Niezależna, ale uzależniona od PALENIA PAPIEROSÓW

Często przed rzuceniem palenia papierosów powstrzymuje nas obawa, że utyjemy. Rzeczywiście, po odstawieniu nikotyny, zmienia się metabolizm, wraca nam apetyt, a potrawy lepiej smakują. Jednak to, czy utyjemy po rzuceniu palenia, zależy w dużej mierze od nas samych.

Ostatnio ujawniono kolejne różnice między mężczyzną a kobietą. Dotyczą nie tylko budowy, ale także budulca, a zatem odmiennych reakcji chemicznych. Od narkotyku, jakim jest nikotyna, najszybciej uzależniają się kobiety białej rasy. Takie są wnioski z badań przeprowadzonych w ciągu ostatnich 10 lat w USA oraz Kanadzie na łącznej grupie ponad 22 tys. osób. - Najbardziej wrażliwe na nikotynę są organizmy białych dziewcząt w wieku poniżej 18 lat, natomiast najmniej - mężczyzn po pięćdziesiątce, których rasa nie ma już większego znaczenia - mówi Denise Kandel, psycholog z Uniwersytetu Columbia w Nowym Jorku. Mężczyźni w ogóle lepiej znoszą systematyczne zatruwanie. Ich skóra jest grubsza, mniej wrażliwa na wysuszenie, zmiany przebiegają w niej wolniej i są mniej widoczne. Poza tym utrata urody robi na nich z reguły mniejsze wrażenie. Tymczasem dla kobiety to sprawa ważna. Patrząc w lustro, chce się sobie podobać. Chce być piękna, elegancka i niezależna. Przypomnijmy więc, że papierosy po pierwsze bardzo szkodzą piękności, po drugie są zaprzeczeniem elegancji, po trzecie dowodzą uzależnienia. I jeszcze jedno: kobieta ma więcej rozsądku i zwykle wie na temat zdrowia więcej niż przeciętny mężczyzna. Umie się troszczyć o innych. Papierosy do niej zupełnie nie pasują. Zrób coś z tym. Zacznij od siebie i od swojego domu.

Palenie papierosów niszczy zdrowie i zabiera urodę

Dym wprowadzany do płuc i krwiobiegu szybko wywołuje skurcz naczyń krwionośnych, a to oznacza, że do najdalszych zakamarków ciała dopływa mniej składników odżywczych i zostaną gorzej wykorzystane. Opóźnia się gojenie ran (również tych po upiększającym liftingu), zaostrza stan wielu schorzeń skóry, np. trądziku i łuszczycy. Wzmaga się stan zapalny w obrębie błon śluzowych jamy ustnej, języka oraz dziąseł, a także przewodu pokarmowego. Paląc papierosy, narażasz się na wrzody żołądka, kaszel i zadyszkę. Stajesz się bardziej skłonna do przeziębień. O innych chorobach, które do siebie zapraszasz, w tym tak strasznych jak rak, nawet nie wspomnę, bo na pewno uważasz, że to ciebie nie może dotyczyć. No to powiem ci coś innego: szybciej się zestarzejesz. I brzydziej. Palenie papierosów jest wielką przeszkodą w osiągnięciu ładnego wyglądu w późniejszych latach. Za jakiś czas niepostrzeżenie twoje zęby nieapetycznie pociemnieją, a palce pożółkną. W lustrze zobaczysz „tytoniową twarz". Dermatolodzy ją rozpoznają wcześniej niż ty, na pierwszy rzut oka - to coraz głębsze bruzdy biegnące od nozdrzy do kącików ust i poszarzała cera.

Jak rzucić palenie? Poznaj skuteczne sposoby [WIDEO]

Problem

Do wszystkiego człowiek musi dorosnąć. Tak samo jak ja wreszcie dojrzałam. Wychodząc z mieszkania, spotkałam 70-letnią sąsiadkę z papierosem w ustach. Ten widok podstarzałej kobiety z bardzo brzydką cerą był decydujący. Żaden plakat nie mówi tak wiele jak przykład  z życia wzięty. Zrozumiałam, że jeśli teraz nie rzucę palenia, to w przyszłości moje dzieci i wnuki będą się mnie wstydziły.

Palenie papierosów przyspiesza menopauzę

Dym tytoniowy obniża poziom estrogenów, co ma różne skutki. Przyspiesza menopauzę i zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia osteoporozy. Ale załóżmy, że menopauza ci na razie niestraszna, więc pozostańmy przy zmarszczkach. Powstają wcześniej, a te, które są, pogłębiają się. To dlatego, że w skórze zmniejsza się ilość włókien kolagenowych i elastyny. Nic dziwnego, że po trzydziestce można łatwo odróżnić kobietę niepalącą od palaczki. Może zainteresuje cię, że palenie wzmaga niekorzystny wpływ promieni słonecznych na skórę, wysusza ją i pobudza wytwarzanie wolnych rodników. One ją pozbawiają elastyczności i sprawiają, że coraz gorzej się regeneruje. Przy tym substancje zawarte w dymie usuwają ze skóry witaminy A, C i E, będące ważnymi utleniaczami (ich zadaniem jest właśnie ochrona skóry przed inwazją wolnych rodników). Jeżeli palisz i stosujesz pigułki antykoncepcyjne, zwiększasz ryzyko choroby serca, zakrzepów, udaru mózgu. Po trzydziestce to ryzyko jest już bardzo duże. Nie łudź się, że nic ci nie grozi, bo palisz mało. Nie ma „bezpiecznej" liczby wypalanych papierosów. Każdy przyspiesza bicie serca, zwęża naczynia krwionośne, obniża temperaturę palców rąk i nóg. Niszczy urodę i skraca życie.

Zatruwasz swoje dziecko, paląc papierosy w ciąży

Aż 30 proc. kobiet w ciąży pali. Dzieci, które się w nich rozwijają, palą razem z nimi! Ryzykują poronienie, przedwczesny poród, urodzenie martwego płodu. Narażają je na to, że będzie małe, nieodporne, niedotlenione, że będzie się słabiej rozwijało. Zwiększa się prawdopodobieństwo choroby nowotworowej i śmierci łóżeczkowej. To wszystko zresztą dotyczy potomstwa nie tylko palących matek, ale i ojców. Warto więc rzucić palenie we dwoje, jeszcze zanim zajdziesz w ciążę! Ale jeśli ci się nie uda, to ciąża jest najlepszym czasem, żeby skończyć z nałogiem. I to na zawsze. Wiele kobiet wytrzymuje bez papierosów całą ciążę i okres karmienia, a potem dymek staje się ważniejszy od rozumu. Bardzo niebezpieczne dla kobiety w ciąży jest bierne palenie - przebywanie w towarzystwie osób palących. Wszystkie wdychane przez nią rakotwórcze, promieniotwórcze i trujące składniki dymu tytoniowego wraz z krwią przez pępowinę przenikają do krwi płodu. Gdy już urodzisz i wykarmisz, paląc papierosy przy dziecku, nadal je będziesz zatruwać. Weź pod uwagę, że dzieci oddychają szybciej niż dorośli, więc wchłaniają więcej dymu. Poza tym dym nie wciągnięty do płuc palacza, ale krążący w pomieszczeniu, zawiera więcej substancji smolistych i tlenku węgla, dlatego bardziej truje.

Niebezpieczne dla zdrowia bierne palenie papierosów

Czy chcesz, aby twoje dziecko paliło papierosy? Jeśli ty palisz, ono pali biernie wraz z tobą. Jego wybory w przyszłości będą zależeć od doświadczeń i obserwacji z dzieciństwa. To przecież ty dajesz mu wzorce zachowań na całe życie. Liczne badania wskazują, że postawy przejęte od rodziców są najtrwalsze. Dotyczy to podziału na dobro i zło. Również picia alkoholu i palenia tytoniu. - Zachowuj się tak, jak chciałabyś, żeby zachowywało się twoje dziecko - apeluje Beata Mierzejewska, pedagog-terapeuta z Zespołu Szkół Terapeutycznych w Warszawie. - Kiedy w zdenerwowaniu sięgasz automatycznie po papierosa, wtedy twoje dziecko uczy się, że palenie poprawia samopoczucie. Dziecko potrzebuje wzorów, więc naśladuje rodziców. Co dzień chłonie i przyswaja to, co robią, a nie to, co mówią. Dlatego wszystkie rady i kazania razem wzięte nie znaczą tyle, ile czyny. Przykład działa silniej niż słowa. Zastanów się, czy jesteś dobrym wzorem do naśladowania. Paląc papierosy, zwiększasz prawdopodobieństwo, że twoje dzieci też będą palić. „Gdy nastolatek po raz pierwszy sięga po papierosa, czuje wewnętrzne przyzwolenie rodziców-palaczy", pisze Beata Mierzejewska.

Rzucenie palenia nie musi oznaczać, że przytyjesz

Jedną na sześć kobiet powstrzymuje przed rzuceniem nałogu obawa, że utyje. Istotnie, po odstawieniu nikotyny zmienia się metabolizm i rośnie apetyt, ale przecież nie każdy palący jest szczupły i nie każdy szczupły pali! Tyje tylko jedna trzecia byłych palaczy, mężczyźni zwykle o trzy kilogramy, kobiety nie więcej niż cztery. To mała cena za pozbycie się uzależnienia. I nie każdy ją płaci. Jeśli zależy ci na utrzymaniu wagi, odżywiaj się właściwie. Wystarczy zachować odpowiednią dietę i zwiększyć aktywność fizyczną.

Zrób to koniecznie

  • Jedz regparnie o stałych porach, najmniej
    na kolację.
  • Polub razowe pieczywo i otręby.
  • Aby zlikwidować ssanie, między posiłkami pogryzaj np. surową marchewkę, pestki dyni, jedz owoce.
  • Pij dużo wody, soków owocowych
    i warzywnych (witaminy w naturalnej postaci służą również zregenerowaniu zatrutego organizmu).
  • Licz kalorie.
  • Przez pierwsze trzy miesiące codziennie się waż
    i notuj swoją wagę.
  • Codziennie spaceruj, ćwicz lub zapisz się na gimnastykę, taniec, kurs jogi, aerobik lub basen
    i znajdź w tym przyjemność, relaksuj się.

Statystyki dotyczące palenia papierosów

Z powodu palenia w XX wieku na świecie zmarło 100 milionów ludzi. To jak gigantyczna epidemia. W Polsce jest dziewięć milionów palaczy - 40 proc. dorosłych; mężczyzn i 20 proc. dorosłych kobiet. Około 80 proc. palaczy chciałoby zerwać z nałogiem. W Polsce najczęściej palą kobiety pomiędzy 30 a 49 rokiem życia (co trzecia). Liczba palaczek w tym przedziale wiekowym ciągle wzrasta. Do kontaktu z papierosami przyznaje się aż 70 proc. piętnastoletnich dziewcząt. Około 40 proc. palących Polek pierwszego papierosa zapala w ciągu pół godziny po przebudzeniu. To jest już uzależnienie. Regularnie palące wypalają dziennie 14 papierosów. Przeciętna Polka ma prawie 19-letni staż palenia. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych w Polsce paliło 20 proc. kobiet w ciąży. Badania epidemiologiczne wskazują, że co dziesiąta kobieta w wieku 35-64 lata umrze przedwcześnie z powodu palenia tytoniu. Nie czujesz smrodku, który cię otacza, ale może zobaczysz coraz głębsze bruzdy biegnące od nozdrzy do kącików ust, poszarzałą cerę. Po latach dojdą trwałe przebarwienia na zębach i zażółcone palce.

UWAGA! Do kontaktu z papierosami przyznaje się aż 70 proc. 15-letnich dziewcząt. Tymczasem badania przeprowadzone w USA i Kanadzie wykazały, że właśnie dla nich, dla białych dziewcząt w wieku poniżej 18 lat, nikotyna jest najbardziej niebezpieczna; uzależniają się od niej nawet w ciągu kilku dni!

miesięcznik "Zdrowie"

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE
statystyka
|

No dobrze, ale kto częściej umiera na choroby odtytoniowe? Małoletnie dziewczęta czy jednak starsi panowie...

Takbir
|

"Wychodząc z mieszkania, spotkałam 70-letnią sąsiadkę z papierosem w ustach"
Widzicie ma 70 lat, pali papierosy i wciąż żyje, nie łudźcie się, że każdy/każda z was nie paląc będzie miała piękną cerę w wieku 70 lat, bo zmarszczki w takim wieku dopadną każdego, a ich ilość w dużej mierze jest uzależniona od typu cery i spraw genetycznych. Nie łudźcie się też, że każdy/każda z was w ogóle dożyje takiego wieku nie paląc, bo samo rzucenie palenie nie jest receptą na długowieczność, tutaj dochodzą takie kwestie jak zdrowe odżywianie (a statystycznie o wiele więcej ludzi się niezdrowo odżywia niż pali papierosy), jak aktywność fizyczna (j.w), nie mówiąc już o wypadkach, które mogą się wam zdarzyć.

wik
|

Rzucilam z dnia na dzien. Po 20 latach palenia smrod stal sie nie do zniesienia.Bez plasterkow, gum, terapii. Jestem szczesciara, ze sie udalo. Po 20 miesiacach kupilam laptopa za zaoszczedzona kase. Teraz tylko zwalczyc powstala nadwage :-)) . Pierwszy krok to chciec tak gleboko w sercu a reszta pojdzie spoko.

ewa
|

pale bo jest to siniejsze odemnie przykre:(

g
|

ja tez rzuciłam. choc po pół roku od czasu do czasu zdaza mi sie zapalic.dla mnie najgorsze jest chyba to ze papieros kojazy mi sie z przyjemnoscia. poprostu to lubie. a najbardziej na mnie zniechecajaco działa zapach.

lovi
|

Rzuciłam palenie 1,5 m-ca temu,dokładnie w dzień kobiet i to zupełnym przypadkiem.Mogłabym się długo na ten temat wywodzić dlaczego,po co , dlakogo,itd.ale nie w tym rzecz moim zdaniem żeby rzucić trzeba po prostu chcieć,i żadne plastry,gumy i inne nie pomogą jeśli się naprawdę nie chce.Ja brałam się na wytrzymałość z dnia na dzień, i tak minęło 1,5m-ca bo chcę nie palić.W moim mieszkaniu się nie pali i nigdy nie paliło (wychodziliśmy na dwór) jak teraz ktoś wróci z papierosa do mieszkania to dopiero czuję jak to śmierdzi,jak ten ktoś śmierdzi,a z buzi jak z popielniczki pełnej petów fuuuuj ludzie NIE PALCIE nie zdajecie sobie sprawy co to za smród

kasandra251
|

Zgadzam się z tym że palenie szkodzi,ale ja mam zbyt słabą wolę aby rzucić papierosy.Wiem że są one niezdrowe,powodują wiele schorzeń ale ja nie mam zamiaru żyć wiecznie.Na raka płuc umieraja nie tylko palacze,ludzie nie palący również.Sama mam sacharoidozę i nie przejmuję się tym,nasza atmosfera,jedzenie też jest zatrute.To co mam nie jejśći nie oddychać?A to że Kasiu jestes chora to nie jest niczyja wina i nie możesz uogólniać.tabletki to też chemia która może Cię zabić,bo nie oszukujmy się nie ma zdrowych leków,na jedno pomagaja na drugie szkodzą.Pozdrawiam

Kaśka
|

Dodam, że mam 23 lata, a to stało się rok temu. Może kogoś to uderzy jak młotem w głowę jeśli chodzi o uświadomienie sobie szkodliwości palenia. I przestaniecie mówić tak jak ja wcześniej po przeczytaniu napisu, że palenie powoduje choroby układu krążenia, że "to mnie nie dotyczy" lub dodawałam "rzucę po 35 roku życia" ;) Nie dożyłabym :) I może przekona Was bardziej, że po tamtym epizodzie będę musiała się leczyć do końca życia tabletkami, które żeby brać, muszę dwa razy w tygodniu chodzić do lekarza na badanie krwi (kosztujące paczkę papierosów :)). Dotarło, drogie kobietki? :)

Kaśka
|

Mnie palenie połączone z antykoncepcją hormonalną spowodowało zatorowość płucną. Rzuciłam jedno i drugie. W końcu wróciłam do palenia i doszło do nawrotu choroby. Ledwo przeżyłam. Teraz już długo nie palę. Początkowo musiałam walczyć o swoją wagę, bo przytyłam kilkanaście kilo, ale było warto przez to przejść. Przestałam mieć problem z zatokami, całorocznymi przeziębieniami, przestałam solić i słodzić, gdyż zaczęłam czuć właściwy smak i zapach oraz nie tracę dziennie 8min (paliłam 100's) x ok. 25 papierosów = ponad 3h dziennie na palenie, a także nie spóźniam się nigdzie nie musząc "dopalić papierosa". Dziennie wydaję o ponad 10zł mniej, które przeznaczam na ulubioną prasę, drobny upominek dla kogoś, bilet do kina, jakieś egzotyczne owoce, droższe herbaty, więc coś co wydawało mi się wcześniej drogie jest jakoś łatwiej kupić, a ile mam dzięki temu rozmaitej, często wręcz zdrowej przyjemności. Może kogoś to przekona do rzucenia :)

joa
|

Nie palę (na razie)! Od 3 miesięcy i mam nadzieję, że mi to zostanie. Dlaczego rzuciłam? Z 3 powodów: by udowodnić sobie, że jednak ja rządzę moim życiem (polecam rzucenie na doła :)), by wolniej się starzeć i by mój 13-letni syn zrozumiał, że nie żartuję, gdy mówię, że nie chcę, by palił i że papierosy zabijają. Po prostu głupio się czułam, gdy z "fajkiem w ręku" usiłowałam zapobiegać jego ewentualnym próbom popalania - to przecież taki głupi wiek.
Mam nadzieję, że moje "na razie", pewien rodzaj asekuracji wynikający z prawie ćwierczwiekowego stażu palacza, wkrótce zniknie - uleci z dymem - nie z mojego papierosa :))) Pozdrawiam