Chory na przeziębienie mężczyzna w domu

2014-01-22 8:11 Iza Radecka

Przeziębienie dla każdego faceta to prawdziwe nieszczęście. Gdy dopadnie go katar i gorączka, zmienia się w bezradne dziecko. Jak z nim wytrzymać? I jak mu pomóc, by szybko pokonał przeziębienie?

Przeziębiony facet w domu to prawdziwy dopust boży. Popularne przeziębienie w męskim wydaniu może doprowadzić do rozwodu zapalenie górnych dróg oddechowych, objawia się pogorszeniem samopoczucia, kichaniem, drapaniem w gardle, podwyższoną temperaturą. Jego główną przyczyną są wirusy, i to one sprawiają, że przeziębienie jest chorobą zaraźliwą jak grypa. Ale nie znaczy to, że kontakt z kimś zakatarzonym musi zaraz kończyć się zachorowaniem.
Człowiek został wyposażony przez naturę w mechanizmy obronne, które – jeśli działają sprawnie – pokonują chorobotwórcze drobnoustroje. Gdy dbamy o siebie, prowadzimy racjonalny tryb życia, prawdopodobnie uda nam się odeprzeć atak wirusów. Przeziębienie swoje ofiary wybiera głównie spośród osób przemęczonych, źle się odżywiających, żyjących w stresie czy palących papierosy. Dodatkowym czynnikiem sprzyjającym zachorowaniu jest przebywanie w zatłoczonych pomieszczeniach, ponieważ to znacznie zwiększa to szansę na kontakt z osobą chorą.
Czy opis ten pasuje do twojego mężczyzny? Jeśli tak, wtedy wystarczy, że zmarznie, czekając na autobus, a osłabiony organizm nie poradzi sobie z wirusem.

Pierwsza pomoc w przeziębieniu

W ramach pierwszej pomocy możesz zastosować coś, co na pewno przypadnie mu do gustu. Po powrocie do domu niech wypije szklaneczkę rozgrzewającego grogu czy piwa z żółtkiem i położy się spać.
Złe samopoczucie, ból gardła i katar nasilają się zwykle pod koniec drugiego i na początku trzeciego dnia choroby. To sygnał, że organizm usiłuje się bronić. Może - choć nie musi - towarzyszyć im gorączka i ból głowy. Jeśli leczenie zostanie natychmiast rozpoczęte, nie tylko złagodzi objawy, ale też pozwoli uniknąć groźniejszych niż samo przeziębienie powikłań.

Na początek trzeba zmobilizować do walki z chorobą naturalne siły obronne organizmu. Po pierwsze: chory musi dużo pić.
Gdy dolegliwości się nasilają, ulgę przyniesie jakiś lek, który działa przeciwgorączkowo i przeciwhistaminowo, czyli zmniejsza obrzęk śluzówki nosa. Dobre są preparaty z paracetamolem. Już po 30 minutach od zażycia uśmierzą ból głowy i gardła, obniżą gorączkę. Te skutki utrzymują się około 4-6 godzin. Podobne efekty dają leki zawierające kwas acetylosalicylowy, ale ponieważ działają również napotnie, lepiej nie przyjmować ich, gdy przeziębiony przebywa poza domem.
I tu docieramy do istoty leczenia infekcji górnych dróg oddechowych. Najlepszym lekarstwem jest bowiem sen i odpoczynek w łóżku. Dlatego warto skłonić naszego mężczyznę, by poszedł do lekarza i wziął kilka dni zwolnienia. Im więcej będzie odpoczywał, tym szybciej wróci do zdrowia!

Ważne

Kiedy konieczny jest lekarz

Tylko jeśli przeziębienie przebiega bezgorączkowo, można - gdy nie ma innego wyjścia - chodzić do pracy. Jeżeli jednak mimo leczenia objawy utrzymują się dłużej niż trzy dni, należy zgłosić się do lekarza. Dotyczy to też osób o obniżonej odporności i przewlekle chorych. Inne wskazania to:

  • temperatura ok. 38oC
  • bóle ucha, zatok przynosowych, w klatce piersiowej
  • powiększenie migdałów utrudniające przełykanie
  • duszności.

Troskliwa opieka nad chorym

Jeśli ten etap masz już za sobą i pacjent dał się namówić do pozostania w domu, musisz uzbroić się w cierpliwość i na tych kilka dni (przeziębienie trwa najwyżej tydzień) zatrudnić się na etacie domowej pielęgniarki.
Cierpliwość będzie ci rzeczywiście potrzebna, bo chory mężczyzna zwykle bywa marudny. Źle znosi własną słabość i gubi się w gąszczu lekarskich zaleceń. Nie oczekuj zatem, że sam znajdzie w apteczce stosowne leki, że będzie poił się lipową herbatką, łykał witaminy i płukał gardło. O połowie tych rzeczy zapomni, a drugą połowę zlekceważy.
Okaż wyrozumiałość, zrozumienie i... poczucie humoru. Ale niech ci nie przyjdzie do głowy, by kpić z jego słabości. Katar jest dla mężczyzny prawdziwym dopustem bożym. Bo kto widział, by supermenowi ciekło z nosa. A jeśli jeszcze dołączyła się do tego temperatura, masz w domu naprawdę “trudny przypadek”, który wymaga troskliwej, czułej opieki i twojej stałej obecności. Niestety, zwolnienia na opiekę nad przeziębionym mężem nie dostaniesz. Dlatego koniecznie zadbaj, by wszystko, czego będzie potrzebował podczas twojej nieobecności, było w zasięgu jego ręki. A wychodząc z domu zostaw szczegółową instrukcję przyjmowania leków. W przeciwnym razie niech cię nie zdziwią telefony z pytaniami w rodzaju: czym popić tę żółtą tabletkę, jak odróżnić pastylki do ssania od tych do łykania i gdzie podziały się wszystkie chusteczki do nosa.

Zbijanie gorączki

Gorączka jest sygnałem, że system odpornościowy podjął walkę z infekcją. Gdy wirusy przenikną do organizmu, uaktywniają fagocyty - typ krwinek białych, które niszczą chorobotwórcze drobnoustroje. Jednocześnie wysyłają sygnały do ośrodków kontroli temperatury w mózgu i wywołują wzrost ciepłoty ciała. W temperaturze ok. 38oC niewiele drobnoustrojów ma szansę przeżyć. Dlatego taką niewielką gorączkę najlepiej przetrzymać.
Jeśli jednak chory fatalnie ją znosi, można pomóc mu chłodnymi okładami, które kładziemy na kark i czoło. Gdy tylko kompresy się ogrzeją, należy je zmienić. W ten sposób udaje się obniżyć gorączkę nawet o dwa stopnie. Bywa jednak, że kompresy nie pomagają, wtedy można podać choremu leki obniżające gorączkę.

Zasady walki z przeziębieniem

1. Rozgrzewająca kąpiel. Najlepiej z dodatkiem kilku kropli pachnącego olejku, np. sosnowego, eukaliptusowego czy tymiankowego. Nie tylko poprawi krążenie, ale też udrożni drogi oddechowe. Można też zrobić masaż pleców i klatki piersiowej, używając rozgrzewającej maści (np. olbas) czy spirytusu salicylowego. Potem koniecznie trzeba położyć się do łóżka i dobrze przykryć. Rozgrzany organizm zyskuje więcej energii do walki z infekcją.

2. Coś na poty. W czasie infekcji wzrasta tempo metabolizmu oraz ilość trujących produktów przemiany materii. Usuwane są one m.in. wraz z potem. Dodatkowo pot chłodzi ciało i powoduje spadek gorączki. Napotnie działa np. herbatka z lipy posłodzona miodem, napar z suszonych owoców malin czy kwiatu czarnego bzu (do kupienia w sklepach zielarskich i aptekach). By dobrze się spocić, w ciągu dnia trzeba wypić 3-4 szklanki. Napar nie musi być gorący. Przygotuj również inne płyny: soki owocowe (bez cytrusowych, bo podrażniają gardło) i wodę mineralną o temperaturze pokojowej - minimum 1,5 litra dziennie. Uwaga: po każdorazowym spoceniu się trzeba koniecznie zmienić piżamę, a niekiedy i pościel.

3. Czyste powietrze. Zapewnią je częste (4-5 razy w ciągu dnia po 5-10 minut) wietrzenie pokoju oraz odpowiednie nawilżanie. Przegrzane, przesuszone powietrze dodatkowo osłabia śluzówkę nosa oraz gardła i potęguje objawy przeziębienia. Dobre są tradycyjne nawilżacze wieszane na kaloryferze. Jeśli masz elektryczny nawilżacz, dodaj do wody kilka kropel pachnącego olejku (patrz punkt 1).

4. Lekkostrawna dieta. Organizm wszystkie swoje siły musi kierować do walki z infekcją. Dlatego lepiej “nie rozpraszać jego uwagi” ciężkostrawnymi daniami, które długo zalegają w przewodzie pokarmowym. Jedzenie powinno być ciepłe, nie gorące, a porcje małe. Znakomity jest chudy rosół z dodatkiem pieprzu i mnóstwem zielonej pietruszki. A zamiast czerwonego mięsa - ryba lub kurczak ze świeżymi warzywami. I dużo przypraw ziołowych (szczególnie pomocny jest tymianek, rozmaryn i imbir) oraz czosnku.

5. Łagodzenie objawów, czyli coś na katar, ból gardła i kaszel. Doskonałe są inhalacje: do garnka wlewa się dwie szklanki gorącej wody i dodaje kilka kropel amolu. Chory pochyla się nad nim i głęboko oddycha. Przy dokuczliwym katarze ulgę przyniosą krople i spraye, które odblokowują drogi oddechowe i zmniejszają natężenie wodnistego kataru. Efekt ten dają również tabletki na katar. Ból gardła złagodzi płukanie go co kilka godzin roztworem soli, rumiankiem lub innym, gotowym preparatem. Jeśli przeziębieniu towarzyszy kaszel z odkrztuszaniem śluzu (tzw. kaszel mokry), pomoże syrop wykrztuśny, który przyspieszy oczyszczanie dróg oddechowych z gęstej wydzieliny. Przy męczącym suchym kaszlu stosuje się preparaty nawilżające i łagodzące podrażnione drogi oddechowe.

Konieczność podania antybiotyków

Przeziębienie, jak każde zakażenie wirusowe, powinno być leczone lekami objawowymi, dostępnymi bez recepty. Podawanie antybiotyków może być konieczne w czasie leczenia powikłań po przeziębieniu, gdy po kilku dniach jego trwania temperatura rośnie i dołączyło się zakażenie bakteryjne gardła, ucha, krtani czy dolnych dróg oddechowych (płuc i oskrzeli).

miesięcznik "Zdrowie"

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

Czytaj e-wydanie cenie 1,00 zł i zyskaj dostęp do numerów archiwalnych! W nr 6/2020 "Zdrowia" m.in.: jak działają jelita, 10 pytań o wazektomię, uzależnienia a płeć, dłonie pod ochroną, ćwiczenia na smukłe nogi. "Zdrowie" to 76 stron rzetelnej wiedzy!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie  6/2020
KOMENTARZE
Asia Kubicka
|

nie no przesadzacie moj wrocil zawalony ale nie jesg marudny tylko normalnie funkcjonuje a jak ma dopiero 39 jak wraca kladzie sie na kanape nawet nie ma spokoju przeciez dzieci mu zyc nie daja synek 2 l chodzi kreci sie a cora nie lepsza skacze po nim choc on zle sie czuje a ona ma juz 5 l dwie blizniaczki spia a on nie ma spokoju dopiero wieczorem chyba ze widze ze jest slaby to dzieci czyms zajme go do lozka poloze herbate zrobie i niech lezy bo ostatnio karetke wolalam ale nie bede opowiadac.

Asia Kubicka
|

moj tez nie

Asia Kubicka
|

ja zrozumiiem mojemu jak cieknie z nosa nie jest marudny tylko przybity i czm niby piszza ze facet nie moze byc chory i ze przestaje byc niby menem jak mu cieknie z nosa to nie prawda kazdemu jak cieknie to leci patrze czasem na siebie i na niego i widze go takiego to widze siebie chora to niczym sie nie rozni tylko ze on ma oslabiony organizm i czesciej lapie.

Asia Kubicka
|

kto mowi ze mezczyzni tacy sa moj jak go chwyta przeziebienie wraca do domu to bladziutki ,goraczka dochodz 40 stopni kaszelek i ostatnie apsik wtedy od razu do wyrka kolderka ,herbatka i rosol , tabletki i zaraz jak mu z noska leci chusteczki i kropelki do nosa siadam przy nim chusteczki na kolana on sie przytula i kladzie glowke na ramie ja go przytulam klade oklad na zbicie goraczki ostatnio mi tak zasnal to go lekko na podusie polozylam caly nosek zapchany wiec chrapie ale trudno ide wtedy do kuchni robie obiadek i zazwyczaj jak sie budzi to od razu kaszelek i aciu koncze szybko obiad ide do niego przytulam i on zasypia jak dziecko normalnie ale nie dziwie mu sie jak jest tak zawalony .choc on nie jest chetny zebym sie zblizala zebym sie na zarazila ale mam to gdzies on wazniejszy niz jakies przeziebienie.

Asia Kubicka
|

moj taki nie jest nie marudzi ale samej mi go zal jak lezy bo ma zazwyczaj bardzo wysoka goraczke i jest bladziutki wiec jak slysze kaszel lub apsik to klade go pod kolderke herbatke od razu chusteczki lekarstwa siadam obok na kolana klade chusteczki on mi glowe na ramiona kladzie i tak lezy ostatnio mi tak zasnal to go przytulilam i polozylam na podusie
moj na poczatku jak sie ozenilismy to jak pierwszy raz zachorowal wogule nie kazal sie zblizac zeby sie nie zarazila ale chyba przywykl ze i tak sie zawsze zblize by sie nim zaopiekowac wiec przestal .

Asia Kubicka
|

Moj nigdy nie klamie ale jak sie przeziebi to widac od razu jak wraca do domu blady jak trup,goraczka chociaz tak jej nie przezywa moj mnie o nic nie prosi ale jak go poloze to sama jak widze jak kichniee i mu z nosa leci to lece po chusteczki i robie cherbatkee lub rosolek polezy z 3 dni i bedzie zdrowy.

Asia Kubicka
|

wlasnie ze ja akurat mojego wspaniale rozumiem jak go bierze przeziebienie

Asia Kubicka
|

i 40 % wiecej mezczyzn umiera na grype dla tego trzeba sie nimi zajać .Ja juz jak wraca z pracy jest blady i kicha to juz widze ze zaraz dojdzie goraczka .Dobrze sie sklada ze ja zazwyczaj pracuje w domu przez komputer i jak jest chory moge sie nim zajac .
KOCHAM MOJEGO CHOROWITKA I ZA NIC BYM GO TAKIEGO NIE ZOSTAWILA.

Asia Kubicka
|

Nie wszyscy facceci tak to znosza . W koncu jak pracowali cala noc nad sprawami potem poszli na 10 h do pracy i wracali w deszczu i sie przeziebili bo ich organizm byl wykonczony to nie powinnysmy sie smiac ze umieraja tylko okazac troske wspluczucie i sie zaopiekowac . Zrobic rosol ,herbatke dac tabletki podac chusteczki .W koncu jak my bedziemy chore to rola sie odwraca .
I TO PRZECIEZ NIE SA SMIECI TYLKO NASI BIEDNI FACECI !

I kobiete i mezczyzne bierze czasem przeziebienia lub grypa .Ich organizm troche gorzej na to raguje ale to tak jak my podczas okresu.Z reszta tylko kobieta bez serca moze wyjsc i czasnac drzwiami.
Zreszta po co by mial udawac , on bardzo zle znosi przeziebienie jest caly blady ,ma goraczke ostatnio mial bardzo wysoka 39,9 ale udalo sie zbic okladami i tabletka jeszcze do tego to ze chce w czyms pomoc ale ledwo stoi na nogach prawie sie przewraca i chodzenie po domu caly zakatazony ,kaszlacy i kichajacy co chwile ze sama musialam go odnosic do lozka bo byl taki slaby .Zal mi go wtedy wolalabym byc chora wtedy za niego.
Moj to jeszcze jak ma 39,9 lub 40 i cos to chce isc do pracy a chyba go pogielo nigdy bym go z domu nawet nie wypuscila jak by mial chocby stan podgoraczkowy a co dopiero takiego on nigdy nie chce wziasc zwolnienia sama czasem dzwonie do jego szefa i mowie ze nie przyjdzie bo dopadla go grypa.My co prawda lepiej ja troche znosimy ale tez jestesmy slabe tylko bardzo uparte wiele razy od niego tez slyszalam zebym wziela wolne i ze on odbierze dzieci cos zrobi na obiad i zajmie sie domem ostatnio odprowadzil mnie do lozka i nie kazal wstawac . I to jest przyklad ze faceci sie nami wzajemnie opiekuja .Go co prawda czesciej lapie przeziebienia ale pamietajmy ze jesli ich nie zatrzymamy wtedy w domu to moga wyjsc z tego powiklania i 40 %

Facet
|

Czytam i nie wierze, sam choruję dość rzadko, moja żona znacznie częściej. Gdy ona jest chora to ja przejmuje wszystkie obowiązki w domu a ona ma leżeć w łóżku. Gdy ja jestem chory, staram się wszystko w domu robić w miarę normalnie, nawet chodzę do pracy mimo temperatury i kaszlu - po prostu nie chce mi się iść po zwolnienia, a to że lekka gorączka to jakoś dam radę. Fakt, na temperaturę jesteśmy mniej odporni widzę to po sobie i żonie, jak ona ma 39 to normalnie ze mną rozmawia podczas gdy ja już bym konał w poduszkę. ale to wcale nie oznacza że jestem marudny. po prostu proszę zrozumieć że inaczej to przechodzimy. czytając wasze wpisy to tak jak byśmy my olewali wasz okres, mówiąc że umieracie i przeżywacie byle co. - od razu byście podniosły głos że ,,bo Ciebie nie bolało jak nas" i właśnie o to chodzi - Wy tez nie wiecie jak my przechodzimy chorobę więc z głupoty zrobiłyście sobie mit ,,facet walczy o życie"