Karmienie piersią: co to jest laktacja i jak sobie poradzić z problemami?

2007-05-07 2:09 Małgorzata Wesołowska | Konsultacja: lek. med. Mariola Małecka, doradca laktacyjny

Karmienie piersią zapewnia dziecku prawidłowy rozwój i jest korzystne dla zdrowia. Dzięki karmieniu piersią między wami wytwarza się też wyjątkowa więź. Ale karmienie naturalne nie zawsze jest usłane różami. Ma też wady.

Kobiece mleko zawiera nie tylko składniki odżywcze, niezbędne dla prawidłowego rozwoju dziecka, ale też przeciwciała i inne substancje, które podnoszą odporność dziecka i wspomagają jego niedojrzały układ immunologiczny. Są to m.in. limfocyty zwiększające poziom przeciwciał, makrofagi, które niszczą zarazki, oraz cenna immunoglobulina sekrecyjna SigA, która chroni malca przed alergią pokarmową. To dlatego niemowlęta karmione piersią rzadziej mają kolkę, łapią katar i przeziębiają się. Mniej jest wśród nich przypadków zespołu nagłej śmierci łóżeczkowej. Rzadziej zapadają na zapalenia układu oddechowego i moczowego czy choroby układu pokarmowego – zarówno w niemowlęctwie, jak i później. Jako nastolatki nie mają problemów z próchnicą, mniejsze jest też u nich ryzyko wystąpienia otyłości i cukrzycy. Niektóre badania wskazują, że dzieci karmione piersią mają wyższy iloraz inteligencji, lepiej rozwijają się psychicznie i społecznie.

Karmienie piersią służy mamie

Karmienie piersią jest dobre również dla ciebie, ponieważ pomaga po porodzie wrócić do formy. Gdy dziecko ssie pierś, twoje ciało wytwarza oksytocynę. To hormon, który powoduje właściwe obkurczanie macicy. Ma on także wpływ na system nerwowy – wywołuje uczucie błogości i szczęścia. Humor zapewne poprawi ci też fakt, że karmienie dziecka przyspiesza zmniejszenie wagi i odzyskanie dawnej figury. Przed ciążą twoje dzienne zapotrzebowanie na energię wynosiło ok. 2000 kcal. Niemowlę  „wyciągnie” z ciebie każdego dnia ok. 700 kcal. Dlatego będziesz chudła, nawet jeśli zaczniesz jeść więcej. Współczesna medycyna odkryła jeszcze inne zalety naturalnego karmienia piersią – zmniejsza ono ryzyko wystąpienia u kobiety poważnych chorób: raka piersi i jajnika oraz osteoporozy.

Karmienie piersią - jak to działa

Kiedy niemowlę zacznie ssać pierś, pobudzi twoje nerwy czuciowe, co będzie sygnałem dla mózgu, by wydzielił prolaktynę. Hormon ten pobudza pęcherzyki mleczne do wytwarzania pokarmu. Dlatego tak ważne dla prawidłowej laktacji jest regularne przystawianie malca do piersi, bez dopajania czy dokarmiania. Im częściej niemowlę będzie ssało, tym więcej mleka wyprodukuje twój organizm.

7 składników zwiększających laktację

Równocześnie z prolaktyną uwalniana jest oksytocyna, która obkurcza mięśnie oplatające pęcherzyki i przewody mleczne, co ułatwia wypływanie mleka z piersi. Pierwsze mleko, które pojawia się w piersiach zaraz po porodzie, to tzw. siara. Jest to gęsta substancja zawierająca mnóstwo składników uodporniających. Siara szybko ustępuje miejsca mleku, które jest bardziej rozwodnione, ale i tak pełne wartościowych substancji: laktozy, tłuszczów, białek, węglowodanów, witamin oraz składników mineralnych. Ssanie to odruch, który dzieci nabywają już w łonie matki. W pełni kształtuje się on w chwili, gdy zaczynasz przystawiać dziecko do piersi.

Jak przeprowadzić idealne karmienie piersią?

Jak wszystko, tak i karmienie piersią wymaga wprawy. Wiele mam ma z tym problemy, zwłaszcza na początku, kiedy odruch ssania nie jest jeszcze w pełni rozwinięty. Dlatego warto wypróbować kilka pozycji i sprawdzić, która najlepiej odpowiada tobie i maleństwu.
» Najczęściej karmi się dziecko na siedząco, gdy niemowlę spoczywa na ramieniu mamy. W tej pozycji bardzo istotne jest prawidłowe ułożenie dziecka – tak, by nie leżał na plecach, lecz na boku, zwrócony brzuszkiem do twego ciała. Wówczas nie będzie musiał wykręcać główki w stronę twojej piersi, co bardzo utrudnia ssanie.
» Wygodne jest też karmienie dziecka na leżąco – przydaje się w pierwszych dniach, gdy jesteś jeszcze obolała, a także w nocy, gdy bierzesz niemowlę do swego łóżka.
» Warto też wypróbować pozycję „spod pachy” – ty siedzisz na łóżku, a dziecko leży u twego boku na zwiniętej kołdrze lub kocu, na wysokości twojego biustu. W tej pozycji łatwiej ci będzie manipulować piersią i pomóc dziecku, które ma problemy z uchwyceniem brodawki.
» Nim dziecko zacznie ssać, powinno mieć szeroko otwartą buzię (w tzw. rybkę). Aby rozchyliło wargi, wystarczy podrażnić mu je sutkiem lub połaskotać policzek – odruchowo otworzy buzię i będzie szukać piersi.
» Gdy dziecko już otworzy usta, energicznym ruchem przysuń jego główkę do swojej piersi. Pierś i otoczka brodawki powinny wypełniać całą buzię dziecka, a jego nosek i broda – przylegać do twojej piersi. Jeżeli nosek malca jest wciśnięty w twoje ciało i utrudnia mu oddychanie, uciśnij palcem pierś obok nozdrzy dziecka, by zapewnić mu dostęp powietrza.
» Jeżeli szczęka dziecka porusza się miarowo, a ty słyszysz rytmiczne połykanie, to znaczy, że malec ssie prawidłowo.
» Gdy w czasie karmienia zaboli cię pierś lub brodawka, przystaw malca ponownie. Tylko niewłaściwe chwycenie brodawki wywołuje ból.

Gdy niemowlę ma problemy z uchwyceniem piersi

Zdarza się, że dziecko ma problem z uchwyceniem piersi, gdy jest ona bardzo nabrzmiała i twarda. Wtedy najlepiej odciągnąć odrobinę mleka. Niekiedy kobieta ma płaskie czy wklęsłe brodawki, co bardzo utrudnia ssanie. Nie trzeba się tym martwić, bo regularne przystawianie maleństwa do piersi sprawi, że brodawki wyciągną się same. Warto też tuż przed karmieniem odessać trochę mleka - laktator wyciągnie brodawkę i malec szybciej ją złapie.

Ważne

  • Ssanie piersi nie tylko zaspokaja głód dziecka. To również doskonały sposób na uspokojenie malca, ukojenie jego płaczu, a także złagodzenie bólu. Dlatego przystawiaj dziecko do piersi np. po wykonaniu mu szczepienia lub po pobraniu krwi.
  • Wielkość twoich piersi nie ma wpływu na laktację. Nawet jeżeli masz mały biust, potrafisz wykarmić swoje dziecko, czyli zapewnić mu odpowiednią ilość wartościowego pokarmu.
  • W czasie jednego karmienia mleko zmienia swój skład. Na początku zawiera więcej wody, by zaspokoić pragnienie dziecka. Po kilku minutach zagęszcza się i staje się bardziej tłuste - dzięki temu malec najada się do syta.
  • Po południu poziom prolaktyny jest niski, więc mleka jest mniej niż w pozostałych porach dnia i nocy.

Nawał - co robić?

Młoda mama często martwi się, czy dobrze karmi, zwłaszcza gdy zaskakują ją zjawiska, których się nie spodziewała. Nawał mleka czyli nagły wzrost laktacji pojawia się między 2. a 6. dobą po porodzie. Kobieta jest dosłownie zalana mlekiem, które samo tryska z nabrzmiałych piersi (w ciągu jednej nocy mogą urosnąć o dwa rozmiary!). W tej sytuacji trzeba jak najczęściej przystawiać dziecko do piersi lub odciągać mleko laktatorem. Jest to konieczne, inaczej w piersi powstanie zastój pokarmu i może dojść do zapalenia, a w konsekwencji do ropnia piersi.

Jak wygląda zastój pokarmu?

Pierś boli i jest twarda jak kamień. Możesz wtedy stosować ciepłe okłady przed karmieniem dziecka i chłodne – po karmieniu dziecka. Jeśli pojawi się gorączka, przyłóż do piersi schłodzone i stłuczone liście białej kapusty, które mają działanie przeciwzapalne, i jak najczęściej karm dziecko. Gdy to nie pomoże, zgłoś się po pomoc do poradni laktacyjnej.

Gdy karmienie piersią stwarza problemy

Kryzys laktacji może pojawić się około 3.–6. tygodnia. Mleka jest wtedy trochę za mało w stosunku do potrzeb dziecka. Głodne dziecko częściej dopomina się karmienia i dłużej ssie pierś, pobudzając ją do zwiększania produkcji. Kryzys minie po kilku dniach, pod warunkiem, że nie będziesz dziecka dopajać i dokarmiać. Możesz pić specjalne herbatki, które pobudzą produkcję mleka.
Zdarza się, że gdy dziecko zacznie ssać (a na początku nie zawsze robi to prawidłowo), delikatna skóra brodawek pęka i karmienie piersią wywołuje ból. Jeżeli masz taki problem, po karmieniu piersią posmaruj brodawki pokarmem wyciśniętym z piersi, który zawiera substancje ochronne i gojące. Nie noś biustonosza ani obcisłych ubrań, a najlepiej paraduj po domu topless. Wietrzenie ranek przyspieszy ich gojenie się. Możesz też sięgnąć po maść rumiankową lub kremy z lanoliną. Lanolina łagodzi podrażnienia, natłuszcza i nawilża skórę. Kremów nie trzeba zmywać z piersi przed karmieniem. Możesz też używać ochronnych nakładek na brodawki. Po kilku dniach ranki zagoją się, a twoje piersi przyzwyczają się do nowego traktowania.

Zrób to koniecznie

Jeżeli chcesz się upewnić, czy twoje dziecko ssie prawidłowo i najada się, odpowiedz na pytania:

  • Czy dziecko ssie za każdym razem przez 10–20 minut?
  • Czy karmisz piersią 8–10 razy w ciągu doby?
  • Czujesz mrowienie, kiedy pokarm wypływa z piersi?
  • Czy po karmieniu pierś jest pusta i miękka?
  • Czy twój malec siusia 6–8 razy na dobę i 3–5 razy robi kupkę?
  • Czy dziecko przybiera na wadze (ok. 120 g na tydzień)?

Jeżeli przynajmniej 4 odpowiedzi są twierdzące, nie masz się czym martwić.

miesięcznik "M jak mama"

Polecamy e-poradnik
E-poradnik - piramida odżywiania dla mamy karmiącej piersią

Autor: Materiały prasowe

Z poradnika dowiesz się:

  • ile kalorii potrzebuje organizm karmiącej mamy
  • co powinno być podstawą diety w czasie laktacji
  • ile warzyw i owoców dziennie możesz i powinnaś jeść
  • czy mleko i produkty mleczne są zalecane czy odradzane
  • ile jajek i mięsa możesz zjadać tygodniowo
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

Czytaj e-wydanie cenie 1,00 zł i zyskaj dostęp do numerów archiwalnych! W nr 6/2020 "Zdrowia" m.in.: jak działają jelita, 10 pytań o wazektomię, uzależnienia a płeć, dłonie pod ochroną, ćwiczenia na smukłe nogi. "Zdrowie" to 76 stron rzetelnej wiedzy!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie  6/2020
KOMENTARZE
Oli
|

Zdecydowanie najlepszym rozwiązaniem jest karmienie piersią, więc jeśli tylko mamy siłę i ochotę to warto. Co prawda sama miałam kilka gorszych chwil, kiedy laktacja się zmniejszała i stres mnie dopadał. Ale wystarczało kilka dni z lactosan mama i wszystko wracało do normy, a ja stawałam się spokojniejsza. Nawet mogłabym go cały czas pić, bo jest karmelowy i można go łączyć z różnymi płynami.

Laura
|

Zamiast sztucznego mleka lepiej stosować np. prolaktan, który wzmacnia produkcję pokarmu, do tego wystarczy pić dużo wody i będzie okej. nie polecam stosowania ziołowych herbatek, które wypłukują z organizmu cenne minerały ani tym bardziej picia piwa na poprawę laktacji, bo to może tylko zaszkodzić dziecku.

blanka
|

Nie ma czegoś takiego jak dieta matki karmiącej, dieta powinna być zdrowa po prostu. No chyba, że dziecko ma alergię, to inna gadka. Co do wspomagania laktacji to warto kupić jakiś środek wspomagający w aptece, pić dużo wody i częściej przystawiać dziecko.

isiak
|

Na początku chyba każdej mamusi jest ciężko z karmieniem i brakiem pokarmu alę są na to sposoby wystarczy tylko wspomagać się preparatami na laktacje np. prolaktan prenalen stosować prawidłową dietę dla mam karmiących mało stresu dużo odpoczynku aby mieć siły na kolejne karmienia itd.

Ada
|

wiesz co dużo dają karmienia nocne dziecka, wtedy pokarm ma inny skład niż dzienny, zawiera więcej kalorii. W nocy wzrasta stężenie we krwi prolaktyny i mamy więcej pokarmu. Ja dużo korzystałam z książki warto karmić piersią, tam jest dużo cennych rad dla młodych mam. Lactosan piłam bo nam na szkole rodzenia rozdawali i dostałyśmy spory zapas. Możesz również kupić specjalną poduszkę do karmienia mi bardzo pomogła.

Mamcia
|

a co robiłaś na poprawę laktacj??

Wera
|

Co Wy z tym lactosanem? Mnie tam wcale nie pomógł.

loki
|

ja piłam herbatkę ziołową Lactosan na poprawę laktacji i u mnie się sprawdziła. Dodatkowo musisz przystawiać częściej dziecko do piersi, tak to działa że im częściej przystawiasz tym więcej mleka się produkuje. Zobacz również czy przystawiasz prawidłowo.

Mamsia
|

ja też mam problemy z laktacją, jeśli któraś z was ma sprawdzone sposoby to proszę o rady.

m_adzia
|

Fajny sposób z ta rurka przy piersi. Ja jestem w trakcie kryzysu laktacyjnego i prosze o pomoc. Robie już wszystko co kazała poloża a ilosci mleka bardzo małe. Słyszał o suplemencie femaltiker na bazie słodu jeczmiennego i chcialabtm go pić ale zastanawiam sie czy jest bezpieczny dla maluszka.