w tkankach komórki na ogół są potulne. Bez zachęty z zewnątrz nie próbują się rozmnażać, nie przemieszczają się w poszukiwaniu lepszego miejsca do życia, a gdy poczują się stare lub zmęczone, natychmiast popełniają samobójstwo. Utrzymanie tego schematu gwarantuje nam, że wszystkie organy i narządy naszego ciała zachowują właściwe rozmiary i budowę. Dzięki temu organizm jest sprawny i prawidłowo się rozwija. Wszystko przebiega spokojnie aż do momentu, gdy komórka utraci kontrolę nad swoimi funkcjami i zamiast współdziałać z innymi w imię wspólnego dobra, zaczyna tworzyć swoiste państwo w państwie. Zaczyna żyć swoim życiem, kolonizując kolejne obszary. Tak rozpoczyna się proces nowotworowy.

Ważne

Jak może objawiać się nowotwór?
15 ważnych sygnałów

  • ciągły ból głowy
  • napady padaczki
  • powiększone węzły chłonne na szyi i pod pachami
  • chrypa lub zaburzenia przełykania trwające dłużej niż 3 tygodnie
  • ciągły kaszel, duszności
  • zaburzenia krzepnięcia krwi
  • powiększenie obwodu brzucha
  • zmiana wyglądu znamion barwnikowych
  • zmiana rytmu wypróżnień
  • utrata apetytu, nieuzasadniony spadek masy ciała, anemia, osłabienie
  • mdłości, wymioty,
  • ogólne przygnębienie, senność

dodatkowo u mężczyzn:

  • obrzęk jąder

dodatkowo u kobiet:

  • guzek piersi, zmiana wyglądu skóry lub tzw. wciągnięcie brodawki oraz wyciek płynu z sutka
  • upławy
  • krwawienie

Rak rozwija się wbrew genom

Procesy, jakie zachodzą w komórce są zaprogramowane w genach. To one decydują o jej wzroście, podziałach czy czasie rozkładu docierających do jej wnętrza czynników rakotwórczych. Im ich więcej (bo palimy papierosy, jemy źle przygotowaną żywność), tym więcej w naszym organizmie wolnych rodników – cząsteczek, które wchodzą w reakcję z DNA i przyczyniają się do tworzenia mutacji genetycznych. U niektórych z nas mutacje przyśpieszają odziedziczone predyspozycje do zmian w obrębie jednego lub kilku genów. Skutki tego są dla komórki opłakane – traci ona kontrolę nad swoimi funkcjami i ulega degeneracji. Z zewnątrz wygląda jak dawniej, ale w jej wnętrzu panuje chaos. Jeśli mutacji ulegają geny odpowiedzialne za metabolizm, komórka umiera, a organizm nie ponosi strat. Jeżeli jednak mutacja dotyczy genów odpowiedzialnych za wzrost czy podział – komórka nawet nie myśli o popełnieniu samobójstwa. Wręcz przeciwnie – odpala swoje systemy zabezpieczeń, które gwarantują jej nieśmiertelność i od tego momentu dzieli się bez opamiętania i w przyspieszonym tempie. W organizmie zaczyna się formować guz.

Samoobrona przed nowotworem zawodzi

Dopóki komórka nie jest wyraźnie uszkodzona, organizm nie może liczyć na układ immunologiczny, strażnika porządku, bo nie dostaje on żadnych sygnałów o zagrożeniu. Limfocyty T strzegące zakamarków naszego ciała, jak policjanci, niszczą komórki tylko wtedy, gdy dostrzegą nieprawidłowości w ich budowie. Wobec raka są bezradne, ponieważ pierwsza mutacja genetyczna nie zmienia wyglądu komórek, a jedynie ich liczbę. Dopiero kolejne mutacje powodują dysplazję, czyli zwyrodnienie komórki. Ale mimo to na jej powierzchni nie pojawiają się antygeny, które zwróciłyby uwagę układu immunologicznego, zaalarmowałyby limfocyty i zmusiły je do zniszczenia odmieńców. Taki proces może się toczyć w naszym organizmie kilka, kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt lat. Kolejne mutacje sprawiają, że komórki coraz bardziej różnią się od pierwowzoru i między sobą. Przeżywają te najlepiej przystosowane, tworząc guz z miliarda komórek. Nazywa się go nowotworem in situ lub rakiem w stadium przedinwazyjnym.

Rak oszukuje układ odpornościowy

Guz otaczają naczynia krwionośne, dzięki którym otrzymuje on – podobnie jak zdrowe komórki – tlen i substancje odżywcze. Dopóki nie wymusi na otaczającym go śródbłonku wytworzenia dodatkowych naczyń, liczba komórek nowotworowych zwiększa się powoli, bo część z nich po prostu umiera z głodu. W końcu powstają nowe naczynia i gdy nie brakuje już pokarmu, zaczyna się rozrastać. Dlaczego układ immunologiczny tego nie widzi? Otóż komórki nowotworowe są nie tylko bardzo silne, ale i przebiegłe. Część z nich posiada antygeny (upraszczając – zbiór cech charakterystycznych tylko i wyłącznie dla niej i dla organizmu, w którym występuje) obecne w zdrowym organizmie, a więc takie, których układ immunologiczny nie uważa za niebezpieczne. Inne potrafią ukryć swoje cechy pod powierzchnią zdrowych komórek. Mogą również wywołać lokalną immunosupresję, czyli zahamować proces odpornościowy. Jeszcze inne zabijają atakujące je komórki odpornościowe poprzez kierowanie ich na drogę apoptozy, czyli zaprogramowanego samobójstwa.

Nowotwór łagodny czy złośliwy?

Jeżeli zmutowane komórki nie zerwą więzów łączących je z własną tkanką, nowotwór jest łagodny. Bez względu na wielkość, nie zagraża to życiu. Można go chirurgicznie usunąć. Nowotwór złośliwy rozwija się wiele lat, nie dając żadnych oznak istnienia. Do niedawna rak mógł czuć się bezkarny. Lekarze nie znali poszczególnych etapów jego rozwoju i walkę z nim toczyli nieco na oślep. Dziś jest inaczej. Wroga można zidentyfikować na bardzo wczesnym etapie rozwoju i pokonać na wiele sposobów. Trzeba jednak dać sobie i lekarzom szanse na jego wykrycie.

miesięcznik "Zdrowie"
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.