Zbyt krótki sen szkodzi sercu. Prosta zmiana może zmniejszyć ryzyko groźnej arytmii

Sen to nie tylko czas regeneracji, ale także ważny element ochrony serca. Najnowsze badanie ponad 36 tys. osób wykazało, że zbyt krótki odpoczynek nocny wiąże się z większym ryzykiem migotania przedsionków – arytmii, która może prowadzić do udaru mózgu. Naukowcy wskazują, że wydłużenie snu może być jednym z prostych sposobów wspierania zdrowia układu krążenia.

Ryzyko udaru wzrasta aż pięciokrotnie. Eksperci: ten jeden błąd w nocy niszczy serce
Autor: Nenad Cavoski/ Getty Images Starszy mężczyzna z brodą w niebieskiej koszuli, siedzący na kanapie, chwyta się za klatkę piersiową, wskazując na ból serca lub migotanie przedsionków. Niewystarczająca ilość snu zwiększa ryzyko chorób serca, o czym możesz przeczytać na Poradniku Zdrowie.

Śmiertelne zagrożenie czai się w braku snu

Naukowcy z Kumamoto University w Japonii opublikowali na łamach czasopisma „Circulation Reports” przełomowe wnioski dotyczące zdrowia serca. Zbyt krótki odpoczynek nocny został bezpośrednio powiązany z wyższym ryzykiem wystąpienia migotania przedsionków (AF) u osób w wieku produkcyjnym. To najpowszechniejsze zaburzenie rytmu serca na świecie jest niezwykle groźne – może prowadzić do udaru mózgu oraz niewydolności serca.

Zdaniem autorów publikacji, wysokiej jakości sen to jeden z filarów zdrowia układu krążenia. Niestety, współczesne tempo życia, nadmiar obowiązków i przewlekły stres sprawiają, że drastycznie skracamy czas przeznaczony na regenerację.

Przełomowe badanie z użyciem Holtera

Japońscy badacze poddali analizie grupę 36 363 osób. Podzielono ich na dwie kategorie: osoby w wieku produkcyjnym (ok. 50 lat i nieco więcej) oraz seniorów w wieku emerytalnym (70 lat i więcej). Aby uzyskać precyzyjne dane, zastosowano obiektywne badanie EKG metodą Holtera.

Pacjenci przez tydzień nosili przenośne urządzenia rejestrujące pracę serca, wyposażone w akcelerometry. Dzięki temu naukowcy mogli dokładnie ocenić nie tylko rytm serca, ale i rzeczywisty czas snu badanych

Poradnik Zdrowie arytmia serca

Każda minuta snu jest na wagę złota

Analiza wyników przyniosła zaskakujące wnioski. U dorosłych aktywnych zawodowo krótszy sen był wyraźnie skorelowany z wyższym ryzykiem migotania przedsionków. Co niezwykle istotne, każda dodatkowa minuta snu wiązała się z mierzalnym spadkiem ryzyka tej arytmii. Co ciekawe, podobnej zależności nie zaobserwowano u osób starszych, u których nadmiar snu nie przynosił już dodatkowych korzyści zdrowotnych.

"Nasze wyniki dostarczają solidnych, obiektywnych dowodów na to, że niewystarczająca ilość snu może być modyfikowalnym czynnikiem ryzyka sercowo-naczyniowego, zwłaszcza u osób w średnim wieku, narażonych na stres zawodowy i mających wymagający harmonogram dnia" – skomentował współautor pracy, dr Tadashi Hoshiyama.

Ekspert podkreśla, że dbanie o optymalną długość i jakość odpoczynku nocnego powinno stać się kluczową strategią w zapobieganiu chorobom serca.

Globalna epidemia arytmii

Kardiolodzy alarmują: mamy do czynienia z „globalną epidemią”. Dane z amerykańskiego Framingham Heart Study pokazują, że w ciągu ostatnich 50 lat rozpowszechnienie migotania przedsionków wzrosło aż trzykrotnie. Choć wiek pozostaje głównym czynnikiem ryzyka, na liście zagrożeń znajdują się także:

  • nadciśnienie tętnicze i przebyte zawały,
  • nadmierna masa ciała i bezdech senny,
  • palenie tytoniu i nadużywanie alkoholu,
  • stres psychiczny oraz uprawianie sportów ekstremalnych.

Dlaczego nie wolno ignorować migotania przedsionków?

Lekceważenie zaburzeń rytmu serca może mieć tragiczne skutki. Migotanie przedsionków aż pięciokrotnie zwiększa ryzyko wystąpienia niedokrwiennego udaru mózgu. Co więcej, udary wywołane tą arytmią charakteryzują się wyższą śmiertelnością i częściej prowadzą do trwałej niepełnosprawności niż te o innym podłożu. Dlatego optymalne leczenie i profilaktyka, w tym dbałość o sen, są kwestią życia i śmierci.