- Ból przewlekły to ogromne cierpienie dla pacjenta, ale także niewidzialne obciążenie dla całego społeczeństwa i gospodarki.
- Według ekspertów ukryte koszty związane z długotrwałym bólem w Europie mogą pochłonąć nawet 10 procent rocznego PKB.
- Inwestycja w profilaktykę i skuteczne leczenie bólu przewlekłego to klucz do poprawy zdrowia obywateli i kondycji finansowej państw.
Niewidzialny przeciwnik: ból przewlekły i jego koszty dla gospodarki
Przewlekły ból to znacznie więcej niż tylko fizyczne cierpienie. To także olbrzymi, często niedoceniany ciężar dla całego społeczeństwa i gospodarki.
Jak podkreśla dr n. o zdrowiu Marzena Domańska, prezes Fundacji Eksperci dla Zdrowia, w Europejskim Dniu Świadomości Bólu, ukryte społeczne koszty bólu przewlekłego to nie tylko wydatki na leczenie, ale przede wszystkim utracony potencjał zdrowotny, zawodowy i ekonomiczny osób, które z nim żyją.
Szacuje się, że w krajach Unii Europejskiej łączne koszty - zarówno te bezpośrednie, jak i mniej widoczne pośrednie - wynikające z bólu przewlekłego wynoszą od 3 proc. do nawet 10 proc. produktu krajowego brutto rocznie.
Do schorzeń, które generują szczególnie wysokie obciążenia finansowe, należą bóle pleców, bóle nowotworowe oraz ból neuropatyczny - wyjaśniła dr Marzena Domańska w rozmowie z Polską Agencją Prasową.
Jak ból wpływa na rynek pracy? Absencja i "prezenteizm"
Długotrwały ból znacząco wpływa na zdolność do pracy, co przekłada się na gigantyczne straty ekonomiczne. Europejskie badania pokazują, że około połowy osób doświadczających przewlekłego bólu ma trudności z wykonywaniem pracy zawodowej. Co więcej, silny ból może zmniejszyć prawdopodobieństwo zatrudnienia w pełnym wymiarze czasu pracy nawet o 20 procent.
Analizy przeprowadzone w pięciu krajach europejskich - Wielkiej Brytanii, Francji, Hiszpanii, Niemczech i Włoszech - ujawniły, że codzienne dolegliwości bólowe o umiarkowanym lub silnym nasileniu mogą mieć większy wpływ na absencję (czyli nieobecność w pracy) i prezenteizm (czyli obecność w pracy mimo choroby, której towarzyszy mniejsza efektywność) niż inne czynniki zdrowotne, takie jak współistniejące choroby przewlekłe czy wskaźnik masy ciała.
Miliardy euro w plecy. Konkretne liczby z Europy
Skala problemu jest widoczna w konkretnych danych z poszczególnych państw. Duże badanie przeprowadzone w Finlandii wykazało, że aż 30 procent zwolnień chorobowych potwierdzonych przez lekarza, trwających dłużej niż dwa tygodnie, można przypisać przewlekłemu bólowi.
W Irlandii roczne koszty pośrednie bólu przewlekłego, obejmujące między innymi utratę dochodów, świadczenia z tytułu niepełnosprawności oraz bezrobocia, oszacowano na 1,37 procent PKB.
Z kolei w Portugalii w 2016 roku wykazano, że koszty pośrednie związane z absencją, wcześniejszym przechodzeniem na emeryturę i utratą zatrudnienia wyniosły 2,64 miliarda euro rocznie, co stanowiło 1,55 procent PKB. Najnowsze badanie szwedzkie z 2024 roku wskazuje, że straty produktywności wynikające z absencji związanej z przewlekłym bólem mogą odpowiadać nawet 3,2 procent PKB.
Inwestycja w zdrowie to oszczędność. Co możemy zrobić?
- Koszty, które wynikają z ograniczenia aktywności zawodowej, stanowią znaczącą część całkowitego obciążenia ekonomicznego związanego z bólem przewlekłym - podkreśliła dr Domańska. Jej zdaniem oznacza to, że skuteczne działania w zakresie profilaktyki bólu przewlekłego, wczesnej diagnostyki, leczenia i rehabilitacji pacjentów z dolegliwościami bólowymi mogą przynieść korzyści nie tylko zdrowotne, lecz także ekonomiczne.
Pomogą one pacjentom utrzymać zdolność do pracy oraz ograniczyć koszty związane z niezdolnością do zatrudnienia. Właśnie dlatego Polskie Towarzystwo Badania Bólu wraz z Fundacją Eksperci dla Zdrowia przygotowało 10 rekomendacji.
Ich celem jest poprawa opieki nad pacjentami z bólem oraz ograniczenie zdrowotnych, społecznych i ekonomicznych konsekwencji przewlekłych dolegliwości bólowych. - Ból ma swoją cenę dla pacjenta, społeczeństwa i gospodarki, a skuteczna profilaktyka oraz dostęp do właściwego leczenia mogą tę cenę obniżyć - podsumowała dr Domańska.