Dlaczego warto chodzić BOSO

2014-04-30 12:38

Chodzenie boso to doskonały relaks nie tylko dla stóp. Według niektórych, spacery na bosaka sprzyjają hartowaniu organizmu. Podpowiadamy, jakie są najlepsze miejsca do spacerów na bosaka.

Są ludzie, dla których chodzenie boso to styl życia! Na bosaka chodzą nie tylko podczas spacerów po parku czy plaży, ale także wybierając się na codzienne zakupy, do restauracji, do pracy.

Stowarzyszenie Żyjących Boso (Society for Barefoot) to działająca przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych grupa promująca bose stopy. Uważają, że buty to zbędny balast, a bez nich nogi nie tylko wyglądają, ale i czują się lepiej. Szalony pomysł? Może wcale nie – nasi przodkowie radzili sobie przecież doskonale bez szpilek, sandałków czy kozaków.

Dla zdecydowanej większości z nas życie bez butów wydaje się nieprawdopodobne, ale może warto choć czasem o nich zapomnieć? Obuwie, szczególnie to z wąskimi noskami, wykonane ze sztucznych materiałów, bywa przyczyną bolesnych odcisków, otarć i halluksów.

Stopy pozbawione dopływu powietrza stają podatne na rozwój infekcji bakteryjnych i grzybiczych, nadmiernie się pocą, a wieczorem – szczególnie w upalne dni - są napuchnięte i obolałe.

Czytaj też:

Akcesoria do stóp - przegląd najważniejszych

Domowe kosmetyki do stóp - zrób to sama

Gdzie chodzić boso?

Warto wykorzystać sprzyjającą, wakacyjną aurę i pozwolić sobie na chwilę relaksu. Oto kilka pomysłów na bose spacery:

  • nad morzem... W centrum Półwyspu Helskiego znajduje się Jastarnia z szeroką plażą, wydmami oraz pięknym sosnowym lasem. Przy akompaniamencie szumiących fal można wybrać się na bosy spacer w kierunku Kuźnicy lub Juraty, natomiast z powrotem skorzystać z leśnej ścieżki. Taki aktywny wypoczynek przysłuży się nie tylko stopom, ale korzystnie wpłynie na cały organizm. Piękne krajobrazy zachwycą spacerowiczów również w Słowińskim Parku Narodowym, gdzie można obejrzeć słynne ruchome wydmy. W okolicach Łeby, na odcinku o długości ok. 5 km podziwiać można najrozleglejsze i najwyższe na wybrzeżu „Białe Góry".
  • w puszczy... W północno-zachodniej Polsce, nad rzeką Drawą, znajduje się Puszcza Drawska z Drawieńskim Parkiem Narodowym. Jest to jedno z najmniej zanieczyszczonych miejsc w Polsce. Miłośnicy kajakarstwa mogą zdecydować się na spływ trasą, która wielokrotnie pokonał w młodości Karol Wojtyła. Spacerowicze docenią zagrożoną wyginięciem florę oraz odkryją bogactwo polan. Należy jednak chodzić po wydeptanych ścieżkach i nie zapuszczać się w zarośla. Na tym terenie żyje sporo żmij.
  • na polach Grunwaldu... Jedna z największych bitew średniowiecznej Europy rozegrała się 15 lipca 1410 roku na polach nieopodal wsi Grunwald. Co roku zjeżdżają się tam bractwa rycerskie, aby odtworzyć to historyczne wydarzenie. W inscenizacji bitwy bierze udział ok. 1000 osób. Warto się tam jednak wybrać nie tylko w rocznicę triumfu Jagiełły nad Krzyżakami. Na Polach Grunwaldzkich znajdują się: Muzeum Bitwy Grunwaldzkiej, ruiny kaplicy pobitewnej, Kopiec Jagiełły oraz Pomnik Zwycięstwa Grunwaldzkiego. W okolicy można również pospacerować po Parku Krajobrazowym Wzgórz Dylewskich.

  • nad jeziorem... Jezioro Nidzkie wraz z otaczającymi je lasami jest najbardziej malowniczym fragmentem Puszczy Piskiej i stanowi rezerwat krajobrazowy. Urodę tego miejsca doceniła m.in. Agnieszka Osiecka - to tutaj powstała jedna z jej bardziej znanych piosenek - "Na całych jeziorach Ty".
  • w uzdrowisku... Nałęczów to miasto – ogród. Nie zabraknie tam terenów na długie spacery, choćby dlatego, że w sercu miasta znajduje się 20 hektarowy Park Uzdrowiskowy. Atrakcją jest Pałac Małachowskich, pijalnia wód z palmiarnią, staw z wysepką, przez którą przepływa rzeka Bochotniczanka, bogactwo gatunków drzew i krzewów oraz mnogość urokliwych zakątków i alejek.
  • w górach... Naturalne piękno przyrody, zapierające dech w piersiach panoramy, unikatowa fauna i flora – te wszystkie zalety gór można podziwiać na pieszych wycieczkach. Tu akurat chodzenie boso jest niewskazane, trzeba pamiętać o odpowiednim obuwiu i miękkich bawełnianych skarpetach. Po kilkugodzinnej wędrówce nie ma jednak nic przyjemniejszego, niż zanurzenie nóg w zimnej wodzie. Trudno o piękniejsze otoczenie dla takiej rozkoszy niż Wodospad Kamieńczyka – najwyższy po polskiej stronie Karkonoszy. Składa się z 3 kaskad o łącznej wysokości 27 metrów. Szlak wiedzie ze Szklarskiej Poręby, a jego pokonanie zabiera 2-3 godziny. W odprężeniu pomoże szukanie skarbów w górskich potokach – skrywają bogactwo kamieni szlachetnych i półszlachetnych, np. ametysty, agaty, kryształy górskie czy kwarce dymne.
  • miesięcznik "M jak mama"
    Czy artykuł był przydatny?
    Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
    KOMENTARZE
    Junak
    |

    Również lubię bardzo chodzić boso. W mieście raczej tego nie robię w obawie przed głupimi docinkami ze strony niektórych ludzi i strachu przed łatką jakiegoś wariata, ale często jeżdżę za miasto na jakiś spacer do lasu, na polanę, nad rzekę, gdzie od razu ściągam buty i mogę chodzić cały dzień na bosaka. Powiem, że o wiele lepiej chodzi mi się po nierównościach, a nawet kamieniach, o ile nie są ostre niż po płaskiej powierzchni jak chodnik czy asfalt. To bardzo przyjemne nie tylko dla samych stóp i nóg, ale ogólnie cały organizm się wtedy lepiej czuje. I bez przesady z tą wielką bojaźnią o zranienie. ;) Wiadomo, trzeba patrzeć pod nogi, ale to naprawdę trzeba mieć wielkiego pecha żeby nawet po stanięciu na szkło, przebiło naszą podeszwę. Zresztą jak ktoś chodzi nieuważnie i ma wielkiego pecha to szkło równie dobrze może mu przebić podeszwę butów jak to się kiedyś stało mojemu znajomemu biegaczowi. Ogólnie człowiek lepiej się rozumie z naturą i czucie swoimi podeszwami struktury podłoża, po którym się chodzi to serio coś mega przyjemnego. ;)

    min
    |

    Ja kocham chodzić na bosaka. Chodzę najczęściej w klapkach, ale jak nadarzy się okazja zdejmuje japonki. Raz byłam w szkole boso.

    alvero
    |

    ja lubie chodzic boso ale na panelach albo kfelkach

    OSkoroko
    |

    Witam, Ja bardzo lubie chodzić boso, chodze boso kiedy tylko mogę (najczęściej w ogródku) i polecam to wszystkim...

    ;)
    |

    ja lubie chodzić boso przeważnie po domu lub na plaży , a jak wychodze gdzie indziej w lato to zakładam japonki pozdrawiam

    olkok
    |

    Ja bardzo lubie chodzic boso to nie dosc ze jest zdrowe to i przyjemne ale najbardziej lubie chozic po trawie i po domu. Jesli ktos nie chodzi boso to sam sobie robi krzywde

    myszka
    |

    właśnie piszę wypracowanie na ten temat i czytam wasze komentarze.Na pewno się przydadzą.A je śli mowimy już o chodzeniu boso to ja uwielbiam to robić sprawia że czuję się zrelaksowana i odprężona

    Kasia
    |

    Witam ja od kiedy sie juz zrobilo cieplo to chodze tylko i wylacznie na bosaka a poza domem japonki pozdrawiam . Kasia

    Pavcio
    |

    Oj tak chodzenie na boso jest bardzo zdrowe i przyjemne. Najbardziej lubie chodzić po trawie we własnym ogródku. Robię tak od 2 lat i od tej pory ani razu nie byłem chory. Raz nawet przeszedłem prawie kilometr po śniegu. byłem pewny że się rozchoruję ale jednak na następny dzień ciągle byłem zdrowy

    Pietrek
    |

    Z własnego doświadczenia: bose spacery faktycznie są bardzo skutecznym środkiem hartującym - odkąd to robię, przestałem się przeziębiać i chorować na tym tle. Ponadto poprawiają sprawność nóg i przez to pośrednio wpływają pozytywnie na kręgosłup.