- Badania opublikowane w „Diabetes Journals” ujawniają, że nagły wysyp włókniaków to jeden z pierwszych widocznych objawów skórnych insulinooporności
- Występowanie ponad 30 guzków na szyi lub pod pachami często wiąże się ze znacznie wyższym poziomem insuliny na czczo
- Analiza Cleveland Clinic wskazuje, kiedy duża liczba włókniaków miękkich jest sygnałem do wykonania badań w kierunku stanu przedcukrzycowego
- Chociaż geny odgrywają rolę, lokalizacja i nagłe pojawienie się zmian skórnych silnie sugerują podłoże metaboliczne prowadzące do cukrzycy typu 2
Małe guzki na szyi i pod pachami. Czym są i skąd się biorą?
Masz na szyi, pod pachami lub w pachwinach małe, wystające guzki na skórze? To najprawdopodobniej włókniaki miękkie, czyli łagodne, nienowotworowe zmiany, które pojawiają się głównie w miejscach narażonych na tarcie. Według danych Cleveland Clinic z zeszłego roku, przynajmniej pojedyncze takie zmiany pojawiają się w ciągu życia u około połowy dorosłych. Jest to więc bardzo powszechna przypadłość.
Jedną z głównych przyczyn powstawania włókniaków, oprócz mechanicznego podrażniania skóry, jest także nasza waga. Analiza opublikowana na łamach „Frontiers” w zeszłym roku wskazuje, że osoby z nadwagą lub otyłością mają nawet 2-3 razy większe prawdopodobieństwo ich wystąpienia. Dzieje się tak, ponieważ nadmiar tkanki tłuszczowej prowadzi do podwyższenia poziomu leptyny i stanu zapalnego, co stymuluje komórki skóry do nadmiernego wzrostu.
Włókniaki a insulinooporność. Kiedy są objawem problemów z cukrem?
Choć pojedyncze włókniaki są zwykle problemem kosmetycznym, ich nagły wysyp może być ważnym sygnałem alarmowym od organizmu. Badania opublikowane w czasopiśmie „Diabetes Journals” w zeszłym roku wykazały silny związek między występowaniem wielu włókniaków a insulinoopornością. Te niepozorne zmiany bywają jednym z pierwszych, widocznych gołym okiem objawów skórnych insulinooporności, stanu przedcukrzycowego lub rozwijającej się cukrzycy typu 2.
Mechanizm jest dość prosty. Insulinooporność oznacza, że organizm produkuje więcej insuliny, by poradzić sobie z utrzymaniem prawidłowego poziomu cukru we krwi. Ten nadmiar insuliny stymuluje z kolei receptory insulinopodobnego czynnika wzrostu (IGF-1), co prowadzi do namnażania się komórek skóry i tworzenia włókniaków. We wspomnianej publikacji wskazano również, że osoby z ponad 30 takimi zmianami mają znacznie wyższy poziom insuliny na czczo.
Nagły wysyp włókniaków. Kiedy iść do lekarza i jakie badania wykonać?
Jeśli zauważysz u siebie nagłe pojawienie się dużej liczby włókniaków, czyli powyżej 5-10 w krótkim czasie, lub ich szybki wzrost, warto rozważyć konsultację z lekarzem. Jak informuje Cleveland Clinic, jest to wyraźne wskazanie do oceny stanu metabolicznego. Pomocne mogą okazać się badania krwi pod kątem insulinooporności, w tym oznaczenie poziomu glukozy, insuliny i lipidów.
U kobiet w wieku od 20 do 39 lat może to być również objaw związany z zespołem policystycznych jajników (PCOS), o czym przypomina American Diabetes Association. Warto pamiętać, że samo usunięcie włókniaków jest jedynie działaniem kosmetycznym i nie rozwiązuje źródła problemu, które może tkwić głębiej.
Epidemia otyłości w Polsce a zmiany skórne. Co mówią polskie badania?
Wyniki badania polskiej populacji, opublikowane na łamach serwisu PMC w zeszłym roku, są dość alarmujące. Analiza objęła aż 27 000 dorosłych i pokazała, że prawie 90% z nas zgłasza przynajmniej jedno schorzenie skóry. W kontekście rosnącej w Polsce epidemii otyłości i cukrzycy, włókniaki przestają być tylko defektem estetycznym, a stają się cennym wskaźnikiem metabolicznym.
Dermatolodzy mogą więc odgrywać kluczową rolę we wczesnym wykrywaniu tych zaburzeń, obserwując właśnie takie zmiany. To kolejny dowód na to, że nasza skóra często jako pierwsza informuje o tym, co dzieje się wewnątrz organizmu.
Nie tylko styl życia. Jaką rolę w powstawaniu włókniaków odgrywają geny?
Oczywiście, nie każdy włókniak musi od razu oznaczać problemy z cukrem. Jak wskazują badania naukowe, o których informował dwa lata temu Oxford University Press, istotną rolę odgrywają również czynniki genetyczne. Określone mutacje, na przykład w genie FGFR3, mogą zwiększać predyspozycje do powstawania tych zmian skórnych, niezależnie od naszego stanu metabolicznego.
Jednak autorzy tych samych badań podkreślają, że chociaż geny mają znaczenie, to kluczowe są lokalizacja i liczba włókniaków. Nagły wysyp zmian, szczególnie na szyi i w okolicach pach, mocno sugeruje podłoże metaboliczne. Warto więc traktować je jako darmowy i wczesny system ostrzegawczy, który może pomóc w porę zareagować i zapobiec poważnym powikłaniom, takim jak choroby serca czy udar.