W Szpitalu Południowym dochodziło do błędów lekarskich? Prokuratura bada pięć przypadków śmierci pacjentów

W Szpitalu Południowym prokuratura prowadzi kilka postępowań dotyczących funkcjonowania placówki. Najpoważniejszy wątek obejmuje pięć przypadków potencjalnych błędów medycznych, ale śledczy badają też zarzuty oszustwa na ponad 583 tys. zł oraz informacje o „skróconej ścieżce” dostępu do lekarza. Część doniesień nie znalazła dotąd potwierdzenia.

Dwaj mężczyźni z aktówkami idą w stronę Szpitala Południowego obok auta prokuratury. O śledztwie przeczytasz na Poradnik Zdrowie.
Autor: AI/ Wygenerowane przez AI AI wygenerowany obraz do artykułu
  • Prokuratura postawiła poważne zarzuty lekarzowi Szpitala Południowego, dotyczące oszustwa na kwotę ponad 583 tysięcy złotych.
  • Trwają szeroko zakrojone śledztwa dotyczące również potencjalnych błędów medycznych, podejrzeń o "VIP Room" oraz nieprawidłowości w szpitalnym prosektorium.
  • Sprawy te ujawniają szereg problemów w funkcjonowaniu placówki i wzbudzają poważne pytania o bezpieczeństwo pacjentów.

Zarzuty oszustwa w Szpitalu Południowym: Wątpliwe faktury lekarza Dawida K.

Warszawska Prokuratura Okręgowa postawiła zarzut oszustwa na dużą skalę lekarzowi Dawidowi K., który jest związany ze Szpitalem Południowym. Według śledczych, medyk miał naciągnąć placówkę na ponad 583 tysiące złotych poprzez przedstawianie fałszywych faktur. Jak wyjaśnił prok.

Piotr Antoni Skiba, rzecznik prokuratury, sprawa dotyczy kilkudziesięciu dokumentów, które lekarz składał przez kilka miesięcy podczas swojego zatrudnienia w szpitalu. Wobec Dawida K. zastosowano surowe środki zapobiegawcze. Lekarz objęty jest dozorem policyjnym, musiał wpłacić 200 tysięcy złotych poręczenia majątkowego (co już nastąpiło) oraz otrzymał zakaz opuszczania kraju, a jego paszport został zatrzymany.

Mimo przedstawionych zarzutów, Dawid K. nie przyznaje się do winy. Złożył już wstępne wyjaśnienia, a prok. Piotr Antoni Skiba przekazał: - Zawnioskował o dostęp do akt i zapowiedział, że po zapoznaniu się z nimi, złoży dodatkowe obszerne wyjaśnienia. Śledztwo w tej sprawie jest niezwykle szczegółowe. Prokuratorzy analizowali dokumentację pracowniczą lekarza z różnych placówek, w tym ze Szpitala Południowego i Bródnowskiego, a także z przychodni.

Zabezpieczono dokumenty z Rady Dzielnicy Ursynów, a nawet płyty z nagraniami programów telewizyjnych, w których mógł występować Dawid K. Przesłuchano świadków, którzy zajmowali się rozliczaniem faktur, a także pozyskano wszelkie dostępne dane elektroniczne: od operatorów telekomunikacyjnych, po logowania do szpitalnego sprzętu komputerowego, bramek wejściowych i parkingu. Zwrócono się nawet o dane informatyczne do linii lotniczych.

Analiza wszystkich zebranych informacji, przeprowadzona przez CBA, wykazała, że w wielu przypadkach lekarz Dawid K. nie przebywał w szpitalu, choć tak wynikało z dokumentacji, lecz był poza Warszawą, a czasem nawet za granicą.

Poradnik Zdrowie – Bezpieczna farmakoterapia i cyfrowe bliźniaki

Kontrowersje wokół błędów medycznych i nadzoru nad szpitalem

Niezależnie od zarzutów wobec Dawida K., Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi drugie, szeroko zakrojone postępowanie dotyczące nieprawidłowości w funkcjonowaniu Szpitala Południowego. Śledztwo to zostało wszczęte po wywiadzie, jakiego udzielił w Kanale Zero były ordynator oddziału chirurgii, Emil Jędrzejewski.

Stwierdził on wówczas, że na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym (SOR) procedury medyczne były wykonywane wadliwie, co miało prowadzić do powikłań, a w niektórych przypadkach nawet do śmierci pacjentów. Mimo że te doniesienia wywołały szeroki oddźwięk, zeznania doktora Jędrzejewskiego, złożone przed prokuratorem, okazały się mniej kategoryczne niż jego medialne wypowiedzi. Rzecznik prokuratury, prok.

Skiba, stwierdził: - Możemy na tym etapie już potwierdzić, że zeznania doktora Jędrzejewskiego nie są tak kategoryczne, jakby się wszyscy spodziewali, zwłaszcza po obejrzeniu pamiętnego wywiadu w Kanale Zero. Dodał, że zeznania te pochodzą głównie "ze słyszenia", a nie są relacją świadka naocznego, co znacznie ogranicza ich wiążący charakter.

Obecnie najważniejszym wątkiem śledztwa jest kwestia pięciu przypadków potencjalnych błędów w sztuce lekarskiej, obejmujących zarówno obszar zabiegowy, jak i diagnostyczny. Prok.

Skiba przekazał: - Biorąc pod uwagę zupełnie inną dynamikę, jeśli chodzi o gromadzenie materiału dowodowego w przypadku błędów w sztuce lekarskiej, i ilość weryfikowanych potencjalnych zaniedbań, prokurator podjął decyzję o wyłączeniu materiału dowodowego do odrębnego postępowania i zostało zainicjowane nowe śledztwo we wrześniu tego roku. W tej sprawie lekarz Dawid K. będzie przesłuchiwany w charakterze świadka.

"VIP Room" i uprzywilejowane przyjęcia: Co na to prokuratura?

Kolejny wątek, który jest intensywnie weryfikowany przez prokuraturę, dotyczy funkcjonowania tak zwanego "VIP Roomu" oraz kwestii skróconej ścieżki przyjmowania pacjentów w Szpitalu Południowym. Wiele mówiło się o rzekomym wykorzystywaniu specjalnego pomieszczenia, przejętego od Warszawskiego Centrum Chirurgii Kręgosłupa, w sposób niezgodny z regulaminem szpitala.

Jednak dotychczas zebrane dowody, w tym zeznania świadków i monitoring, nie potwierdzają tych doniesień. Rzecznik warszawskiej prokuratury przekazał: - Dotychczas zebrane dowody w postaci zeznań świadków nie potwierdzają, iż pomieszczenie przejęte od Warszawskiego Centrum Chirurgii Kręgosłupa było wykorzystywane w innym celu niż przewidziano w regulaminie szpitala.

Podkreślił również, że nikt nie potwierdził, iż widział tam jakichś polityków czy celebrytów, a monitoring również tego nie wskazał. Inaczej ma się sprawa z domniemanymi "skróconymi ścieżkami" dostępu do porad medycznych. Prok. Skiba zaznaczył: - Natomiast w zeznaniach kilku świadków, głównie z rejestracji SOR-u, pojawiła się kwestia skróconej ścieżki udzielania porad medycznych.

Pojawiły się informacje, że osoby dzwoniły na rejestrację, prosząc o poradę konkretnie do doktora Dawida K., a także powoływały się na to, że numer telefonu otrzymały od niego w "specjalnym trybie". Prokuratura już wytypowała kilkanaście osób, zarówno polityków, jak i postaci publicznie rozpoznawalnych, które zostaną przesłuchane przez prokuraturę i Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA) w ciągu najbliższych tygodni.

Nieprawidłowości w szpitalnym prosektorium: Łapownictwo i znieważenie zwłok?

Czwarte śledztwo, nadzorowane przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie, dotyczy poważnych nieprawidłowości w prosektorium Szpitala Południowego. W tej sprawie badane są podejrzenia tak zwanego łapownictwa menadżerskiego. Chodzi o pobieranie nienależnych opłat za ubieranie zwłok oraz polecanie konkretnych zakładów pogrzebowych przez kierownictwo prosektorium.

Prokuratorzy weryfikują również kwestię ewentualnego znieważenia zwłok, co jest szczególnie bulwersujące. Postępowanie to zostało wszczęte w związku z publikacją portalu Onet, która ujawniła te alarmujące praktyki. Prokuratura zaapelowała do społeczeństwa o zgłaszanie się świadków.

Do tej pory na wezwanie odpowiedziało siedem osób: dwóch przedstawicieli branży funeralnej, trzech przedstawicieli rodzin zmarłych oraz jeden pracownik szpitala. Rzecznik prokuratury, prok. Skiba, ponownie zaapelował do przedstawicieli branży pogrzebowej o zgłaszanie się i przekazywanie informacji, które mogą pomóc w wyjaśnieniu tej wrażliwej sprawy.

Prokuratura zapowiedziała, że kolejna konferencja prasowa, na której zostaną przedstawione aktualne informacje dotyczące wszystkich tych postępowań, jest planowana na drugą połowę stycznia przyszłego roku.

Siła Kobiet
CELIAKIA – choroba o której nikt nie wie. SIŁA KOBIET