Leczenie raka: terapia celowana bronią do walki z nowotworem

2014-10-16 11:45

Terapie celowane stosowane w leczeniu raka polegają na uderzeniu swoistym pociskiem - lekiem, w nieprawidłowo funkcjonujące komórki (komórki nowotworowe), oszczędzając przy tym zdrowe tkanki. Medycyna wiąże z terapią celowaną raka wielkie nadzieje.

Terapia celowana molekularnie to bardzo duży postęp w leczeniu nowotworów. Zakładając w uproszczeniu, że choroba nowotworowa polega na utracie kontroli organizmu nad przebiegiem procesów metabolicznych w komórce, to potencjalnie każdy element łańcucha reakcji odpowiadającego za tę nieprawidłową cechę komórki może stać się celem dla nowoczesnej terapii onkologicznej. Najważniejsze dwie grupy obecnie stosowanych leków na raka to przeciwciała monoklonalne oraz drobno cząsteczkowe inhibitory kinaz tyrozynowych.

Leczenie raka: przeciwciała monoklonalne

Na powierzchni większości komórek rakowych odkryto charakterystyczne wypustki, czyli receptory, dzięki którym komunikują się one z otoczeniem. Mogą one przyłączać pewne cząstki ( np. czynnik wzrostu), przekazywać do wnętrza komórki substancje chemiczne oraz informacje (np. o podziale) oraz wysyłać je na zewnątrz (np. żądając pokarmu). Ta wiedza pozwoliła tak zaprojektować ciała monoklonalne, by zablokowały prace receptorów komórki nowotworowej, uniemożliwiając jej funkcjonowanie.

Leczenie raka: podwójne uzbrojenie

Kolejnym pomysłem było, by tę cząsteczkę uzbroić w jakąś śmiercionośną broń. Jedną z możliwości stanowi przyłączenie do takiego przeciwciała radioaktywnego izotopu. Na przykład, w preparacie o nazwie ibritumomab tiuksetan skutecznym w leczeniu chłoniaka, przeciwciało jest połączone z izotopem itru. Izotop doprowadzony do nowotworu zabija nie tylko tę komórkę, do której przyłączyło się przeciwciało, ale również inne jego komórki, które znajdują się w okolicy. Efekt jest większy niż w przypadku samego przeciwciała, bo ono działa powierzchniowo, a promieniowanie swobodnie penetruje guz. Przeciwciało można też uzbroić w inny izotop albo w toksynę bakteryjną. Zasada działania tych ostatnich polega na tym, że toksyna po przyłączeniu się do antygenu, może niszczyć komórkę niosącą antygen. Dzieje się to bez szkody dla zdrowych komórek organizmu. Przeciwciała monoklonalne można łączyć także z lekami. Dzięki temu lek zostaje dostarczony bezpośrednio do chorego nowotworu. Zużywa się więc go mniej i ogranicza jego efekty niepożądane, co w przypadku chemioterapii ma istotne znaczenie.

Ważne

  • Spośród wielu receptorów, które znalazły się w centrum zainteresowania badaczy, do najlepiej poznanych należy rodzina receptorów dla naskórkowego czynnika wzrostu. Jednym z celów, w który wymierzyli naukowcy broń jest tzw. HER 2, który odpowiada za właściwy wzrost i podział komórek. Czasem jednak dochodzi do zbytniego namnożenia się genu sterującego produkcją tego czynnika. W efekcie jest go za dużo i następuje cykl nieprawidłowych podziałów. Wtedy rozwija się rak.
    Nadprodukcja HER 2 prowadzi między innymi do agresywnej postaci raka piersi ( 25-30 proc. wszystkich raków piersi posiada wysoką aktywność tego czynnika). W tym przypadku lekiem jest trastuzumab, który wiąże się z receptorem i blokuje go, hamując wzrost, pobudza także mechanizmy obronne organizmu. W leczeniu pooperacyjnym nowotworu piersi, specyfik ten hamuje nawrót choroby z niezwykle dużą w onkologii skutecznością - 50 proc. oraz zmniejsza ryzyko śmierci o 33 procent.
  • Za technologię otrzymywania takich przeciwciał jej twórcy otrzymali w 1984 roku nagrodę Nobla.
  • Leczenie raka: kinazy tyrozynowe

    Drugą grupę leków blokujących aktywność komórek rakowych stanowią preparaty, które działają na domenę wewnątrzkomórkową receptora, hamując aktywność związanych z nią kinaz tyrozynowych, poprzez blokowanie miejsc wiążących reszty fosforanowej ATP w trakcie aktywacji masowego przekazywania sygnału mitogennego. Aktywność kinaz tyrozynowych, związanych z receptorem jest niezbędna do jego prawidłowego funkcjonowania, w tym do aktywacji białek uczestniczących przekazywaniu sygnałów (np. o pobudzeniu receptora) do wnętrza komórki. Zablokowanie miejsc wiążących ATP uniemożliwia przekazanie sygnału. 
    W organizmie ludzkim zidentyfikowano i opisano około 100 białek o charakterze kinaz tyrozynowych, stanowiących potencjalny punkt dla terapii celowanych. Działanie leków z tej grupy jest szczególnie skuteczne, jeśli aktywacja kinazy tyrozynowej jest zjawiskiem dominującym w guzie (np. wynikiem aktywującej mutacji kodującego ją genu). Wiele leków z tej grupy ma powinowactwo do kilku kinaz tyrozynowych. Pierwszym lekiem z tej grupy zarejestrowanym w onkologii był imatinib – drobno cząsteczkowy inhibitor kinazy tyrozynowej białka występującego w komórkach przewlekłej białaczki szpikowej. Hamuje on aktywność kilku kinaz odpowiedzialnych za rozwój różnych nowotworów złośliwych, głównie w przewlekłej białaczki szpikowej, ale również nowotworów podścieliska przewodu pokarmowego (tzw. GIST). Lekami z tej grupy są także gefinitib i erlotinib. Pierwszy już w 2003 roku uzyskał rejestracje w Japonii, Australii i USA, w leczeniu opornego na chemioterapię niedrobnokomórkowego raka płuc.

    Materiały prasowe
    Czy artykuł był przydatny?
    Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

    NOWY NUMER

    W numerze 11/2019 "Zdrowia": padaczka odczarowana, dla kogo przeszczep nerki, e-papieros - nowa plaga, cera wolna od przebarwień, porażka źródłem sukcesu, lunchbox wegetarianina. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i sprawdzonych porad!

    Dowiedz się więcej
    Miesięcznik Zdrowie 11/2019

    Materiał partnerski

    KOMENTARZE
    Franek
    |

    Ta metoda"biologiczna" to metoda produkcji komórek macierzystych pobranych z krwi chorego. Aktualnie testowana u dzieci i dorosłych do 25 roku życia, chorych na białaczkę. Poczytaj sobie. To też terapia celowana. Tylko u nas się o tym nie pisze na razie. Ostatnio w BBC była informacja o stosowaniu pierwszych udanych terapii metodą CARS-T - czyli terapia komórkowa, już w Londynie. Nie jest prawdą, że w Polsce nikt o tym nie wie. Odwrotnie. W Polsce prowadzone są prace bardzo zaawansowane w tej dziedzinie, ale na poziomie badań w klinikach, w specjalnie do tego stworzonych zespołach naukowców. Mamy jako Polacy w tym spory udział. Za 5-6 lat terapia CARS-T będzie dostępna i dla nas. Kto wie? Do tego czasu powstaną kolejne potwierdzone skutecznością terapie na bazie CARS-T do innych typów nowotworów.

    Roma
    |

    Wszystko jest poza .......chemioterapia,radioterapia,bez rezulatu.Ta choroba to prawdziwa gehenna.A jednak istnieje jeszcze inna terapia,ktòra jest stosowana od wielu at na zachodzie EU kraje,ale niestety u nas jest albo ignorowana,albo nieznana,nie wiem.....!!
    Przeczytajcie o tej biologicznej terapii na polskim necie;Organoterapia-dr.Gordon,albo tylko dr.Gordon wszystkie komentarze.tam jest wiele
    ciekawych tematòw dot.samej terapii i tego polskiego lekarza.Moim
    zdaniem jest to rewelacyjna terapia,bo regeneruje chore tkanki,zapobiega dalszym przerzutom i leczy.To nie jest szarlataneria,bo ta terapia jest przez wynalazce Prof.Theurera opatentowana od lat 25,a te preparaty dostaniesz w niemieckich aptekach,ale ne w polskich,bo tutaj jest kompletna NIEWIEDZA w
    tym temacie.Pròba otrzymania tej terapii,to recepta od lekarza.
    Polecam poczytajcie na ten temat--WARTO !!!!