- Mikroudar powstaje w wyniku chwilowego zatoru w naczyniu krwionośnym i nie zostawia trwałych uszkodzeń
- Typowe sygnały to nagły niedowład po jednej stronie ciała, zaburzenia mowy oraz utrata równowagi
- Według danych MedlinePlus większość niepokojących objawów ustępuje samoistnie w ciągu zaledwie godziny
- Europejska Organizacja Udarowa ostrzega, że ryzyko wystąpienia pełnego udaru jest najwyższe w ciągu 48 godzin
- Pojawienie się choćby jednego symptomu wymaga natychmiastowego wezwania pomocy pod numerem 112 lub 999
Przemijający atak niedokrwienny (TIA), czyli mikroudar. Co to jest?
TIA (transient ischemic attack), czyli przemijający atak niedokrwienny, oznacza krótką przerwę w dopływie krwi do części mózgu. Objawy zwykle ustępują samoistnie i nie pozostawiają trwałych uszkodzeń, ale to wciąż ważny sygnał ostrzegawczy. W Polsce TIA często nazywa się mikroudarem, bo mechanizm jest bardzo podobny do udaru mózgu.
Różnica między TIA a udarem dotyczy przede wszystkim czasu, przez jaki naczynie pozostaje zablokowane. W TIA zator zwykle ustępuje, zanim dojdzie do obumarcia komórek nerwowych. To nie „szczęście”, tylko ostatnie ostrzeżenie przed pełnym udarem, który może pojawić się wkrótce później.
Objawy mikroudaru (TIA). Jak je rozpoznać?
Objawy mikroudaru pojawiają się nagle. Jeśli dotyczą ciebie albo kogoś obok, potraktuj je jako pilny sygnał i reaguj od razu. Mayo Clinic wymienia m.in. takie objawy:
- osłabienie, drętwienie lub niedowład twarzy, ręki lub nogi, zazwyczaj po jednej stronie ciała
- bełkotliwa mowa, trudności w wypowiadaniu słów lub problemy ze zrozumieniem tego, co mówią inni
- nagła utrata wzroku w jednym lub obu oczach bądź widzenie podwójne
- silne zawroty głowy, utrata równowagi i problemy z koordynacją ruchową
Objawy mogą wystąpić pojedynczo albo łącznie. Nawet krótkie opadnięcie kącika ust czy problem z utrzymaniem szklanki to powód do natychmiastowej reakcji. Typowy jest gwałtowny początek, często bez wcześniejszych sygnałów.
Objawy mikroudaru mijają i to bywa mylące. Dlaczego?
W TIA objawy zwykle ustępują samoistnie i dość szybko, co odróżnia ten stan od pełnego udaru. MedlinePlus podaje, że większość objawów mija w ciągu godziny, choć mogą utrzymywać się nawet do 24 godzin. Często epizod trwa tylko kilka minut i chory szybko wraca do normalnego funkcjonowania.
Ta krótkotrwałość bywa pułapką, bo wiele osób rezygnuje z kontaktu z lekarzem. Skoro dolegliwości minęły, łatwo uznać, że sprawa jest zamknięta. Tymczasem ustąpienie objawów nie usuwa przyczyny zatoru.
Ryzyko udaru po mikroudarze. Największe w pierwszych 48 godzinach
TIA nie jest incydentem, który można zignorować po ustąpieniu objawów. Z wytycznych European Stroke Organisation (ESO) wynika, że ryzyko pełnego udaru jest najwyższe w pierwszych 48 godzinach po TIA. Statystyki wskazują, że u około 1,36 proc. chorych dochodzi w tym czasie do kolejnego epizodu, często poważniejszego.
Ignorowanie takich epizodów zwiększa ryzyko trwałego uszkodzenia mózgu, a w skrajnych przypadkach także zgonu. TIA to czas na szybką reakcję i leczenie, które może zmniejszyć ryzyko udaru. Każda godzina bez diagnostyki to kolejne godziny, w których może powstać następny, większy zator.
Badania po mikroudarze (TIA) w szpitalu. Co może zlecić lekarz?
Przy podejrzeniu mikroudaru lekarze w szpitalu muszą szybko ustalić, skąd wziął się zator. Sprawdzają m.in., czy przyczyną są zwężone tętnice szyjne, czy serce, z którego skrzeplina mogła trafić do mózgu. Mayo Clinic wskazuje, że w takiej diagnostyce często wykorzystuje się:
- badanie fizykalne połączone z dokładnym badaniem neurologicznym
- ultrasonografię (USG) tętnic szyjnych w celu sprawdzenia ich drożności
- tomografię komputerową (TK) lub rezonans magnetyczny (MRI) głowy
- echokardiografię serca, aby sprawdzić, czy nie powstały w nim fragmenty blokujące krew
- arteriografię, która pozwala na dokładne zobrazowanie tętnic wewnątrz mózgu
Celem badań jest ocena ryzyka kolejnego udaru i dobranie leczenia, np. leków rozrzedzających krew. Szybka diagnostyka pozwala wdrożyć działania, zanim dojdzie do nieodwracalnych zmian w tkance mózgowej.
Co zrobić przy objawach mikroudaru (TIA)? Dzwoń po pomoc od razu
Pacjent.gov.pl podkreśla, że przy objawach sugerujących udar lub TIA trzeba natychmiast wezwać pomoc. Nie czekaj, aż drętwienie ręki czy bełkotliwa mowa miną, nawet jeśli objawy słabną. Zadzwoń pod 112 lub 999 i podaj, jakie symptomy wystąpiły oraz o której godzinie się zaczęły.
Nie jedź do szpitala na własną rękę i nie odkładaj sprawy do wizyty u lekarza rodzinnego następnego dnia. Liczy się szybka pomoc i diagnostyka w szpitalu, bo tylko tak można zmniejszyć ryzyko trwałych następstw udaru. Mikroudar bywa „ostatnim ostrzeżeniem”, dlatego warto działać bez zwłoki.
Źródła: